Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla frazy: Forum o programach samochodowych





Temat: Pytania Przed Zakupem, URGENT!!!!!!!!!!!
1. pierwsze pytanie jest chyba retoryczne (wiadomo ze iPod jest najleprzy :P )

2. Ja na swojim Video 60 mam ok. 14,33 Giga muzyki 361,9 Mega Video 2,11 Giga
zdjęć i 10,88 Giga różnych danych dodatkowo mam 28,01 Giga wolnego i przyznam ze
daje mi to taki komfort ze jeśli pójde do kumpla i nagle zobacze ze ma na kompie
10 fajnych filmów których nie widziałem to w każdje chwili kome je zgrać i
zabrać do domu bez konieczności wypalania płytek (dodam ze zgrywanie 11 giga
filmów na iPoda zajeło około 8 minut WOOOOW) Myśle ze gdybym kupował iPoda teraz
napewno wziął bym wersję 80. CO pprawda nie wykożystuje wszystkiego ale przecież
za rok czy dwa moja biblioteka audio moze sie powiększyć a fajknie jest słuchac
w autku czego sie tylko chce zamiast żąglować CD-kami (warto od razu zastanowić
sie nad jakimś sprzętem do podłączenia zabaweczki do samochodowego audio).

3.Filmy na ipodzie ogląda sie super coprawda po jakiś 3 godzinach zaczynają
lekko piec oczy ale w końcu od czytania książek też a nikt nie mówi "Nie kupie
tej książki bo jest mała i sie bedzie cieżklo czytać" :P

4.Dla przykładu mam film BLADE na swoim iPodzie zajmóje on w wersji płytkowej
równe 700 Mega i trwa godzine i 48 minut. PO skonwertowaniu na iPoda zajmóje on
691 MEga (nie jest to specjalna kożyść pamięciowa ale to i tak kropla w morzu
dla mojego Video 60)

5. JA nie używam napisów j. agielski w amerykańskiej kinematrografii jest na
takim poziomie ze radzę sobie z nim bez poroblemu :P ale czytałem na forum ze da
sie to zrobić bodajże programem dr.divix ale nie jestem pewien poszukaj gdzieś
na tym forum to pisało nawet niedawno chyba ktoś o tym mówił i wynikało z tego
ze to łatwe ale głowy za to nie dam. A czy trudno si eje czyta????? no skoro
tytuły piosenek czyta sie bez problemu a nawet notatki textowe to dlaczego
napisy do filmu miało by sie źle czytać :P

6. KAżdy komp po podłączeniu iPoda reaguje na neigo wmiare szybko i poprostu w
Mój KOMPUTER pojawia sie nowy dysk. Nie można co prawda w ten sposób ingerować w
muzyke zgraną na iPOda zdjęcia itp. ale spokojnie mozna kopiowac tam różne dane.
Wystarczy w iTuns ustawić odpowiednią opcję. Ipod idealnie nadaje sie jako
przenośny dysk dzięki temu ze nie bazuje na pamieci FLASH tak jak rózne modne
ostatnio PENDRIVE-y tylko posiada własny dysk taki jak w komputerze. Wszystko
zgrywa się BAARDZO Szybko jedyna wada jest taka ze zawsze trzeba przy sobie
nosić kabel :P ale mozna sie przyzwyczaić.

OD razu przepraszam za wsyztskie błędy ortograiczne i spujnośc mojich wypowiedzi
ale starałem ci sie w miare jasno i szybko odpowiedziec na wszystkie Twoje
pytania. Mam nadzieje ze choć troche zaraziłem cię chorobą białych pudełeczek :P






Temat: propozycja dla przyszłych i obecnych mam
> Wiem , że dużo informacji mozna znaleźć w internecie, zwłaszcza na
> forum, ale z doświadczenia wiem, że nie każdy z tego korzysta.

Ale piszesz właśnie do kobiet forujących, z netem obeznanych.

> czasami przychodziły do mnie klientki, które wiedzaiły, że są w
> ciązy i nic poza tym. Nie wiedziały co mają zabrać do szpitala,
> że dziecko musi być przewozone w foteliku samochodowym, ile
> ubranek potrzebują, dlaczego dziecko powinno spać na plecach,
> po co jest laktator itp.

Jak ktoś nie ma dzieci, to nie musi tego wiedzieć. A jak się
zachodzi w ciążę, to radą służą mama, teściowa, koleżanka,
telewizja, internet itp. itd.
Jestem tuż przed porodem, wczoraj zapytałam dwóch koleżanek, jakie
wkładki laktacyjne polecają i jakie pieluszki warto kupić na
początek. O ileż przyjemniej niż - co właściwie? - pójść na
szkolenie? Z obacą osobą i za pieniądze o tym rozmawiać? Kto by miał
takie potrzeby? Ktoś bez znajomych, bez przyjaciółek?

> często widzę mają źle zamontowane foteliki samochodowe
> (np. kołyska na przednim siedzeniu i przodem do kierunku
> jazdy) albo co gorsza w ogóle nie uzywają fotelika, albo męczą
> się ze złożeniem wózka

Czasem się kupi coś nietrafionego albo się o czymś nie wie, jasne.
Ale jak chcesz wyselekcjonować taką grupę na szkolenie? "Zapraszam
wszystkim, którzy kupili fotelik XYZ i są z niego niezadowoleni bądź
trudno im się go instaluje! W programie zajęć..."

Warto też zauważyć, że zakres Twoich szkoleń pokrywałby się z tym,
co oferują szkoły rodzenia.

Przykro mi, że nie podtrzymałam Cię na duchu... Żałuję, bo sama
intesywnie myślę o założeniu własnej firmy i wiem, jakie to przykre,
gdy po wstępnym rozpoznaniu okazuje się, że nie jest różowo.






Temat: Przyjemny efekt 'wleczenia' samochodu na jałowym
Gość portalu: Marek napisał(a):

> Ciekawe rozwiazanie. Ale mozliwe chyba dopiero przy
> elektrycznie sterowanych zaworach a i to za pare lat.
> Powod dla ktorego przepustnica jest neizbedna to to ze
> mieszanka powinna miec staly stosunek paliwa do powietrza
> - inaczej masz albo tlenki azotu i spalanie detonacyjne
> albo weglowodory w wydechu i duze zuzycie paliwa.

Rzecz w tym, że te silniki już są w produkcji. Jak oni to zrobili - nie wiem,
ale zrobili...

> Sterowanie zaworami moglo byc cos dac gdyby sie dalo
> plynnie regulowac ich czas i stopien otwarcia. Takiego
> rozwiazania na razie nie ma - nawet slynne VVTI itp. to
> po prostu kilka "programow" (mechanicznych) otwarcia
> zaworow - nie ma plynnego sterowania. W przyszlosci beda
> zawory sterowane elektrycznie, ale na poczatku nadal beda
> binarne (tak jak pierwsze wtryskiwacze paliwa). Dopiero
> po pewnym czasie uda sie stworzyc w pelni kontrolowane
> zawory i wtedy przepustnica pojdzie w niepamiec (podobnie
> jak wtrysk paliwa w kolektor).

Kiedyś o tym rozmawialiśmy na Forum... Działające prototypy już są, zawory
sterowane są indywidualnymi elektromagnesami (sterowanymi elektronicznie), ale
wymaga to instalacji elektrycznej 42V, a więc całkowitej zmiany standardu
elektrycznego w samochodach. A koszty tego są zabójcze (trzeba przestawić cały
osprzęt i elektronikę na 42V), ponadto burzą się mechanicy samochodowi
(ryzyko 'kopnięcia'). Słyszałem, że pierwsze auta tego typu będą miały dualną
magistralę elektryczną, aby sterować zaworami (potrzebne 42V), a inne
odbiorniki prądu będą działały na 12V. Zresztą instalacja 42V rozwiązałaby
problem z instalacjami elektrycznymi współczesnych samochodów, które są coraz
bardziej obciążone (elektrycznie sterowane fotele z podgrzewaniem, elektryczne
lusterka, szyby itp.). Zrobienie układu el. 12V, który temu wszystkiemu daje
radę, jest trudniejsze i droższe, niż zrobienie instalacji 42V.

> Zreszta mozliwosci
> techniczne poprawy silnika spalinowego sa jeszcze
> olbrzymie. Problem w tym ze technologie materialowe nie
> nadazaja za ludzkimi pomyslami. Widzialem ostatnio zawory
> wykonane z grafitu - super lekkie (mala bezwladnosc =
> mniejsze sprezyny = mniej energi) i wytrzymale. Ale to na
> razie prototypy.

Ciekawe.

Pzdr
Niknejm



Temat: Nowa ramówka Radia Opole po pierwszym miesiącu
Nowa ramówka Radia Opole po pierwszym miesiącu
Radio publiczne w Opolu chyba zapomniało znaczenia słowa "misja".W nowej
ramówce Radia Opole jak na razie trudno
znaleźć równowagę między tym co nazywamy misją, a komercją - reklamy, audycje
sponsorowane, plastikowa muzyka.
Przez chwilę można było sądzić że zmiany idą w dobrym kierunku. Od 4 do 8
kwietnia tego radia dało się słuchać, choć start
1 kwietnia był fatalny.Wszystkie stacje grały stonowaną muzykę,nawet RMF i
ZET'ka, a tu Radio Opole grali jak wariaci
hity z satelity.Czy panowie prezesi i dyrektorzy odpowiedzialni za program
zastanowili się przez chwilę nad swoimi posunięciami?
Tutaj Papież umierający ,a RO się dobrze bawi i szuka swoich samochodów, bo
to pryma aprylis.
Dopiero w okolicach południa coś się zaczeło zmieniać.

Zastanówmy się za co płacimy abonament? za taką misję jaką nam teraz
serwujecie?
Ta hybryda to jest PUBLICZNE RADIO KOMERCYJNE.
Panowie prezesi RO,zróbcie coś dobrego dla radia, dla ludzi którzy tego radia
słuchają,szczególnie w terenie
...odejdźcie i się bardziej nie kompromitujcie.O nas,słuchaczach
zapomnieliście,my jesteśmy na końcu waszych priorytetów.

A znikające (patrz cenzurowane) posty z forum źle swiadczą o administratorze
GW.
Każdy ma prawo wypowiedzenia się na dowolny temat,w końcu mamy wolność słowa.
I tak przez ostatni rok narzekano na tym forum na Radio Opole - wymieniając
konkretne nazwiska dziennikarzy, którzy niby to pogarszają wartość misyjną
medium.Czyżby nagle się coś się polepszyło i nowe "łode wilki" były lepsze od
swoich porzedników?Wcale nie Denaty Przybylskie,Wojtki zNajdy i ci którzy
nimi zarządzają wclae nie dorównują swoim poprzednikom.Tego nie da się
słuchać.



Temat: Prawdziwe oblicze Matacza
Red.Malinowski miał wypadek samochodowy. Stłuczka,jak wiele takich,nikt nie
został ranny,wynagrodził wszystkie straty,nie zasłaniał sie immunitetem,a mógł
jak czyni to wielu innych i byłoby po sprawie,a więc chwała mu za to,że tak
uczynił (a ktoś mu i to wziął na forum za złe!). "GwL" zrobila aferę na 4
fajerki,chociaz przy pożniejszym śmiertelnym wypadku z udzialem pewnego
przedsięborcy(?)z Lublina zachowała się z większym - powiedzmy delikatnie -
dystansem.Wypił cos czy nie,o tym nie mnie sądzic,ale sąd swoje zdanie wyrazil
i podważac wyroków nie nalezy,bo to nie był "sąd lustracyjny" z udziałem p.N.
Czy JM pisze teraz na forum ,nie wiem,ale czy mu nie wolno? Tu kazdy
jest "zakonspirowany",ja również,ale nie mam zamiaru przedstawiac się
ludziom,którzy często o świecie wiedzą mało a udają mędrców wszechczasów.
Red.Malinowski wystąpil po atakach z otwartą przyłbicą i to należy docenic.Jego
zasługi dla prasy lubelskiej sa niepodważalne. W tamtych warunkach wcale nie
było to takie łatwe.W Chełmie był naczelnym tygodnika,ktory przetrwał do
dzisiaj i obecnie jest on gorszy niż w czasch,gdy powstawał.Ot,jeszcze jeden
dowód,jak wiele zależy nie tylko od uwarunkowań politycznych,ale i od osoby
samego szefa.Znam go z tego okresu,i nie tylko,gdy szarpał nerwy z miejscowymi
notablami.Fakt,ze nie jest czlowiekiem,ktorym mozna dowolnie sterować i przez
to trudnym niekiedy we współzyciu,ale ma cięte pióro i inteligencję.Na pole
polityki wypłynął własciwie dopiero po 1989 roku,ale-wbrew pozorom-zbyt wiele
nie mógł zdziałać- rąbał prawdę w oczy,co nie wszystkim mogło sie
podobać,niezależnie od barwy legitymacji.Jego umysł matematyka (z papierami!)
nie zawsze sprawdza sie w zyciu codziennym.On sie po prostu nie miesci w
schematach i tego wielu nie potrafi zrozumiec. PS "Antymataczu",nie powołuj
sie na "Rzepę" i "Wprost". P.Króla,szefa poznańskiego tygodnika. widziałem
ostatnio w programie M.Olejnik. Zalosny... II PS A kim jest ten "AntyMatacz"
zaczynam sie domyślac.



Temat: Badanie głowy po wypadku
Gość portalu: feline napisał(a):

> Droga Ado! Historie twojego meza znam (trudno byloby inaczej, bo umieszczalas
> ja na forum wielokrotnie.

Gość portalu: magda napisał(a):

> Niestety lekarze ryzykują wypuszczając osoby w różnym stanie
> zdrowia-sama jestem takim przypadkiem.

