Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla frazy: Forum o kredytach budowlanych





Temat: Kreml sie wali:)))
Rosja w długach, pieniędzy nie ma nawet Gazprom:))
Sława!

Rosja w długach, pieniędzy nie ma nawet Gazprom
Rzeczpospolita - 09-10-2008 05:52
Problemy rosyjskiego sektora finansowego przeniosły się na pozostałe części
gospodarki. Aby ratować deweloperów, władze Moskwy skupią od nich mieszkania.
W ratowanie rosyjskiej gospodarki angażuje się już nie tylko rząd, i parlament,
ale także samorządy - pisze "Rzeczpospolita". Władze Moskwy chcą odkupić od
deweloperów mieszkania o łącznej powierzchni 0,5 mln mkw. (jedna czwarta całego
rocznego budownictwa stolicy). Ma to uratować branżę budowlaną przed narastaniem
niespłaconych długów i bankructwami.

Władze rosyjskiej stolicy stawiają jednak twarde warunki. Wykup ma dotyczyć
tylko firm, które budują w standardzie ekonomicznym, czyli dla najbiedniejszych.
Samorządowcy oczekują ponadto, że deweloperzy sprzedadzą lokale taniej o co
najmniej 30 proc. I tak koszt całej operacji wyniósłby ok. 2 mld dolarów.
– Moskiewscy deweloperzy przegrzali rynek kosmicznymi cenami. Teraz stoją pod
ścianą, bo kredyty drożeją, a klientów jest o 70 – 80 proc. mniej – tłumaczy
„Rz” Dmitrij Iwanow z moskiewskiego biura nieruchomości Agent 002.

Cała rosyjska gospodarka zmaga się z brakiem pieniędzy. – Problemy z płynnością
mogą się pogłębić w związku z koniecznością spłat zagranicznych zobowiązań.
Wynoszą one dla rosyjskich banków i korporacji odpowiednio 171 mld dol. i 265
mld dol. Tylko w IV kwartale muszą one spłacić odpowiednio 15 mld i 24 mld dol.
– dowodził prezydent Stowarzyszenia Rosyjskich Banków Garegin Tosunian.

Coraz większe kłopoty ma rosyjski przemysł. O kredyty na spłatę zagranicznych
długów wystąpiły do rządu trzy największe koncerny naftowe – Gazprom, Łukoil i
Rosnieft. Magnitogorski Kombinat Metalurgiczny obniżył produkcję o 15 proc. w
związku ze spadkiem zamówień o 40 proc. i zwolnił 3000 osób (10 proc. załogi).
Do piątku wstrzymano produkcję samochodu Łada Gazela koncernu Gaz. Największy
producent ciężarówek Kamaz (59 tys. osób) pracuje tylko cztery dni w tygodniu.
We wrześniu produkcja ciężarówek spadła o 23 proc. rok do roku.

Duma przyjęła wczoraj część rządowego pakietu antykryzysowego. Między innymi
podwyższono gwarancję depozytów bankowych z 400 tys. do 700 tys. rubli (27,5
tys. dol). Banki komercyjne będą mogły zaciągać niskooprocentowane kredyty na
spłatę zagranicznego zadłużenia. Na ten cel Bank Rosji ma wyłożyć 50 mld dol.
Czytaj więcej: Gazprom | kryzys finansowy

Forum Słowiańskie
gg 1728585





Temat: Raport - Mieszkaniowe plany Polaków 2009
Polecam zajrzeć na forum (np):
forum.muratordom.pl/dzienniki-budowy-dzien-po-dniu,f40.htm
"2,5-2,8tys za mkw UŻYTKOWEJ POWIERZCHNI" - tyle że koszty materiałowe (+ wydatki na niezbędne "ekipy" i formalności) to nie więcej niż 1 tyś zł/m2 (uparci mogą zejść znacznie taniej). Osobiście, opierając się na informacjach z powyższego forum i na aktualnych (w 2008 roku) cennikach hurtowni budowlanych, zrobiłem (możliwie najpełniejszy) kosztorys budowy domu (solidnego i ekonomicznego) o pow 200m2. Bez żadnego problemu zmieściłem się w wyżej wymienionej przeze mnie kwocie. Na materiałach nie oszczędzałem ;) i nie kombinowałem za