Tak, umieszczałam tego linka wielokrotnie, ale nie bez powodu. Magda napisała,
że lekarze wypuszczają pacjentów w złym stanie czego sama może być przykładem.

Ja mam wykształcenie pokrewne z medycznym, ale lekarzem nie jestem. Obserwując
co dzieję się z mężem miałam głębokie przeświadczenie, że dzieje sie coś złego.
Ale z drugiej strony znajdował się przecież w takim miejscu gdzie powinien mieć
udzieloną pomoc, fachową pomoc!! Mi kołaczą się myśli, skojarzenia: krwiaki
okularowe, płyn mózgowo-rdzeniowy z krwią, krwiak.. a lekarze, których namolnie
co chwilę pytałam mówią spokojnie, że to tylko ogólne potłuczenie, nic
powaznego, mam jechać do domu i być w kontakcie telefonicznym..

Byłam przerażona, zdezorientowana i raptem przypomniałam sobie program Ewy
Drzyzgi "Rozmowy w toku" gdzie pacjentka opowiadała jak to kilka dni po wypadku
samochodowym wypuszczono ją do domu ze szpitala z płynotokiem nosowym, mówiąc,
że to tylko katar a to było pęknięcie kości czaszki!!

I wtedy dopiero namolnie, upierdliwie pytałam każdego lekarza co jest mojemu
mężowi, czy to nie jest tego typu uraz. Jeszcze chwilę wcześniej wierzyłam,
chciałam mocno wierzyć, że w szpitalu zadbają o jego zdrowie zgodnie z
obowiązującą wiedzą, zrobią wszelkie możliwe i dostępne badania aby ustalić
stan jego zdrowia.. Ale gdy przypomniałam sobie opowieść tej kobiety to
zrozumiałam, ze szpital to niekoniecznie miejsce gdzie "lekarze" ratują
wszelkimi dotepnymi sposobami pacjenta.

I dlatego o przypadku mojego męża mówię przy każdej takiej okazji. Nikomu nie
życzę takiego zdarzenia, ale może ktoś sobie o tym przypomni gdy spotka go
podobna historia, tak jak ja przypomniałam sobie opowieść tej kobiety z
programu Drzyzgi.
Tamci "lekarze" pewnie pracują nadal i przeraża mnie myśl, że może trafi do
nich ktoś w tak złym stanie jak mój mąż, kto nie będzie miał tyle szczęścia,
którego bliscy uwierzą, że to "tylko potłuczenia", kto odejdzie przez takie
zaniedbanie personelu a komu można było pomóc!!!



Temat: Czy to jest cała koncepcja dla rowerów?
Gość portalu: Rob-35 napisał(a):

> Gość portalu: Rafis napisał(a):
>
> > a czego jeszcze brakuje?
>
> ...może dodatkowego piętra w szpitalu
> na chirurgii pourazowej albo też
> intensywnej terapii :-((( dla młodych
> rowerzystek i rowerzystów (przyszłości
> naszego pięknego miasta)
>
> ...może wycofania się z nieżyciowego
> programu 100 km ścieżek rowerowych
> "gdzie popadnie byle nie kosztem samochodów"?
>
> ...może uczciwego odkurzenia z dna szuflady
> uchwalonej przez Radę Miejską parę lat temu
> "Polityki Transportowej Wrocławia" - która
> przewiduje, że "przejezdność ma priorytet
> w strefie II nad budową miejsc parkingowych"?
>
> ...może potraktowania casusu Jedności Narodowej
> jako EWIDENTNEGO BŁĘDU KONCEPCYJNEGO i POLITYCZNEGO,
> na którym można się czegoś nauczyć?
>
> ...może zrobienia gruntownego porządku w kilku
> ciałach typu ZDiK czy Biuro Rozwoju Wrocławia,
> które mentalnie znajdują się gdzieś w okolicach
> czasów genialnego Gomułki (pomysł na "ślepe trasy
> rowerowe" wiodące donikąd jako żywo przypomina
> "ślepe kuchnie")
>
> ...może wycieczki krajoznawczej do niektórych
> krajów Unii (Dania, Holandia, Niemcy), a choćby
> i do Gdańska, który wyprzedza Wrocław o kilka
> długości jeśli idzie o współpracę władz miasta
> z rowerzystami.
>
> ...może zbudowania przy udziale społecznym
> racjonalnej, obliczonej na dekadę koncepcji,
> łączącej troskę o ekologię w mieście z działaniem
> na rzecz rozwoju komunikacji zbiorowej?
>
> ...może pomysłu na sięgnięcie do Unijnej Kasy
> dla realizacji zdrowej koncepcji ruchu rowerów
> w centrum Wrocławia?
>
> ...może poprostu dobrej woli i kilku dobrych
> pomysłów bez pytania bywalców Forum?
>
> (w końcu urzędnicy nie powinni brać pensji
> za wykorzystywanie pomysłów forumowiczów,
> szczególnie ci, którzy mają zawodowe doświadczenie
> konsultingowe i własne firmy doradcze...)
>
> Pozdr
> Rob-35

Dużo piszesz ale zero konkretów.Może niedługo dojdzie do tego, że właściciele
piesków też beda chcieli wspópracy z miastem i pertraktacji oraz programów.
Trasy rowerowe to wazne zagadnienie ale widze, że zaczynają podłączać sie pod
nie ludzie, którzy widza w tym polityczne zyski a to nie wróży niczego dobrego.
pozdr.




Temat: Przewodnicy w europie- konieczność
Chyba jednak nie do końca jest to takie proste jak opisujesz...
Wyobraź sobie np. taką Italię. Zwykle programy wycieczek objazdowych
obejmują całą listę miast które się zwiedza. Tymczasem aby zrobić
uprawnienia przewodnika trzeba mieć obywatelstwo włoskie
(przynajmniej jeszcze niedawno tak było). Ponadto należy pamiętać,
że uprawnienia przewodnika po mieście X nie pozwalają na
oprowadzanie po mieście Y. A więc co miasto to kolejne uprawnienia.
Do tego wszystkiego, rada miasta musi ogłosić tzw. konkurs na
przewodnika lokalnego z danym językiem a więc egzamin nie odbywa się
na życzenie zainteresowanego.
A konkretny przykład który już kiedyś cytowałem w podobnym temacie
na tym forum. Jedna z moich znajomych przewodniczek po miastach
Toskanii chciała zrobić uprawnienia na Pizę. Mimo, że nie było ani
jednego przewodnika poslkojęzycznego na to miasto, rajcy miejscy w
odpowiedzi na jej listy twierdzili, że nie ma takiej potrzeby.
Kolejny absurd no nie?

Czy dalej uważasz, że aby móc pilotować grupe po Włoszech które
wywołałem, nie wystarczy mi wiedza zdoby na przestrzeni wielu lat
tylko powinienenm walić do urzędów wszystkich miast które będe
odwiedzał z wycieczkami?
Fryzjera mam akurat z uprawnieniami ale mój samochód nie naprawiam w
autoryzowanym serwisie ale u mechanika kóry nawet nie ma założonej
działalności, za to ma "złotą rączkę" do samochodów i nigdy mnie nie
zawiódł. Czy uważasz, że w ten sposób robię żle?
Księgowość w swojej jednosobowej firmie prowadzę sam. Czy uważasz,
że powinienem opłacać biuro rachunkowe tylko dlatego, że nie mam
papierów księgowego, choć doskonale sobie radzę z podstawową
księgowością???




Temat: Szaleństwo kierowców-apel do Radnych-Nowowiejskieg
W imieniu mieszkańców ulicy ............... zwracam się do Radnych Miasta
Częstochowa z prośbą o interwencję i podjęcie jakichkolwiek środków zaradczych.
Ten apel ma charakter błagalny, szanowni Radni deklarowaliście w swoich
programach dbanie o bezpieczeństwo naszych ulic. Kolega Krawczyk (tak na
marginesie chociaż jeden) zobowiązał się przedsięwziąć kroki zaradcze...czy to
tylko czcze obietnice ?. Ale do rzeczy chodzi o brak jakiejkolwiek rozwagi
naszych kierowców na odcinku dróg ................ i ............ W tym miejscu
nadmienię, że obowiązuje tak ograniczenie prędkości do ....km/h (myślę, że nie
bez kozery - kilka przejść dla pieszych oraz UWAGA plac zabaw, przedszkola).
Kierowcy w swojej "fantazji ułańskiej" nie przestrzegają przepisu bo po
co...nagminnie wymuszają pierwszeństwo. Już klasycznym obrazem tamtych rejonów
są przebiegający w popłochu piesi (bez względu na kategorię wiekową, począwszy
od matek z dziećmi skończywszy na bezradanych emerytach). Na stałe do krajobrazu
został wkomponowany pisk hamujących samochodów oraz głośne klaksony rozpędzonych
aut bo pieszego z daleka trzeba pogonić. Czy ma się to skończyć tragedią ????
Czy wówczas ktoś coś zrobi ?????????

Jak widać w powyższy tekst można wpisać jakąkolwiek ulicę i nadal wszystko
pasuje. Tak więc szanowny autorze wątku - drugi raz próbujesz rozpętać burzę
myśląc tylko o swoim ogródku a nie dostrzegasz tego, że problem dotyczy całego
miasta a nie tylko ul. Nowowiejskiego. Przestań więc gderać bo nie tylko tyś
taki biedny. Poświęć ze 2 dni, pospaceruj po mieście to może pojmiesz, że
Nowowiejskiego to nie pępek świata i ani plac zabaw, ani przejścia ani
przedszkole nie czyni tej ulicy wyjątkowej! Narzekasz na bezradność radnych a
sam nic nie zrobiłeś. Tyle się poprzednio nagadałeś, tyle swoich mądrości
życiowych wypociłeś na forum a i tak niczego nie wskórałeś czego najlepszym
dowodem jest powtórzenie tego tematu.



Temat: zakaz handlu w niedziele - temat bumerang
do blou
Tak jak wczesniej pisalam, rzeczywistosci polskiej nie znam z autopsji.
Pamietam jednak jak bylo "kiedys" i wiem ze wiele sie nie zmienilo. Ludzie na
wsi cierpia. Mimo ze odleglosc od duzego miasta to marne 30km, ludzie tam
czesto sa odcieci od wielu rzeczy (kina z najnowszymi filmami, wypozyczalnie
filmow, restauracje, dobrze zaopatrzone sklepy, apteki, lekarze, itd, itp).
Ludzie sa odcieci bo bezrobocie na wioskach jest przytlaczajace, wiec kogo ma
byc stac na samochod, ze juz o paliwie nie wspomne. Ba tych nieszczesnikow
czesto nie stac nawet i na bilet PKP. Taki duzy sklep ktory ma wszystko
(oczywiscie nie wiem w co sa zaopatrzone hipermarkety, ale podejzewam ze w
apteke, ubrania, farby, meble, zywnosc, artykuly motoryzacyjne, zabawki,
ksiazki, kosmetyki, foteliki samochodowe dla niemowlakow, pieluchy, buty,
fryzjer...) Tyle sklepow w malej miejscowosci nawet sie nie zmiesci. Wiele razy
spotkalam sie na forum ze stwierdzeniem mieszkancow mniejszych miejscowosci ze
wybieraja sie kupic to i owo, ale musza jechac do okolicznego duzego miasta,
bo "u nas tego nie ma".

Co do ludzi w wieku 40/50 lat. A coz to znowu za wiek??? To sa jeszcze/powinni
byc jeszcze mlodzi, zdrowi i wydajni w pracy ludzie. Zeby pracowac w duzym
sklepie nie sa znowu potrzebne studia i magistraty, ani tez specjalnie
skomplikowane przekwalifykowywanie. Przeciez to w wiekszosci stanie w kasie,
zbieranie wozkow na zakupy, rozkladanie towarow... i kilka stanowisk
managerskich. To wszystko. Zaden "rocket science".

Piszesz ze moze niech dadza, a moze niech stworza. Ja uwazam ze samo sie nie da
ani nie stworzy. To ekonomia, ktora jest napedzona podniesie stope zyciowa. Nie
wierz w te opowiesci z zachodniej europy o darmowych programach socjalnych. Za
darmo nic nie ma. Ktos zawsze za to placi. A ilez mozna przelewac z pustego w
prozne???

Uwazam ze powinno sie wspomoc business i to on nakreci dobra ekonomie.

Ja jestem praktykujacy katolik i mi handel, ani inna forma prowadzenia
businessu w niedziele nie przeszkadza. Przede wszystkim dlatego ze zdaje sobie
sprawe ze wkolo mnie znajduja sie nie tylko katolicy. Druga sprawa, ze nawet
jezeli wszyscy bylibysmy katolikami, to coz z tego??? Przeciez otwarty sklep to
tylko wygoda. Po co zamordystycznie zamknac handel dla wszystkich??? Bo mamy
cos tam wpojone od dziecinstwa, czyli sentyment. Trzeba sie czasem zastanowic
czy nas akurat teraz na ten sentyment w danej chwili stac. Pozdrawiam.




Temat: Nowi gracze miejskiej TV ?
Też odpadłam!
kasia_z_piotrkowa napisała:

> To może lepiej Pani " osram.a.nie.tungsram " że już ODPADŁAŚ.
>
> Czytam te za i przeciw lub zatrudnili by lepszych dzienikarzy itp.
> Myślę, że za te pieniądze które są na to przeznaczone (o ile MOK
> wydaje na produkcję 100% tych pieniążków w co nie wierzę), brak
> reklam czyli brak dochodów z innego źródła to jest i tak bardzo dużo.
> Może się mylę w obliczeniach ale utrzymanie tego wszystkiego za te
> pieniądze to jest rekord świata. Osobiście na reklamę naszej czyli
> mojej i męża firmy plus koszty 5 pracowników, utrzymanie 2
> samochodów, telefonów oraz koszty ZUS, SKARBOWY wydajemy ponad 40
> tyś zł miesięcznie. To są tylko koszty ale mamy produkcję oraz
> dochody.
> Czytam wypowiedzi Pani "osram.a.nie.tungsram" i myślę że są to
> wypowiedzi osoby która siedzi za biurkiem w jakimś urzędzie, tym
> samym nic nie produkując oraz zjadając pieniądze podatnika jak
> pasożyt, przywala się do ludzi którzy chcą coś robić.
>
>
> Przepraszam ale nie jest miło czytać takie wypowiedzi. Najlepiej
> jest tylko krytykować i nie tylko w tym temacie, temacie telewizji
> ale chyba w każdym na tym forum np WOŚP również się nie podoba
> Pani osram.a.nie.tungsram.
> Ludzie popatrzmy na siebie czy robimy wszystko dobrze a potem
> krytykujmy innych.
>
> Ja jestem za tym aby nasza tv się rozwijała. Pomóżmy im, napiszmy co
> jest dobre a co nie. Czego brakuje a czego jest za dużo. Co byśmy
> chcieli a czego nie.

>
> Pozdrawiam i przepraszam wszystkich urażonych
> Z poważaniem Kasia z Piotrkowa

Co byśmy chcieli a czego nie. - piszesz. I farmazony piszesz.

Ja też bym bardzo nie chciała, aby więcej już nawet złotówka z moich pieniędzy
nie szła na produkcję czegoś, o czym grupa twórców tego czegoś, o robieniu tego
czegoś, nie ma nawet zielonego wyobrażenia!

Niech produkcją leków zajmują się farmaceuci.

Niech produkcją programów telewizyjnych zajmują się wykwalifikowani specjaliści
po odpowiednich studiach wyższych w tym kierunku.

Tak trudno pojąć, że amatorzy to mogą się zajmować, ale np.: zbieraniem znaczków
pocztowych, etykiet zapałczanych ewentualnie cynowych żołnierzyków itp.




Temat: Wybudować 4 estakady w miescie a zmniejszą się kor
Brakuje drogowców do budowy autostrad
Brakuje drogowców do budowy autostrad

Zakorkowane drogi długo pozostaną elementem polskiego krajobrazu

Są pieniądze na autostrady, nie ma fachowców i materiałów. Przed takim
problemem Polska jeszcze nie stała. Na inwestycje drogowe zawsze brakowało
pieniędzy, ale nigdy robotników do wylewania i wyrównywania asfaltu - dziwi
się "Życie Warszawy".

W latach 2007-2013 dostaniemy z UE na polskie inwestycje autostradowe i drogowe
blisko 40 mld złotych. Do tej kwoty dojdą pieniądze z Banku Światowego,
Europejskiego Banku Inwestycyjnego, Krajowego Funduszu Drogowego, budżetu
państwa i pieniądze prywatnych inwestorów. Łącznie da to ponad 100 mld złotych
na osiem najbliższych lat.

Ale paradoksalnie obfite finansowanie programu drogowego powoduje, że w Polsce
zaczyna brakować ludzi, którzy mogliby nadzorować i realizować konkretne
inwestycje na terenie całego kraju. Nie chodzi tu tylko o wykwalifikowaną kadrę
do zarządzania projektami, ale co ciekawe o średni i niższy szczebel
pracowników. Naprawdę zaczyna być niewesoło - ocenia Andrzej Maciejewski z
Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Na drogach krajowych prowadzonych jest obecnie ponad 150 budów. Na każdą z nich
potrzeba co najmniej kilku wykwalifikowanych robotników do obsługi
specjalistycznego sprzętu: dźwigów, równiarek, rozściełaczy asfaltu i betonu,
koparek oraz kierowców olbrzymich samochodów ciężarowych, tzw. ziemiowozów.
Ostatnie miesiące pokazują, że takich fachowców jest mniej niż prowadzonych
prac budowlanych - dodaje Maciejewski.

Efekt takiego stanu rzeczy dotkliwie utrudnia prowadzenie inwestycji. Dochodzi
do podkupywania wykwalifikowanych robotników przez konkurencyjne firmy bądź
zatrudniania na kontraktach pracowników spoza Polski.

Problemy z kadrami to jedno, drugie to kłopoty z materiałami budowlanymi.
Szczególnie z kruszywem, koniecznym do budowania tras.

O tych wszystkich drogowych kłopotach na początku października będą debatować
niezależni i rządowi eksperci na I Polskim Kongresie Drogowym. Będzie to
największe do tej pory forum wymiany poglądów nt. inwestycji drogowych w Polsce
zapowiada "Życie Warszawy". (PAP)

Więcej: Życie Warszawy - Drogowcom brakuje ludzi
więcej w tytule prasowym »
dzisiejszy przegląd prasy



Temat: miasto Wrocław plecami do rzeki
Panie Tadeuszu,

punktem wyjscia do rozwazan na tym forum bylo pytanie, czy szkola zeglugi
srodladowej jest miastu potrzebna, czy tez nalezy ja zlikwidowac (co podobno
zrobiono "z najwyzsza radoscia"), bo zegluga na Odrze zamiera.
Temat zeglownosci Odry i jej dalszego regulowania dla potrzeb zeglugi jest o
wiele wiekszy i bardziej skomplikowany. Wypowiadal sie na ten temat troche Gosc
Szuwarek, reprezentujac punkt widzenia ekologow i hydrologow, rozumiejacych
przyczyny powstawania powodzi i znajacych sposoby ich prewencji, ktore sa
sprzeczne i dokladnie przeciwne wymogom zeglownosci rzek. Dyskusja pomiedzy
lobbym transportowym, a ekologicznym na temat Programu dla Odry 2006 jest
bardzo ciekawa i pouczajaca, ma rowniez zapewne zabarwienie polityczne, jak to
zwykle w tego rodzaju dyskusjach.
Tymczasem firmy logistyczno-transportowe rozwijaja sie w Polsce jak grzyby po
deszczu, nastepuje tez ekspansja firm zagranicznych. Na poludniu Polski w
okolicach Slawkowa Europa spotyka sie z Azja (chodzi o tory kolejowe, wezsze i
szersze). Polozenie Polski okazuje sie byc zyla zlota, tranzyt przez Polske w
glab Azji moze stanowic powazna alternatywe dla zeglugi morskiej via Kanal
Sueski. Nowoczesne firmy z tej branzy musza jednak oferowac swoim klientom
przewoz towarow kazdym mozliwym srodkiem transportu (samochodowym, kolejowym,
lotniczym, rzecznym i morskim), a oprocz tego nowoczesne magazyny skladowania
towarow,nowoczesne opakowania oraz komputerowe systemy inwentaryzowania.
Transport towarow staje sie bardzo nowoczesna, ogromnie dochodowa i rozwojowa
branza, wymagajaca nie tylko posiadania i obslugi taboru (miedzy innymi barek
rzecznych), ale rowniez znajomosci matematyki (logistyka) i informatyki (pelna
komputeryzacja). Jest to wlasnie ta wspolna plaszczyzna, ktora mogla polaczyc
ksztalcenie matematykow i marynarzy na Brucknera, gdyby znalazl sie kandydat na
dyrektora z zupelnie nowym pomyslem na zespol szkol przy Brucknera, ale tak sie
nie stalo.
Musze przerwac pisanie tego postu, obowiazki wzywaja, c.d.n. Serdecznie
pozdrawiam, S.J.



Temat: "Scieżka" rowerowa na Kopernika
Gość portalu: Yasioo napisał(a):

> Codziennie mam przyjemność jechać Kapelanką i Monte Cassino. Za każdym razem
> obserwuję budowę ścieżki rowerowej na w/w ciągu. Dla mnie wygląda to na
> połączenie prowizorki z torem przeszkód. Nie obniżono krawężników, zamiast tego
> wylano wzdłuż nich paski asfaltu. Ścieżka ma dziwny, wręcz "pijacki", przebieg
> w okolicach "Okrąglaka" - można sobie napytać biedy wjeżdżając wprost pod
> samochód. Z braku czasu powstrzymam się teraz od propozycji poprawy istniejącej
> sytuacji, ale czekam na posty w tej sprawie. Pozdrawiam :)

Wbrew pozorom... wszystko jest pod kontrolą ;-) No, prawie wszystko. Po prostu prace biegną wieloetapowo,
scieżka jest realizowana jako remont i cos zdaje sie w procedurze sie poplatało - rozmawiałem z projektantem, w
momencie kiedy _ czesc_ robót była już wykonana (np. te krawezniki nieobnizone, o których piszesz), ale ponoć to
wina wykonawcy.

Krawężniki będą obniżone - wg. projektu uskok ma wyniesc zero cm na wszystkich przejazdach. Na przejeździe
przez Mieszczańską w projekcie jest płytowy próg spowalniający z drogą rowerową biegnącą jego grzbietem. Koło
okrąglaka przejazd rowerowy w obecnym kształcie to zaszłosc sprzed kilku lat - ma być całkowicie przebudowany,
są dwa warianty - znaczne poszerzenie obecnego albo nowy kilka metrów dalej, tam gdzie jest pas zieleni jest
najwęższy i ma kilkadziesiąc centymetrów. To ma zostać wykonane na dniach.

Jedyny problem, jaki rzeczywiscie w projekcie występuje, to sygnalizacja swietlna: na Szwedzkiej i Słomianej
rowerzysta musi włączać ją stając po lewej stronie scieżki. Docelowo będziemy walczyć o sygnalizację
akomodacyjną, zbliżeniową, na podczerwień - ale to w ramach jakiegos kompleksowego programu, bo w ten sposób
trzeba przerobić wszystkie sygnalizacje na scieżkach rowerowych w Krakowie.

Na marginesie - chyba wszystkie sygnalizacje w Krakowie mają wspólną faze zielonego swiatła dla rowerów i
jednoczesnie zielonej strzałki dla poprzecznego, kolizyjnego ruchu samochodów. Ciekawe, kiedy dojdzie do wypadku
- np. na Rondzie Grunwaldzkim od strony Sofitelu/Forum, gdzie duże pojazdy, zwłaszcza autobusy znakomicie
ograniczają widocznosc. To trzeba jak najszybciej całkowicie zmienić.

Dzisiaj na www1.gazeta.pl/krakow/1,35798,1110958.html jest o scieżce na ulicy Klimeckiego - to dopiero cyrk.
Ponoć jednak ją wygrodzą barierkami, zobaczymy co z tego wyjdzie. Foty są na krakow.rowery.org.pl

marcin ha



Temat: KBHR - moje audycje
KBHR - moje audycje
Witajcie! To znów ja, ChrisStevens. Jak może przeczytaliście w temacie
"Znalazłem polskie Cicely", moim marzeniem jest zostanie spiekerem (piszę
spiker, bo wyraz dj kojarzy mi się niemiło z muzyką techno :D) w KBHR, w
Roslyn. Cóż, postanowiłem, że nie będę się lenił, ale zacznę nadawać własną
audycję "Chris O Poranku". Na razie nie w radiu, ale na naszym forum :D. Będę
przedstawiał swoje spostrzeżenia, myśli, wydarzenia z mojego życia tyle że w
stylu "Chrisowym" i tak, jakby to wszystko zdarzyło się w Cicely. Zapraszam do
przeczytania i skomentowania.
***
"Tu znów wasz Chris O Poranku z garścią metafizycznych przemyśleń. Było dziś
tak pięknie, że po południu postanowiłem się wybrać do lasu trochę
pomedytować... Uklęknąłem w pozycji za-zen na miękkim, pachnącym poszyciu i
zacząłem się wsłuchiwać w odgłosy lasu. Ptaki idyllicznie śpiewały, słychać
było też cichy szum. Dopiero po jakimś czasie, w miarę nabierania przeze mnie
skupienia i harmonii ducha, rozróżniłem w tym szumie dwa różne rodzaje
odgłosów: szelest lasu i szmer, w który zlewają się hałasy samochodów, gdy
słucha ich się z daleka. Zdziwiło mnie, jak bardzo natura i cywilizacja, które
są z pozoru wrogami, zespoiły się ze sobą w tym szumie. Zastanowiłem się nad
tym głębiej i doszedłem do wniosku, że nawet w mieście pełnym smogu, brudu i
hałasu panuje pewna chaotyczna harmonia. Harmonia w chaosie to zresztą nie mój
pomysł, zakłada to już teoria Murphy'ego, ale pierwszy raz znalazłem tą
zastanawiającą analogię między miastem a oazą natury... Cóż, jestem pewien
jednego - mimo zauważenia tego faktu, nigdy nie zamieszkam w wielkim mieście.
Dobranoc, Cicely - najpiękniejszy zakątku na Ziemi. Mówił do was Chris
Stevens, głos okręgu Arrowhead."
***
To tyle, jeśli chodzi o pierwszą audycję. Jeśli będziecie chcieli, to pojawią
się następne.
Wiem, że w pobliżu Cicely nie ma nigdzie żadnej ruchliwej drogi, ale jak już
mówiłem opisuję swoje zdarzenia i przemyślenia i tylko upodabniam je do
programów Chrisa.
Pozdrawiam, niech łoś będzie z Wami.



Temat: Debata Ekologiczno - Obywatelska
Przeczytałem z uwagą sprawozdanie z Debaty i zauważyłem kilka nieścisłości.
Po pierwsze - Obszar Chronionego Krajobrazu "Karkonosze - Góry Izerskie"
praktycznie upadł. Obecnie funkcjionuje program Natura 2000, idący dalej w
zakresie ochrony. Zatem przed Debatą takie informacje należałoby zweryfikować.
Po drugie - podnoszona jest kwestia transportu ulicą Cmentarną. Przecież ulica
ta nie przebiega przez tereny zabudowy mieszkaniowej i inne chronione mocą
prawa ocrony środowiska i trudno sobie wyobrazić lepszy układ wjazdu niż z
obszaru komunikacynego położonego poza terenami mieszkaniowymi.
Po trzecie - nazywanie jednego przejzadu samochody ciężarowego na wymienione 5
minyt ruchem ciągłym jest delikatnie mówiąc nadużyciem. Po drodze nr 3 w ciąu
godziny przejeźdza około 40 do 60 samochodów ciężarowych i około 300 osobowych.
Jak zatem nazwać ten ruch - chyba megaciagły.
Po czwarte - bocznika kolejowa jest chyba dobrym rozwiązaniem. Wjedzie dziennie
jeden skłąd, zostanie załadowany, wyjedzie i po wszystkim. Jeszcze dwa lata
temu po tych torach przejeżdżały 22 pociągi na dobę, w tym kilka w nocy. Teraz
jedzie może 10 i dwa dodatkowe będą takim uciążliwym źródłem hałasu?

Na początku sprawozdania przytoczyliście Pańswo prawa do udziału społeczeństwa
w procesie tworzenia inwestycji. U nas jest to chyba odzwierciedlone w prawie
na etapie uchwalania planu i procesu oceny oddziaływania na środowisko. Czy na
tym etapie Państw uzyskali jakieś zapewnienia i uczestniczyli w tym procesie?
Jeżeli tak, to w poszczególnych decyzjach wieńczących te etapy są odpowiednie
zapisy. Jeżeli natomiast Państwo zgapili ten proces, jesteście niestety sami
sobie winni.

Tyle chłodnego oka. Zastanawiam się tylko, czy niektóre osoby nie chcą na tym
forum i w tematach na nim poruszanych zwrócić na siebie uwagę. Przeczytałem w
jednym z wyższych postów, że na debacie byliście Państwo ugrzecznieni. Jakoś
kojarzy mi się ta wypowiedź z chęcią "popieniena" w celu uzyskania rozgłosu.
Przecież debata to spotkanie dla ;udzi obytych z kulturą, a nie stadionowych
awanturników. I tak na szczęscie ta debata przebiegała, za co należą się
gratulacje i podziękowania organizatorom.



Temat: Wiadomości lokalne
Wiadomości lokalne
Witam w Nowym, 2006-ym Roku,
Skacząc rano po kanałach w radiu samochodowym, zatrzymałem się słysząc hasło
"Informacje lokalne Radia Piotrków". Pomyślałem sobie "fajnie, posłucham jak
się bawił Piotrków, czego nam życzy Prezydent, Przewodniczący RM, inni miejscy
notable". Ponadto bardzo byłem ciekaw czy wyjadę z miasta obraną drogą, czy
też jest na niej śniegu po pachy i będę musiał zmienić przebieg mojej
codziennej trasy do pracy. Co jeszcze? Interesowało mnie, czy wszystkie drogi
w mieście i okolicy sa przejezdne, ile ton piasku wysypano w ciągu weekendu, a
ile śniegu zgarnięto, ile pługopiaskarek ściągniętych w trybie awaryjnym
musiało walczyć z potężnym atakiem zimy, ile wsi i miejscowości jest w okolicy
odciętych od świata, a w ilu tylko nie ma prądu i ich mieszkańcy musieli
obchodzić nadejście Noweego Roku przy świecach. Wreszcie wg sobotnich
zapowiedzi, Straż Miejska miała karać administratorów nie odśnieżonych
posesji, więc też byłem ciekawy ile nałożono mandatów, a w ilu przypadkach
skończyło się na pouczeniu.
I co? I jak zwykle....
Jako "informacje lokalne" wyemitowano powtórkę materiału nadanego w piątek po
południu (specjalnie wtedy słuchałem radia P, aby się dowiedzieć jak wjechać
do miasta). Jakaś p. Jarszak podniosłym tonem ogłosiła, że przeprowadzono
wśród Polaków (nie piotrkowian tylko mieszkańców całego kraju) ankietę o tym
jak dobrze im było w 2005 i ogłosiła jej wyniki. Do tego zostały dołączone
wypowiedzi dwóch osób (być moze nawet z Piotrkowa) o tym, jak bardzo jednej z
nich się polepszyło, a drugiej pogorszyło w 2005r.
Do k...y nędzy, a co ma wspólnego takie wodolejstwo z informacjami lokalnymi??
Nie wierzę, że w Piotrkowie brakuje lokalnych tematów, które powinny być
poruszane w programie o nazwie "INFORMACJE LOKALNE". Ciekaw jestem tylko, czy
mamy takich błyskotliwych reporterów w RP, którzy nie umieją wyciągnąć takich
informacji, czy też formuła tego Radia nie przewiduje zaspokajania potrzeb
informacyjnych w kategorii "LOKALNE". Może wobec tego nadszedł już czas na
przystąpienie do jakiegoś ogólnopolskiego zrzeszenia rozgłośni (jak Eska, czy
Plus) i kupowania od nich całych bloków programowych (z wyjątkiem reklam
lokalnych), aby Panie i Panowie Reporterzy i Prowadzący Audycje nie musieli
się zbytnio przemęczać? (no ale do czego oni by byli wówczas potrzebni?)
Pół roku temu broniłem Radia Piotrków przed jakąś falą krytyki na Forum,
uważając,że na tle innych, lokalnych rozgłośni, nie wypada źle.
Czy się myliłem???? Kto z Państwa ma podobne odczucia, a kto zechce
przedstawić odmienny punkt widzenia?
pzdr



Temat: wrazenia po spotkaniu z KPP
witam,

a) skrzynki ZE to cos nowego, przyjzalbym sie robotnikom budowlanym. No i
obowiazkowo zglosic na policje, bedziemy, jakok sasiedzi, nr 1 na mapce
przestepczosci, jaka obiecal nam Komendant Policji :)

b) spotkanie... uczucia mam mieszane. Po pierwsze bardzo dobrze, ze policja
zlapala zlodziei, miejmy nadzieje, ze to nasi. Z drugiej strony, program "nie
toleruj" to zestaw kolorowych slajdow bez wsparcia w terenie. Checi sa dobre, to
warto docenic, ale jesli przy zwieszeniu liczby mieszkancow o 25% liczba
policjantow jest stala, to oczywiste jest, ze problem bedzie juz za moment. Nie
bede juz narzekal, szkoda mi jedynie, ze to takie akcyjne i post factum, zamiast
solidnie, kazdego dnia, robic swoje. Policji bylo sporo, nie mam wrazenia, ze
wizyta zastepcy Komendanta Wojewodzkiego cos dala - kazali mu, to przyjechal,
ale wiele nie powiedzial. Nasz Komendant byl znacznie lepiej przygotowany, mial
nawet podrukowane nasze posty z forum, znaczy sie, ze jednak czytaja, co tu
piszemy. I dobrze, obysmy sie doczekali efektow.

c) na Kisielewskiego, na 4 dni przed spotkaniem mieszkancow z wojtem, dzis
znienacka ruszyly prace drogowe. Po raz pierwszy od 4 lat. Nie chce juz
komentowac, czy utwradzanie drogi, pokrytej gryba warstwa ludu, przy -8
stopniach ma sens, bo na tym sie nie znam wcale. Rozsadek podpowiada mi, ze to
blad, ale skoro juz trafili do nas, niech robia :) Widac, wojtowi zalezy, by
jednak cos zrobic, by miec argument do dyskusji na spotkaniu z mieszkancami. Czy
to jest malowanie trawy na zielono - ocencie sami. Samochodow budowlanych bez
liku, nadzorca z gminy, koparka - jest tego tyle, ze droge zablokowali :) Jak
jutro zobacze dzwig i latarnie, to umre z wrazenia...

TP SA w sporym pospiechu, w duzym mrozie, zakopala studzienki. Kable podobno
maja byc na wiosne :)

pozdrawiam,

Marcin



Temat: Acura TSX - nareszcie!
sondra napisała:

> Wreszcie dowiezli (czekalam 2 miesiace). Jezdze od trzech dni i dopiero
> troche ochlonelam...
>
> Wrazenia na razie jak najbardziej pozytywne - wykonczenie wnetrza naprawde
> luksusowe, wszystkie kontrolki logicznie umieszczone (np. kontrola radia na
> kierownicy - mala rzecz a cieszy). Komfort jazdy spory, chociaz zawieszenie
> jest dosc twarde. Ale ja jestem przyzwyczajona do Integry, gdzie bylo jeszcze
> twardsze - ponoc umyslnie, zeby bylo bardziej sportowo (?). Przyjemnosc
> prowadzenia ogromna. Bardzo dobre przyspieszenie, wlaczanie sie do ruchu na
> autostradzie - sama radosc. Ja kupilam automat, ale mozna go przestawic na
> pseudo reczna zmiane biegow, oczywiscie bez pedalu sprzegla. Jeszcze tego nie
> probowalam.
>
> System nawigacyjny swietny - duzy ekran, program latwy w obsludze. W czasie
> jazdy bardzo dobre instrukcje glosem, wiec nie trzeba odwracac oczu od drogi.
> Jesli kierowca nie zastosuje sie do wskazowek i pojedzie w innym kierunku,
> system blyskawicznie "przelicza" trase i kontynuuje instrukcje.
>
> Jedyny drobny, ale irytujacy szczegol - nie ma osobnego dzwieku
> sygnalizujacego zdalne zamkniecie drzwi, tylko po powtornym nacisnieciu
> guzika odzywa sie klakson, tak glosny i swidrujacy, ze umarlego by obudzil.
> Mozna to stosowac na miejskim parkingu, ale gdybym miala tak wlaczac
> codziennie w spokojnej mieszkalnej dzielnicy, to sasiedzi by mnie
> zlinczowali. Niby mala rzecz, ale jednak...
>
> Wiem, ze na tym forum kilka osob uznalo ze tego samochodu nie warto kupowac
> (zwlaszcza teraz, zaraz po wprowadzeniu go na rynek), bo jest to po prostu
> europejski Accord i przegrywa (cenowo i "silnikowo") z amerykanskim Accordem.

Zalicz mnie do tej grupy;)

> Ja rozumiem te argumenty, ale US Accord po prostu mi sie nie podoba. W
> tutejszej prasie samochodowej duzo bylo pisane, ze jest dziwnym posunieciem
> wsadzanie czterocylindrowego silnika do samochodu, ktory ma konkurowac
> wylacznie z szesciocylindrowymi. Ale Honda slynie z doskonalych
> czterocylindrowek, ten jest wysrubowany do 200 KM, moment obr. 166 lbs-ft
> (225 Nm) przy 4,5 tys. obr. Spotkalam sie tez z opinia, ze ciezszy silnik
> bylby problemem w tym modelu, ze wzgledu na rozlozenie masy. W kazdym razie,
> jesli samochod ma sluzyc do (przyjemnego) przemieszczania sie, a nie do
> szpanowania, to mnie ten silnik wystarczy w zupelnosci.

Cały ten post to muzyka dla uszu Niknejma;)

> P.S. do Greenblacka: nie ma napisu i-VTEC na tylniej szybie, sprawdzilam :-)

Uffffff;)

Pozdrawiam



Temat: przedszkole wygrało w sądzie!!
drogi ordylu - daleki jestem od obrażania ludzi ale cynizm i
biznesowe chamstwo zawsze będę napiętnował.
Ten facet w cyniczny sposób naśmiewa się pisząc ,że " czy
przedszkole powinno wybudować autostardę dojazdową " Ten gość nie
rozumie ,że droga dojazdowa to jest nastepstwo wybudowania takiego
gmachu w miejscu w którym można budować nieuciążliwe obiekty. Małe
przedszole np 10-12 dzieci to OK ale 90 a może i 120 to już
zupełnie co innego. Takie obiekty muszą spełniać odpowiednie
warunki. To dlaczego szkola na Krasickiego wybudowala dodatkowy duży
parking przecież droga dojazdowa jest a i parking na 5 samochodów
był. Co do inwestora to ta budowa jak soczewce pokazuje
niekompetencje , lekceważenie lokalnej społeczności przez gminę i
bezczelość inwestora. Trochę empati by się przydało cynikom ,którymi
się brzydzę jak zrazą. Nie mogę patrzeć na gęby pełne frazesów (
programy w TV),które w bezczelny sposób grają na emocjach a w tle
jest tylko mamona. Inwestor jest chyba znany takich dziłań i dlatego
mam takie o nim zdanie. A przy okazji nie mieszkam w pobliżu
ul.Tarniny , nie mam dzieci w wieku przedszkolnym i nie powinno mnie
to obchodzić. W swoim zyciu biznesowym często mam do czynienia z
takimi cwaniakimi i jak tylko mogę tępię ich z całą mocą. Jak mam
zatrudnić w mojej firmie człowieka z zasadami " po trupach do
celu " lub " cel uświęca środki " to gnidę wywalam za drzwi. Kasa to
nie wszystko. Co do problemów młodzieży to najpierw niech się
rodzice nimi zainteresują a nie jakieś wysublimowane dyletanckie
sposoby wychowawcze ubrane w madre słowa i kasę gminy. Zadam
podstawowe pytanie . JAK MA WYGLĄDAĆ GMINA W PERPEKTYWIE 20 LAT ?
Czy drogi ordylu widzialeś budżet zadaniowy gminy ? Bo jak tak i co
to da ? NIC !!! ( Do wglądu w prospekcie gminy )
Co do mojej wizji budowy przeszkola pisłem na formu w "przedszkole
gminne"
Na koniec dodam drogi odrylu ,że pozostałe problemuy poruszane na
formu to same bzdety. No może z wyjątkiem sołtysa ,który stara się
i warto jego forum czasami odczytać.
POZDROWIENIA



Temat: Acura TSX - nareszcie!
Acura TSX - nareszcie!
Wreszcie dowiezli (czekalam 2 miesiace). Jezdze od trzech dni i dopiero
troche ochlonelam...

Wrazenia na razie jak najbardziej pozytywne - wykonczenie wnetrza naprawde
luksusowe, wszystkie kontrolki logicznie umieszczone (np. kontrola radia na
kierownicy - mala rzecz a cieszy). Komfort jazdy spory, chociaz zawieszenie
jest dosc twarde. Ale ja jestem przyzwyczajona do Integry, gdzie bylo jeszcze
twardsze - ponoc umyslnie, zeby bylo bardziej sportowo (?). Przyjemnosc
prowadzenia ogromna. Bardzo dobre przyspieszenie, wlaczanie sie do ruchu na
autostradzie - sama radosc. Ja kupilam automat, ale mozna go przestawic na
pseudo reczna zmiane biegow, oczywiscie bez pedalu sprzegla. Jeszcze tego nie
probowalam.

System nawigacyjny swietny - duzy ekran, program latwy w obsludze. W czasie
jazdy bardzo dobre instrukcje glosem, wiec nie trzeba odwracac oczu od drogi.
Jesli kierowca nie zastosuje sie do wskazowek i pojedzie w innym kierunku,
system blyskawicznie "przelicza" trase i kontynuuje instrukcje.

Jedyny drobny, ale irytujacy szczegol - nie ma osobnego dzwieku
sygnalizujacego zdalne zamkniecie drzwi, tylko po powtornym nacisnieciu
guzika odzywa sie klakson, tak glosny i swidrujacy, ze umarlego by obudzil.
Mozna to stosowac na miejskim parkingu, ale gdybym miala tak wlaczac
codziennie w spokojnej mieszkalnej dzielnicy, to sasiedzi by mnie
zlinczowali. Niby mala rzecz, ale jednak...

Wiem, ze na tym forum kilka osob uznalo ze tego samochodu nie warto kupowac
(zwlaszcza teraz, zaraz po wprowadzeniu go na rynek), bo jest to po prostu
europejski Accord i przegrywa (cenowo i "silnikowo") z amerykanskim Accordem.
Ja rozumiem te argumenty, ale US Accord po prostu mi sie nie podoba. W
tutejszej prasie samochodowej duzo bylo pisane, ze jest dziwnym posunieciem
wsadzanie czterocylindrowego silnika do samochodu, ktory ma konkurowac
wylacznie z szesciocylindrowymi. Ale Honda slynie z doskonalych
czterocylindrowek, ten jest wysrubowany do 200 KM, moment obr. 166 lbs-ft
(225 Nm) przy 4,5 tys. obr. Spotkalam sie tez z opinia, ze ciezszy silnik
bylby problemem w tym modelu, ze wzgledu na rozlozenie masy. W kazdym razie,
jesli samochod ma sluzyc do (przyjemnego) przemieszczania sie, a nie do
szpanowania, to mnie ten silnik wystarczy w zupelnosci.

P.S. do Greenblacka: nie ma napisu i-VTEC na tylniej szybie, sprawdzilam :-)



Temat: brak nowych miejsc pracy
racja...
większość ogłoszeń to "agencje YAP" i inni oszusći-akwizytorzy co sprzedają "krzyżówki dla chorych dzieci", tylko "chore dzieci" nic z tego nie mają,
i wszyscy "handlowcy" pracują na zasadzie, jak znajdziesz iluś nowych klientów to robisz, jak nie, wylatujesz... w momencie recesji trudno jest cokolwiek sprzedać, więc wylatują, a firma bierze kolejnych, a więc młynek tych samych stanowisk...
kolejna grupa to "absolwenci na dofinansowanie" jak się na mnie skończyło dofinansowanie, to wyleciałem... a ponieważ się starałem i chciałem zostać, to szef wymyślił szantaż "albo sam odchodzisz, albo zepsuję ci papiery"...
dzień przed faktem wymówieniem już była nowa "absolwentka" na moje miejsce...
kolejna grupa to klasyczne oszustwa w stylu wpłać i zadzwoń po informacje 0-700...
bo sam to już pare razy na tym forum napisałem "dobre firmy nie zmieniają ludzi, bo ich cenią" a jak gdzieś jest ciągle ktoś poszukiwany, to znaczy, że mają ludzi za nic i nie ma co mieć nadzieji, że to "poważna" oferta...
sam po studiach rok byłem bezrobotny, potem pracowałem za 800 na stanowisku logistyka, podczas gdy kumple po zawodówie jako ciecie i w myjni samochodów zarabiali nawet do 1500 na rękę...
teraz znów szukam pracy i widzę te same ogłoszenia co rok temu:
- fryzjerki,
- murarzy,
- atrakcyjne dziewczyny 500 zł/dziennie,
- rewelacyjne kosmetyki zapraszamy na prezentacje,
- super specjalista, 5 lat udokumentowanego doświadczenia na podobnym stanowisku...
natomiast 95 % wolnych miejsc pracy jest rozpowiadane wśród znajomych...
i przeciętny bezrobotny nigdy się o nich nie dowie...
np. znam jedną firmę, PKP, oficjalnie redukcje, oficjalnie zero przyjęć...
a kolega dostał cynk o pewnym specjalistycznym stanowisku,
albo wiele innych miejsc jest "pro forma" też spotkałem kolegę, aż szlag mnie trafi... Komenda Policji w jednym z miast poszukiwała kogoś o dokładnie moim wykształceniu, z tymi językami co umiem, i iinne szczegóły...
a na tym miejscu pracuje kumpel, robi wieczorowo maturę, a ze słów obcojęzycznych zna "fakju", o obsłudze programów nie mówię, bo nie ma nawet kompa w domu, więc Word stanowi dla niego zagadkę... a jak się dostał "tata przyjął mnie do pracy"...
przynajmniej ja to tak widzę, jako "wykształcony" mieszkaniec dużego miasta z rokiem "doświadczenia"...



Temat: 180 MLN BEZROBOTNYCH NA SWIECIE
Gość portalu: modus2 napisał(a):

> W 1850 czlowiek wykonywal 20% pracy, zwierzeta 50% a maszyny 30%. W 1900:
> czlowiek 15%, zwierzeta 30% i maszyny 55%. w 1950 r. czlowiek wykonywal tylko
> 6% pracy a maszyny reszte: 94%. US Steel w 1980 r. zatrudniala 120 000 osob.
> Dzisiaj zatrudnia 20 000 pracownikow ktorzy produkuja wiecej stali niz w
1980
> r. Przewiduje sie, ze za 10 lat przemysl amerykanski nie bedzie potrzebowal
> wiecej niz 12% pracownikow.
> Badania niemieckie przewiduja, ze w 2020 r. ten procent spadnie do 2%!
>
> W miejscowosci Zama w Japonii Nissan posiada fabryke mozna powiedziec
> calkowicie zautomatyzowana. Produkuje sie tam 1300 samochodow dziennie z
> udzialem tylko 67 pracownikow! Fiat posiada fabryke silnikow calkowicie
> kontrolowana przez 20 robotow... I to jest dopiero poczatek. W belgii, gdzie
> mieszkam sa rowniez fabryki calkowicie zautomatyzowane, gdzie produkcja od
> poczatku do konca jest zrobotyzowana i to w 100%
> Nowe technologie zastapia czlowieka i to wlasciwie juz nastepuje. I to wcale
> nie jest zle. Na to sa rozwiazania, ale sie o nich nie mowi, bo prasa jest
> zwiazana z kapitalem, a wymiana idei i informacji jest gorsza niz w
> sredniowieczu. Ludziom kaze sie pracowac lub byc na bezrobociu, bo inaczej
byli
>
> by wolni, a wiec niebezpieczni dla wladzy. Sa juz partie , ktore maja program
> alternatywny i poparty argumentami, ale prasie nie wolno o tym mowic...

Jest oczywistym,ze przepychanka o wolne miejsce pracy z roku na rok bedzie
coraz wieksza.
Jesli Alex liczy na to ,ze za rok czy dwa bedzie latwiej znalezc prace,to sie w
100% myli.
Po to USA oslabia dolara by mozna bylo konkurowac lepiej nie tylko z
przegranymi Japoncami i EUowcami ale i nowym wielkim graczu na rynku
swiatowym ,ktorym sa Chiny.
Ciekawe,ze jak to pisalem na tym forum 1,5 roku temu,to tacy fachowcy jak Jasio
z UK podsmiewywali sie ze mnie.
Zadnego przeciwnika nie mozna lekcewazyc,szczegolnie tego co tanio produkuje.




Temat: Plan rozwoju Szczecina wg Czesnego
Szybka kolej to fakt, poczytaj prasę lokalna. Albo zadzwoń do Urzędu
Marszałkowskiego. Potwierdzą. O tym, że może to być Maglev czytałem bodaj w
Forum (pezedruk z niemieckiej prasy).
Może przesadziłem z tym Las Vegas, ale chodzi raczej o weekendowe wypady na
basen, do fryzjera czy nan narty (pomyśl o nartach latem - takie plany były).
Zkupy dentystai i obsmiany przez forumowiczów burdel. Byłem w Szwajcarii w
wiekszosici miast burdel są w centrum miast. Ze zdjęciami panienek w gablotach.
Nic nie wyciągnie nas w górę z dnia na dzień. A jak długo będziemy sobie roić o
przemyśle w Szczecinie tak długo bedzie tu lipa. Moim zdaniem trzeba postawic
na turustyke, rozrywkę i usługi, a jezeli zjawią się klienci, to i zakłady
produkcyjne powstaną. Oczywiści żadne tam fabryki samochodów czy inny hi tech.
Rzemiosło i drobna wytwórczość.
Niestety mylisz się w sprawie izolacji. Szczecin nie miał reprezentacji we
władzach centralnych. Piechota nastał za późno, a Balazs niał w d..e wszytko
poza własnym interesem. Komołowski tez g..o dla Szczecinia zrobił. Jeden
Piechota Stocznie utratował, ale to i tak wszysto co mógł zrobić. Najwiekszy
żal, jest taki, że zaprzepaszczono program Odra 2000. Tu nie popisali się
wszyscy. To fakt.

Ja szczerze mówiąc mam Jurczyka za idiotę, o Czesnym nie wiem nic. Ale to co
piszesz od dwóch milliardach to delikatna przesada. Ja sądzę, że inwestycjie o
których mowa to koszt rzędu 300-400 mln dolców. Oczywiście, że to nie będzie
5000 miejsc pracy. Nie od razu. Galaxy zatrudnia ciut więcej niz 300 osób, a
nie policzyłes tych co mają pracę dzięki Galaxy. Taxówkarze, sprzedawcy hot
dogów i inne drobne prywatne inicjatywy w okół Galaxy. To samo by było wokół
Aquaparków. Przy odopowiedniej bazei noclegowej takie centra stworza
niezależnie miejsca pracy. Może nie 5000 tysiecy ale liczy się każde.
A Galaxy wzięło grunt w użytkowanie wieczyste, nie na własność.




Temat: Pozdrowienia z Ukrainy.
Mam troche czasu wiec napisze kilka slow.
Pierwsze wrazenia – bardzo pozytywne, w Rosji opinia o Ukrainie jest taka, iz
dzieci na ulicy umieraja z glodu, powszechne bezrobocie, brud, smrod i ubostwo.
Rzeczywistosc jest troche inna, oczywiscie na ulicach mniej drogich “maszyn”
ale po pierwsze jest to prowincjonalne miasto, a po drugie wydaje mi sie ze
ludzie maja troche inne problemy niz “pokupka inomarek”(samochodow
zagranicznych). Zreszta w Rosji tez “wniedorozniki” (samochody terenowe)
kroluja glownie w centrum miasta, obrzeza to kraina ziguli i wolg.
Ulice wygladaja czysciej niz w Petersburgu czy Moskwie, knajpy bardziej
europejsko, obsluga bardziej mila, do tego wszystko 30-50 % taniej, stosunkowo
duzo domow sie remontuje, tak ze sprawia to dosyc pozytywne wrazenie.
Tutaj moje drogie panie (forumowiczki) informacja przeznaczona dla meskiej
czesci tego forum – Panowie, kobiety jednym slowem niespotykanej urody (i co
najwazniejsze duzo), bandy mlodych dziewczyn wlocza sie po ulicach, nic tylko
podkrecac bajere.

Zostalem zakwaterowany w Hotelu National (jak ktos chce moze wymawiac z
francuska), jutro beda foty. Internal design poprostu powala, typowy sowiecki
z lat 70tych, na glownym planie w pokoju lodowka chyba Minsk, ktora sowoja
mlodosc przezyla minimum 20 lat temu, wyskokosc ok 150 cm, czyli zwykla, stara
kuchenna lodowka. Lampki przykrecone do scian, dwa “tapczaniki” jakie dawniej
bywaly w internatach technikum mechanicznego no i hit – kolchoznik, czyli takie
radio, ktore nie jest radiem, tylko nadaje jeden program, co mi sie szczegolnie
spodobalo w tym urzadzeniu do wejscie na “magnet”, czyli jest ta stara wtyczka
gdzie mozna podlaczyc magnetofon aby “cos nagrac”, telefon tez “fajny”, zielony
z cyferblatem. Pokoj ogolnie czad, wszystko fajne, tapety, wykladzina, na
stole stoi karafka (szkoda ze pusta) i szesc szklanek, lazienka (opis pomine),
wszystko super fajne.
Plus tego hotelu – bardzo interesujaca i mila pani na recepcji.

c.d.n
(tylko nie wiem kiedy)




Temat: Prawo jazdy za łapówki
Szkoliłem kierowców przez kilkanaście lat. Mogę coś powiedzieć na temat - ile
czasu potrzeba aby nauczyć sie jeździć. Moze najpierw, jak było ze mną. Zanim
rozpocząłem szkolenie do uzyskania prawa jazdy na samochód, miałem juz przez 6
lat prawo jazdy na motocykl i najeżdżone kilkadziesiąt tys. km (o motorowerze
nie wspominam).Szkolenie przechodziłem w ramach Studium Wojskowego - przed
uzyskaniem prawa jazdy wyjeździłem ponad 120 godz. na różnych typach
samochodów, w tym na ciagniku gąsiennicowym (takie były wymogi wojska). Po
uzyskaniu prawa jazdy w zasadzie byłem już normalnym kierowcą. Dziś moje prawo
jazdy ma 41 lat! Przejechałem ponad 1 mln km. Moim zdaniem nie ilość czasu
poświecana na nauke jazdy jest decydująca. Najistotniejsze jest wczesniejsze
obycie z ruchem drogowym przez kolejne zdobywanie uprawnień, poczynając od
najprostrzych pojazdów jednośladowych. Jazda jednośladem daje najwięcej -
oswaja z prędkością, której nie czuje się w dzisiejszych doskonałych
technicznie samochodach. Kandydat na kierowcę samochodu, ktyóry już nabył
doświadczenia na motocyklu może w bardzo krótkim czasie opanować jazdę
samochodem. Moi kursanci zdawali w wiekszości egzamin za pierwszym lub drugim
razem. ale należy pamiętać, że program szklenia przewidywał na jednego
słuchacza ponad 70 godz. teorii, ćwiczeń i tylko 18 godz. jazdy. Ile dzisiaj
trwa szkolenie teoretyczne? Czy ktoś widział ćwiczenia w operowaniu
urządzeniami służącymi do kierowania i sterowania mechanizmami? Czy jest gorąca
regulacja silnika w pracowni? To wszystko składało się na dobre przygotowanie
kursanta do egzaminu. No i jeszcze jedno - to chyba będzie kij w mrowisku -
obecne natężenie ruchu wymaga, aby przed dopuszczeniem do szkolenia sprawdzić
predyspozycje fizyczne i psychiczne przyszłego kierowcy, a niektórych nigdy nie
dopuścić do szkolenia; np. na zbytnią agesywność zachiwania, uzaleznie4nia od
środków odurzających, niedostatecxzna koordynacje wzrokowo-ruchową itp.
Pozdrawiam wszystkich uczestników forum. Dobrze, że podjęto ten temat.



Temat: Plonace przemiescia-dlaczego?
Dziwne to wszystko

Witaj FP!
Przed paru minutami wrocilem z Paryza do Compiegne ,specjalnie omijajac
Autostrade A1.Wyjechalem przez Pantin ,Saint Denis, Le Bourget,Sarcelles
i Creil to znaczy wszedzie tam gdzie wedlug CNN wszystko sie pali.Ale po za
telewizja zagraniczna nigdzie nie widac ognia.Dziwne to wszystko bo widac
ze komus zalezy aby obnizyc liczbe turystow we Francji(przypominam ze Francje
odwiedza najwiecej cudzoziemcow na swiecie przed USA).Dwie dezinformacje mozna
znalesc w GW nikomu nic nie wiadomo o spalonym autobusie z Polski i nie ma
stanu wyjatkowego.Ograniczenie "swobod obywatelskich" jak mowila spikierka
telewizji moskiewskiej na tle plonacych samochodow, polega na tym ze w miastach
prefekt moze oglosic zakaz znajdowania sie niepelnoletnich ( ponizej 18 lat)
w miejscach publicznych bez nadzoru rodziny.Ten zakaz trwa od 22 wieczor
do 6 rano.Przypominam ze we Francji burmiszcz kazdego miasta moze oglosic sam
tego rodzaju zakaz(co robi czasami podczas demostracji rolniko lub"zielonych").

Twoja analiza liczby cudzoziemcow pochodzenia glownie afrykanskiego jest
w gruncie sluszna ale to co pisze niejaki lech_bubel juz przypomina proze
forumowa roznych rachelek,krystianow czy innych lortea to znaczy bzdure.Juz dwa
razy na tym forum tùg i ja oszczeglismy przed pisaniem lamana albo zmanierowana
polszczyzna (ala polani czy bubel) bo istnieja dzisiaj tanie programy w stylu
Semiotic Tools ktore bez trudu znajduja falszerstwo.

Wrocmy do "rewolucji przedmiesc" (dixit tow.Cohn-Bendit) to jak juz raz
napisalem sa one wynikiem nieprzystosowania francuskiej metody asymilacji
poprzez szkole i zachowanie socjalne do ludzi pewnej kulytury i pewnej
religii to co od setek lat asymilowalo bez problemow Niemcow ,Polakow..
teraz nie dziala(jak to zreszta ladnie wytlumaczyl dzisiaj na ARTE jeden
z najlepszych socjologow francuskich prof.Michel Wiewiorka).Tego rodzaju
zamieszki sa bardzo malo prawdopodobne w sasiednich panstwach .Niemcy maja
duza ilosc Turkow ale oni nie staraja sie ich zasymilowac (75% Turkow urodzonych
w Niemczech nie pisze po niemecku) maja tez rozna mentalnosc od "obcokrajowcow"
fracuskich no i panstwo Turcja z ktorego sa dumni.Po za tym Niemcy nie popelnili
fracuskich bledow i nie budowali dla przybyszow duzych domow mieszkalnych.Jesli
chodzi o Belgie i Holandie to problem jest wybuchowy ale zupelnie inny jak we
Francji tutaj bowiem ilosc cudzoziemcow jest stosukowo mala i ludnosc
szczegolnie w Holandii grozi im noca "Saint Barthelemy".
No na tym koncze bo zona mi stawia ultimatum:albo zjesz obiad albo...




Temat: Mr. Harald Schmidt, Niemcy, Wlosi i Polacy
Gość portalu: jacek01g napisał(a):

> > Wy,Polacy zarabiacie na krasnalach,jagodach ,grzybach.
>
> 1. Czy mamy przestac na tym zarabiac? Ale to Niemcy od nas je kupuja. Polacy
> jakos nie kwapia sie do ich kupowania. btw - Szwedzi tez zyja z jagod i grzybow
>
> i co? tez maja przestac je zbierac?
> 2. Czy mamy natychmiast wzdrozyc NPZWSZWCAWNZZKS (skrot od Narodowy Program
> Zbudowania Wlasnego Samochodu Za Wszelka Cene Aby Wyleczyc Na Zawsze Z
> Kompleksow Slunzokow)?
> 3. Gdzie tak dobrze nauczyles sie mowic i pisac po Polsku?
>
>
> > a Niemcy na Mercedesach, BMW.., na tych starszych szczegolnie, bo wy,
> szczegolnie Warszawiaki takie cos uwielbiacie.
>
> Holendrzy, Belgowie, Norwegowie, Finowie czy Szwajcarzy tez nie produkuja
> wlasnych samochodow wiec rozumiem ze ich tez ponizysz? >:))) My za to zarabi
> amy
> na Volkswagenie albo Fiacie albo Skodzie :((( lepszy rydz niz nic
>
> A tak w ogole to zarabiamy sporo na Was frajerach Niemcach. Niemcy sa
> najwiekszym importerem polskich produktow a w handlu z Wami mamy nadwyzke. Jak
> bede mial dokladne cyferki to je podam na forum.
>
> Niestety strasznie zaluje ze rozpadl sie rewelacyjny zespol Modern Talking
> ktory oczywiscie byl szlagierem eksportowym nie mniejszym niz Mercedes. Co Wye
> biedni teraz bez niego zrobicie? buuuu
>
>
> A tak serio - no juz dobrze, wygadales sie a teraz wracaj z powrotem do
> wycierania garow, bo wejdzie szef i sie zorientuje ze wlaczyles jego komputer.
> Tylko jak skonczysz nie zapomnij tez przetrzec szmata korytarza.

Polacy maja wielki minus w handlu z Niemcami.Polacy dla Niemcow nie licza sie ,bo to niecale 5% obrrotu niemieckiego.
Czemu Modern Talkim ma byc zla grupa?Sprzedali 100 mln.plyt.Sa gorsi od Deep Purple,ktorzy tez sprzedali tyle plyt?Sa gorsi od Pendereckiego,ktory sprzedal 500 tys.plyt?Jaki polski wykonawca sprzedal ,no powiedzmy 10 mln.plyt?
Enigma tez sprzedala 100 mln,Scorpions cos kolo tego.
W Niemczech krasnale stoja sobie w ogrodkach,a w Polsce pajace i krasnale sa na ulicach.



Temat: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004?
U nas pogoda się odrobinę popsuła, ale nie pada i jest ciepło, tylko jakieś
chmury przylazły W nocy grzmiało, ale nie wiem czy padało bo jak rano byłam
z pieskiem to było sucho na dworze.

Wiecie co ja tez nie mogę żyć bez naszego forum. Uśmiejecie się ze mnie, ale
muszę wam się przyznać słoneczka moje, że prześledziłam caluuutki wątek Maj2004
a postów było ponad 2200...a może ponad 2300 już straciłam rachubę Super
było przeczytać o pierwszych wątpliwościach na początku ciąży, potem o
pierwszych ruchach dziecka, o USG 3D, o ubrankach, o wózkach (o to był dość
rozległy wątek ),o przyrastającej wadze , o oczekiwaniu na zobaczenie dzidzi
po "publicznej stronie brzucha" jak to mawiały dziewczyny, no i samej ciężkiej
końcówce,, gdzie bolało je wszystko i miały już dość Oczywiście były i takie
co pracowały do końca i takie które prawie całą ciąże musiały przeleżeć
niestety. Wiem, że nieładnie tak podglądać, ale jak zaczęłam czytać wątek jak
już dziewczyny się tzw posypały i rozpoczęły nawą historię na "rówieśnikach".
Wiecie, że nawet zawiązały się przyjaźnie! Zauważyłam jednak, że najwięcej
forumowiczek jest jednak z Warszawy i nie wiem dlaczego jest taka zależność
czyżby w W-wie mieli taki tani internet Chociaż, z łodzi jest także sporo
dziewczyn bo jest nawet wątek Łódź

Teraz zmieniając temat Czytałam, że większość waszych M chciało by
chłopca Mój M chciałby córeczkę, która będzie jeździła w rajdach
samochodowych i miała na imię Mercedes Zresztą historia pewnie lubi się
powtarzać, bo mój tata tez chciał pierwszą córę i dlatego jestem córcią
tatusia
Dzisiaj w Rozmowach w toku jest temat “Chłopiec czy dziewczynka” Oczywiście
dowiedziałam się od mamy, bo ja nie gustuję w takich programach ale jeśli
chodzi o ciąże to moja mama nie przepuści żadnej szansy a jutro pewnie mnie
będzie egzaminowała . Radzę oglądać z przymrżeniem oka
Kończe bo dzisiaj rozpisałam się na full
Mam nadzieje, że jednak czytacie moje wywody
Justi




Temat: Czy to jest cała koncepcja dla rowerów?
Dobry humor dopisuje a KONCEPCJI BRAK :-(((
Gość portalu: Rafis napisał(a):

> a czego jeszcze brakuje?

...może dodatkowego piętra w szpitalu
na chirurgii pourazowej albo też
intensywnej terapii :-((( dla młodych
rowerzystek i rowerzystów (przyszłości
naszego pięknego miasta)

...może wycofania się z nieżyciowego
programu 100 km ścieżek rowerowych
"gdzie popadnie byle nie kosztem samochodów"?

...może uczciwego odkurzenia z dna szuflady
uchwalonej przez Radę Miejską parę lat temu
"Polityki Transportowej Wrocławia" - która
przewiduje, że "przejezdność ma priorytet
w strefie II nad budową miejsc parkingowych"?

...może potraktowania casusu Jedności Narodowej
jako EWIDENTNEGO BŁĘDU KONCEPCYJNEGO i POLITYCZNEGO,
na którym można się czegoś nauczyć?

...może zrobienia gruntownego porządku w kilku
ciałach typu ZDiK czy Biuro Rozwoju Wrocławia,
które mentalnie znajdują się gdzieś w okolicach
czasów genialnego Gomułki (pomysł na "ślepe trasy
rowerowe" wiodące donikąd jako żywo przypomina
"ślepe kuchnie")

...może wycieczki krajoznawczej do niektórych
krajów Unii (Dania, Holandia, Niemcy), a choćby
i do Gdańska, który wyprzedza Wrocław o kilka
długości jeśli idzie o współpracę władz miasta
z rowerzystami.

...może zbudowania przy udziale społecznym
racjonalnej, obliczonej na dekadę koncepcji,
łączącej troskę o ekologię w mieście z działaniem
na rzecz rozwoju komunikacji zbiorowej?

...może pomysłu na sięgnięcie do Unijnej Kasy
dla realizacji zdrowej koncepcji ruchu rowerów
w centrum Wrocławia?

...może poprostu dobrej woli i kilku dobrych
pomysłów bez pytania bywalców Forum?

(w końcu urzędnicy nie powinni brać pensji
za wykorzystywanie pomysłów forumowiczów,
szczególnie ci, którzy mają zawodowe doświadczenie
konsultingowe i własne firmy doradcze...)

Pozdr
Rob-35



Temat: Hej !
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=253&w=54822097
Jeżeli nie zdarzy się cud ja wyjeżdzam pod koniec października.
Jestem w tej komfortowej sytuacji że prowadząc działalność jest mnie stać na
zamknięcie.
Lądowisko i duposchron załatwiony pomimo kulawego języka.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=253&w=56700348
Pozwoliłem sobie na taką wersje niedalekiej przyszłości.
Rzecz dzieje się za 5 lat:
Wersja optymistyczna:
Wszyscy żyją długo i szczęśliwie.
Wersja druga:
Największy za czarnej komuny produkcyjny zakład miasta zatrudnia w tej chwili aż
150 osób.
Nazwa Cementownia na spalarni śmieci jest przewrotna jak napis „Arbeit macht
....”nad pewną inną bramą.
Inne zakłady wytwórcze dzięki wysokiej automatyzacji i zaawansowanej technologii
zatrudniają mniejszą ilość osób.
Dzięki nareszcie zakończonej budowie drogi ekspresowej do Dorohuska trzydziestu
pracowników zatrudnionych jest w firmie naprawiającej samochody ciężarowe -nie
udało się znaleźć w Chełmie personelu tak wysoko kwalifikowanego i dlatego
załoga stacji dojeżdża.
Z powodu braku odpowiednich rąk do pracy niedawno zamknięto ostatni warsztat
naprawy samochodów osobowych przy Rejowieckiej.
Drobnymi naprawami zajmują się byli taksówkarze w uroczo nazwanym stowarzyszeniu
"Złota rączka w garażu za winiarnią lub za wino".
Blisko 10 % mieszkańców postanowiła podjąć pracę w sieci sklepów "wszystko od 4
zł.".Dzięki istnieniu niedrogich sklepów wydatnie zmniejszyły się wydatki
ludności na artykuły pierwszej potrzeby.
Najwięcej współobywateli zajmuje się naszym zdrowiem.
Niespełna za 10 lat zakończy się budowa zaniedbywanego do tej pory
tzw."Nowego"szpitala gdzie na najwyższych czterech piętrach powstanie prywatna
klinika geriatryczna "U Zochy".
Dwa kluczowe programy unijne umożliwiają dorobienie sobie do skromnych jeszcze
ciągle rent i emerytur..
Pierwszy program nazywa się "Staruszkowie-starcom".Jest to program wzajemnego
wsparcia sąsiedzkiego i jako wolontariat w klinice.
Drugi -edukacyjno turystyczny -nazywa się "Sztatełe". Kilka godzin dziennie
mieszkańcy w różnym wieku przechadzają się po mieście przebrani za ludność
żydowską dając się fotografować jeszcze nielicznym turystom.
Spodziwana w przyszłości inwestycja linii lotniczych El Al w Świdniku zwiększy
ruch turystyczny w naszym regionie.Zakończy się może tym samym spór z
mieszkańcami Piask,którzy są bardziej zdeterninowani w poszukiwaniu wsparcia
europejskiego przez fakt odcięcia od przejezdnych kilka lat temu po wybudowaniu
tzw.Obwodnicy
Wypożyczalnia odzieży i rekwizytów etnicznych jest oczywiście na Górce(uwaga
chętni do tych zajęć powinni uprzednio przejść szkolenie w macierzystej swojej
parafii i uzyskać stosowne zaświadczenie).
Właśnie księża zwrócili uwagę na szczególną strukturę społeczną w naszym mieście.
W mieście jest sporo ludzi młodych -do 18 lat,osoby w wieku do lat 45 nie będące
rencistami prawie nie występują z powodu pracy na zachodzie,przedział wiekowy
45-65 zagrożony zdegenerowaniem z powodu rzekomo"zmarnowanego życia".
Zdarzają sie nieprzyjemne ekscesy wywołane przez rozwydrzonych niedopilnowanych
przez rodziny młodych ludzi ,ale dzięki wszechobecnemu monitoringowi udaje się
szybko wystawiać mandaty nieodpowiedzialnym wyrostkom lub ich opiekunom.
Mamy ciągle nadzieje,że dorabiający się na zachodzie ziomkowie niebawem wróca do
prężnie rozwijającego się miasta.




Temat: Jak uczynic komunikacje w Lodzi bardziej przyjazna
Jak uczynic komunikacje w Lodzi bardziej przyjazna
Dlaczego kazdy kogo tylko stac kupuje sobie samochod? Bo komunikacja miejska
jest niewygodna, nieprzyjazna i nie mozna na niej polegac. Do tej pory jakos
to bylo, ale jesli samochodow bedzie przybywac w Lodzi w takim tempie, to
obudzimy sie z rekami w nocnikach. Jedyny wyjsciem jest promowanie transportu
zbiorowego - tzn. zaakceptowanie wreszcie trendow swiatowych, aby komunikacje
uczynic jak najbardziej przyjazna pasazerom.

Postulaty zarowno do MPK jak i ZDiT.
Kolejnosc jest przypadkowa, nie sugeruje hierarchii.

1. Wprowadzenie serwisu SMS o zakloceniach w ruchu (moze byc platny np. 2,44
PLN za miesiac). Nie jest to zaden problem techniczny: zgloszenie od
prowadzacego - dyspozytor redaguje krotki komunikat - wyslanie do abonentow.
2. Zaznaczenie na rozkladzie jazdy kursow niskopodlogowych stosownie do
rzeczywistego stanu taboru.
3. Przeprowadzenie szkolenia prowadzacych z milej obslugi - elementem powinno
byc takze "Jak postepowac z nieuprzejmym pasazerem".
4. Zwiekszenie (racjonalnie) czestotliwosc kursowania poza szczytem.
5. Wzmocnienie taborowo linii najbardziej obciazonych (skonczyc z "puszka
sardynek" - np. 96 poza szczytem).
6. Starac sie wydzielic dla transportu publicznego pasy ruchu, gdzie sie
tylko da: tak, zeby oplacalo sie jezdzic komunikacja miejska - szybciej i bez
stresu, korkow itp. - nawet kosztem samochodow - trudno, jedno wolec.
7. Szkolenia dla prowadzacych pt. "Woze ludzi" - lagodne ruszanie i hamowanie.
8. Zasada oficjalna "Pasazer biegnie - czekam" w granicach rozsadku.
9. Nagrody i premie dla najlepszych prowadzacych - np. poprzez audyt
zewnetrzny.
10. Stale loterie dla kupujacych bilety okresowe.
11. Promocje typu co trzecia migawka taniej itp.
12. Program "Pasazer nie YETI" - podwyzszenie temp. wlaczenia ogrzewania do 0
stopni C.
13. Program "Cieply guzik" - dla najlepszych prowadzacych premie.
14. Program "Wpuszczam pasazera na petli" - stosowanie zapisow regulaminu
zwlaszcza przy zlej pogodzie.
15. Kontynuacja sprzedazy biletow u prowadzacych.
16. Zwiekszenie poczucia bezpieczenstwa pasazerow - wiecej strazy miejskiej i
ochrony w II wagonach, zwlaszcza wieczorami.
17. Rygorystyczne kontrole firm kontrolerskich.
18. Harmonizacja i synchronizacja rozkladow, gdzie sie tylko da.
19. Program "Nie jezdzimy stadami" - gdzie sie tylko racjonalnie da.
20. Program wewnetrznej promocji komunikacji miejskiej - np. wewnatrz
pojazdow.
21. Dzialania Public Relations - intensywne szkolenia rzecznikow prasowych
MPK. ;-)
22. Elastyczne reagowanie na zaklocenia w ruchu i informowanie pasazerow -
np. "za mna jedzie nastepny (pusty) autobus/tramwaj, poczekajcie Panstwo
chwilke".
23. Nagrody dla najlepszych prowadzacych - za dobro nagradzac. Jesli nie
zainwestujemy odpowiednio w kapital ludzki, to znajdzie sie on na wyspach.
24. Renesans tramwajow - np. tramwaj glebiej Radogoszcz Wsch., Olechow,
glebiej w Teofilow, przedluzenie linii 7 itp.
25. Bezplatne ksiazeczki z rozkladami (lub za symboliczna oplate - po
kosztach druku). Mozna tez np. dodawac je na zyczenie do kazdej migawki.
26. Regularne odstepy kursowania takze w rozkladach autobusowych.
27. Tabor przyjazny osobom starszym i niepelnosprawnym.
28. Wezel tramwajowy Piotrkowska-Mickiewicza-Kosciuszki przy okazji LTR (np.
wg pieknych planow, ktore byly na tym forum).
29. Podstawowe komunikaty takze po angielsku (chocby drobnym drukiem) - Lodz
otwiera sie na swiat.

Niektore z tych propozycji daloby sie wprowadzic od zaraz i to bez wiekszych
srodkow finansowych. Inne niestety wiaza sie z dodatkowymi pieniedzmi na
transport publiczny. Trzeba jednak zwrocic uwage, ze jesli tego sie wkrotce
nie zrobi, to zycie w Lodzi stanie sie bardzo trudne - ze wzgledu na waskie
ulice bedzie znacznie gorzej niz np. w Wa-wie.

Co byscie dodali? Z czym sie nie zgadzacie? Czy slyszeliscie, zeby ktorys z
kandydatow w wyborach samorzadowych akcentowal role transportu zbiorowego?
Wiekszosc chce tylko budowac nowe drogi dla samochodow.



Temat: lista nizbędnik
Wątek pt. "Lista niezbędnik" szanowni Państwo nie zawiera właściwie
żadnej informacji odnoszącej się do jego tytułu. Luźna wymiana zdań
na tematy przewijające się na całym naszym forum. Szkoda. Przyznam,
że jestem teraz w trakcie poszukiwania sprzętu i tracę na to ogromną
ilość czasu. Mój synek przestaje chodzić, szukam wózka, pionizatora
oraz sprzętu monitorującego procesy życiowe w nocy podczas snu
dziecka. Jeśli chodzi o wózek to dzięki informacjom w sklepie
medycznym udało mi się ustalić, że godne uwagi są wózki OTTOBOCKA i
MEYRY. Są to chyba niemieckie firmy oferujące sprzęt
rehabilitacyjny. Chcę kupić wózek aktywny, bez napędu. Oczywiście o
wózku z napędem elektrycznym również już myślę i jak tylko ruszy
program PFRON-u spróbuję złożyć wniosek i kupić wózeczek samobieżny.
Faktem jest, że żaden z lekarzy nie był w stanie doradzić mi jaki
wózek kupić. Neurolog, który wypisał zlecenie (NFZ refinansuje 1800
zł przy zakupie wózka) nie bardzo wiedział nawet, że to on ma prawo
wydać takie zlecenie. Pielęgniarka w rejestracji neurologicznej
stwierdziła jednoznacznie, że oni nigdy nie wydawali takich zleceń i
nie są do tego uprawnieni (nie mają nawet do tego specjalnych
druków). Dopiero szczegółowe przytoczenie przepisów NFZ otworzyło
oczy tej Pani (a druk kserowali z poradni rehabilitacyjnej, bo w
poradni neurologicznej faktycznie do tej pory nie mieli). Myślę, że
z wózkiem i pionizatorem dam radę i dobiorę właściwie, zwłaszcza, że
przed zakupem odbywają się konsultacje, pomiary itp. Znam jednak
problemy mojej znajomej, która odmówiła po raz piąty przyjęcia wózka
ze względu na nieprawidłowo dobrane parametry. Jej synek co prawda
nie ma DMD ale ma inne schorzenie i jest pod respiratorem więc wózek
musi mieć odpowiednie prametry. Mam problem z urządzeniem (lub
zespołem urządzeń) do monitorowania Mateuszka w czasie snu. Dwa
tygodnie temu w czasie snu przestał oddychać. Przypadek spowodował
to, ze się obudziłem i dopiero po "usta-usta" wrócił z .......... .
Chcę kupić pulsoksymetr z alarmem akustycznym. Alarm ustawia się na
dwa parametry - osłabienie puslu oraz saturacja. W przypadku
obniżenia się któregokolwiek z parametrów poniżej ustalonych limitów
następuje uruchomienie alarmu dźwiękowego. Problemem jednak jest
sonda. Zalazłem sondy przyklejane do rączki lub stopy dziecka, bo
sonda w postaci klipsika na palec nie zda egzaminu w nocy. Mój Mati
kręci się w nocy i obawiam się ,że sonda przyklejona też może się
luzować lub odklejać. Są też sondy silikonowe jako nadładki na
paluszek, ale sonda taka jest za każdym razem połączona kabelkiem z
urządzeniem i obawiam, że że w nocy co chwilkę będzie to spadało.
Jakie są wasze doświadczenia w tym zakresie? Widziałem też
taką "nocną nianię" jak dla niemowląt. Jest to płytka, którą
podkłada się pod materacyk i w przypadku gdy dziecko nie oddycha
przez 20 sekud włączany jest alarm. Jeśli macie swoje doświadczenia
w tym zakresie to bardzo proszę o informacje.
Bardzo mi na tym zależy bo od dwóch tygodni mało śpię. Pani
rehabilitant coś przebąknęła o respiratorze (taki z maseczką). Nie
wiem czy to dobry pomysł bo saturacja Mateuszka jest jak najbardziej
prawidłowa. Badałem go pulsoksymetrem każdej nocy kilkanaście razy
podczas pobytu w szpitalu po tym wypadku z nocnym bezdechem. Cały
czas utrzymywała się na poziomie 96-98. Narazie jesteśmy jeszcze w
fazie badań i nie do końca wiemy co było przyczyną tego incydentu.
Za dwa tygodnie rezonans magnetyczny, a dzisiaj wyniki z holtera. I
jeszcze jedno pytanie - jakie są wyniki badań serduszka Waszych
dzieciaczków? Czy są jakieś niepokojące zmany i naczym one polegają?
Zaglądałem na nowe forum utworzone przez Gruchotkę. Bardzo mi się
podoba. Wydaje mi się, że tak będzie nam łatwiej pogrupować
tematykę. Faktem jest, że forum fundacji ze Szczecina zatrzymało
się w pewnym momencie i nie jest do ruszenia. Ale mam nadzieje, że
z nowym tak się nie stanie. Chcę się z Wami podzielić swoimi
spostrzerzeniami na temat Protandimu. Ale na to muszę znowu
wykrzesać odrobinę czasu. Przepraszam, ale czas to, jest to czego
bardzo mi ostatnio brakuje. Z pewnością to już wiecie, ale na
wszelki wypadk informuję, że PFRON ruszył z programem "sprawny
dojazd". Mają kasę na zakup samochodów i urządzeń do wyposażenia
samochodu pod potrzeby osób niepełnosprawych - więcej info na
www.pfron.org.pl. Są też inne programy. Pozdrawiam. Marek



Temat: Siostro! Basen!
Szanowny Panie Krzysztofie!
Zbyt bardzo Pana szanuję, by nie odpowiedzieć Panu szybko. Oderwałem się nawet
od pilnej pracy. Zostałem bowiem pochwalony przez szefową i te kilka minut mi
pewnie wybaczy.
Żart, rzeczywiście nie był najwyższego lotu. Chciałem za jego pomocą
zorientować się, czy na forum wchodzą zwolennicy koalicji SLD-UP. Widzę, że
jest Pan jednym z nich.
O Pani Helenie Komorowskiej wiem mało. Poznałem ją rok temu w Obowdowej Komisji
Wyborczej, w której byłem przewodniczącym, a ona wiceprzewodniczącą. To miła
kobieta. Z jej programu wiem, że samotnie wychowuje dzieci i prowadzi firmę
handlową. Jej doświadczenie w pracy samorządowej, podobnie jak moje, jest
nieduże. Mogę tylko odnosić się do jej programu. A hasło "Basen i parki to nowe
Marki" uważam za infantylne. Markom basen nie jest bowiem najbardziej
potrzebny. Ludzie dorośli wiedzą, że pilniejsze są chodniki, bo samochody
zabijają przechodniów idących poboczem, że pilniejsze jest utwardzenie ulic,
byśmy nie niszczyli samochodów, że pilniejsze jest dokończeni wodociągu, bo
woda w studniach jest okropna.
Często jeżdzę na basen przy ul. Namysłowskiej w Warszawie, więc wiem, że
zainteresowanie nim jest niewielkie. Zdarza się, że oprócz mnie pływa w nim 2-3
osoby.
Józef Oleksy na spotkaniu z mieszkańcami Marek powiedział, że gdy słyszy o
inicjatywie budowy basenu w małym mieście, zastanawia się, która z firm
znajomych inicjatora chce zarobić na budowie.
Spodziewałam się, że program mareckiego SLD, gdzie podobno należy ponad 40
wykształconych osób, będzie rozsądniejszy niż "Basen i parki to nowe Marki".
Obśmiałem dzieci, a dzieci się zdenerwowały. Przepraszam. Już więcej to się nie
powtórzy. Z dziećmi trzeba łagodniej.
Pozdrawiam
Jerzy Krajewski

Gość portalu: K. Bychowski napisał(a):

> Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał(a):
> > Siostro Komorowska! Basen!
>
> Szanowny Panie Jerzy!
> Pozwolę sobie udzielić Panu pewnej rady:
>
> 1. Jestem użytkownikiem grup dyskusyjnych od kilku lat.
> Anonimowość tego medium powoduje iż wiele osób na forach
> posługuje się prostackim językiem i argumentami.
> Ale zawsze należy pamiętać o tym, że często za tymi
> wypowiedziami kryją się poważne i GODNE SZACUNKU OSOBY!
>
> 2. Nie zamierzam tutaj nikogo bronić ale chciałbym
> wzbudzić w Panu poczucie iż "dyskutuje" Pan z ludźmi,
> których często Pan nie docenia - o czym świadczy
> Pański powyższy "dowcip".
>
> 3. Poza tym nie wsyscy znają hasło wyborcze komitetu
> wyborczego kandydatki na burmistrza - PANI Heleny Komorowskiej.
>
> 4. Namawiam do zachowania odrobiny powagi - co przystoi
> anonimowym dyskutantom nie licuje z godnością
> BURMISTRZA MIASTA MARKI, o którą to godność się Pan ubiega!
>
> Pozdrawiam
> Krzysztof Bychowski




Temat: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka
Dni Wieliczki
Witam !!!

>Re: Wieliczka bardziej interesujaca Krakow IP: *.nycmny83.covad.net
>Gość: a 23.07.2004 00:41 odpowiedz na list
>Krakow - jest taki cykl postow na forum krakowskim - czy jest piekniejsze
>miejsce niz Krakow - jest tam tylko paredziesiat postow. Wieliczka niedlugo
>bedzie miala 1000!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dzieki Ci –A za ten obiektywny zapis.
W Dniach Święta Naszego Miasta, wątek dotyczący Wieliczki wręcz nokautuje wątek
poświęcony Krakowowi,tylko pogoda trochę się popsuła.
Zapewne kulminacyjne uroczystości odbędą przy wspaniałej pogodzie.

Program obchodów Dni św.Kingi 2004....

PROGRAM
22 lipca 2004 r. - czwartek

godz. 19.00 - - Koncert Inauguracyjny Dni św. Kingi w wykonaniu Krakowskiego
Zespołu Kameralnego
- komora Haluszka, Kopalnia Soli Wieliczka
23 lipca 2004r. - piątek
godz. 17.00-20.00 - - Prezentacje artystyczne zespołów gmin powiatu
wielickiego - estrada na Rynku Górnym

24 lipca 2004 r. - sobota

godz. 9.00-14.00 - - Drugi Turniej Szachowo-Brydżowy o Puchar Przechodni
Pierścienia św. Kingi - sala Magistrat
godz. 9.00 - - Rajd Samochodów Terenowych - Psia Górka Wieliczka, tor krosowy
Kokotów
godz. 15.00 - - Nabożeństwo ku czci św. Kingi - kościół św. Klemensa
godz. 16.00 - - Trzecie spotkanie osób i przedstawicieli instytucji noszących
imię Kinga,
rozstrzygnięcie konkursu plastycznego "Świętej Kindze-Kingi" - sala Magistrat
godz. 17.00 - - Przemarsz barwnego korowodu postaci historycznych z udziałem
Reprezentacyjnej Orkiestry Kopalni Soli Wieliczka ulicami: Daniłowicza, Górsko,
Rynek Górny, Zamkowa, Powstania Warszawskiego, Dembowskiego, parking Przy
Warzelni
godz. 17.30 - - UROCZYSTE OTWARCIE DNI ŚW. KINGI, prezentacje postaci z
korowodu.
godz. 17.30 - - Bieg o Pierścień św. Kingi - park Mickiewicza
godz. 17.30-19.00 - - Zawody sportowo - rekreacyjne - park Mickiewicza
godz. 18.00 - - Msza św. w kaplicy św. Kingi - Kopalnia Soli Wieliczka
godz. 19.00-20.30 - - Koncert zespołu Outsider - parking Przy Warzelni
godz. 21.00-22.30 - - Koncert z Gwiazdą - MAŁGORZATA OSTROWSKA - parking Przy
Warzelni
godz. 22.30 - - Pokaz ogni sztucznych i wspólna zabawa.

25 lipca 2004 r. - niedziela

godz. 9.00 - - Zawody wędkarskie - park Mickiewicza
godz. 10.00 - - Rajd Samochodów Terenowych - Psia Górka Wieliczka, tor krosowy
Kokotów
godz. 10.00-14.00 - - PLENER W MUZEUM ŻUP KRAKOWSKICH - Koncert chóru Gaudia z
Litovla, pokaz walk rycerskich, Legendy Tatarskie w wykonaniu Teatru Żaczek z
Podstolic, występ Zespołu Regionalnego Biskupianie z Biskupic Radłowskich,
degustacja miodów, kuchni staropolskiej, pokaz rzemiosła, wystawa twórców z
Litovla
godz. 12.00 - - Mecz siatkówki pomiędzy drużynami Wieliczki i Bochni - SP nr 2
w Wieliczce
godz. 15.30 - - NASI PRZYJACIELE - koncert chóru "Gaudia" z Litovla (Czechy) -
parking Przy Warzelni
godz. 16.00 - - POPOŁUDNIE ze STRAUSSEM - koncert w wykonaniu Galicyjskiej
Orkiestry Straussowskiej OBLIGATO - dziedziniec Zamku Żupnego
godz. 16.00 - - Program dla dzieci - "Harry Porter i Tajemnica Czarnego Maga"
godz. 17.30 - - NASI PRZYJACIELE c.d. koncertu wystąpią: Orkiestra Miejska
Banda Musicale z Sesto Fiorentino (Włochy), degustacja kuchni westfalskiej z
Bergkamen (Niemcy).
godz. 18.45 - - Zmagania literackie - konkursy przygotowane przez Powiatową i
Miejską Bibliotekę Publiczną
w Wieliczce
godz. 19.30 - - Koncert Zespołu "Przyjaciele"
godz. 21.00 - - Koncert z Gwiazdą - GANG MARCELA
godz. 22.30 - - PODZIEMIA WIELICKIEJ KOPALNI - Koncert Finałowy w wykonaniu
Orkiestry Kameralnej Królewskiego Górniczego Wolnego Miasta Wieliczki - komora
Haluszka, Nocne zwiedzanie Trasy Turystycznej

Zapraszamy do wspólnej zabawy.




Temat: NSA unieważnił decyzje KRRiT w sprawie BLUE FM!!!!
Co do badan sluchalnosci no nie wiem - pierwsze Badania Radio Track tuz po
> wystartiowaniu eski pokazywaly, ze mieli juz oni 4% - 5% sluchaczy po
pierwszy
> miesiacu dzialalnosci... wiec no nie wiem jak to internpretowac :)

g prawda, jak nie wiesz i nie masz dostepu do badan to pierdol nie gadaj

Co do Summer Patrolu to nie wiem jak w innych miastach, ale tutaj albo na forum
>
> rgionalnym krakowa jeden z internautow wprost napisal, zze to sa chyba jakies
> kppiny. Reklamujac ten summer patrol jako nie wiadomo co a on dostal 1 litr
> wody mineralnej artic. Gdzies na forum to jescze jak poszperasz znajdziesz.
Po
> za tym te super telewizory to byly 14'' ELEMISY.

Summer Patrol jest akcja eski w calym kraju i ma kilka watkow. Tak mi sie
wydaje ze musi byc to dobra akcja skoro w Warszawie weszla w nia Pepsi. Zreszta
obserwujac miato moge powiedziec, ze byli bardzo widoczni. Jedni dostali puszke
pepsi i nni super nagrody. Pojawiali sie w roznych miejscach i na ich wezwanie
przybywaly setki ludzi. Najlepiej jak podjechali na koncert R.E.M., strojacy
pod znakami zety ludzie ruszyli na powitanie samochodow eski. To bylo
niesamowite musze przyznac i moim przyjaciolom z zetki opadly wtedy kopary.
Tak na prawde nie wyrabiaj sobie pogladow na podstawie plotek, poniewaz sa malo
precyzyjne.

Na tym forum nawet spotkalem sie z textem, ze Region FM pierwszy wymylil te
> kampanie i pracowali nad nia od pol roku ktos pisal wlasnie tutaj o tym. Po
za
> tym skad wiesz ze Region FM i ich KONWOJ odnosly klape? Zachowujac
obiektownosc

Znow kula w plot Summepr Patrol jest pomyslem eski, zlozonym w mojej agencji
jako propozycja jeszcze w marcu. I musze przyznac ze po fakcie plulismy sobie w
brode ze ich olalismy. Teraz staramy sie wejsc w te akcje w przyszlym roku
poniewaz jest doskonala. Tak ja moge ocenic z perspektywy Warszawy i czasu.
Uwazam ze niestety to byl nasz blad, ze zlekcewazylismy ich sile w kierowaniu
ludzmi. Blad z punktu widzenia mojego klienta, ktory rowniez jest napojem.

Na koniec powiem, ze kilka osob z tego forum zieje jadem w kierunku eski. To
mowi mi , ze nie prezentuja obiektywnych opini tylko sa na czyims pasku :). Dla
mnie cala ta dyskusja to sygnal, ze ESKA jest juz w tej chwili znaczna sila,
ktora do tej pory w mojej agencji olewalismy. Zreszta patrzac na ich badania
warszawskei ida jak burza, reszta kraju wyglada podobnie.
Urosla niepostrzezenie RMF i ZET duza konkurencja i nie dlatego, ze maja za
soba czerwonych w radzie, ale dlatego, ze konsekwentnie buduja marke i program,
czego innym stacjom brakuje.
Tak sobie mysle ze przyszly rok moze byc dla ESKI zlotym rokiem jesli chodzi o
zarabianie pieniedzy. Moi znajomi z innych agencji zaczeli podobnie postrzegac
to zjawisko. Z naszej strony koniec ignorancji. I to sa obiektywne fakty.

A tak na marginesie powiem wam, ze przygotowujac plan dla mojego klienta i
myslac o uwzglednieniu w nim eski, zaczalem jej najnormalniej sluchac. Efektem
tego jest fakt, ze zaczalem jej sluchac z przyjemnoscia. Szczegolnie porankow z
tym pawelcem i jego pomagierami. To jest kawalek fajnej zbawy o poranku,
pelnej spontanu, ktorego brakuje innym warszawski stacjom. Nagle zauwazylem ze
wlaczam ich juz prawie codziennie, nie dlatego ze teraz musze , tylko dlatego
ze chce. Kiedys bylem ich przeciwnikiem. Tak dla zasady. Wolalem dac kampanie
do Radiostacji niz Eski, poniewaz ich nie lubilem. Dlaczego nie lubilem,
poniewaz nigdy nie sluchalem. Przez przypadek stykajac sie z tym medium
zauwazylem swoja glupote (wczesniej wszystkie zapytania i oferty sponsoringow
walilismy do kosza :)).
To jest dla mnie znak, ze niecierpisz kogos kiedy nie znasz go.
I to tyle panowie radiowcy od kolesia z innej brnazy, chociaz bardzo zwiaznaej
z wasza praca.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • amed.keep.pl



  • Strona 2 z 3 • Zostało znalezionych 121 wypowiedzi • 1, 2, 3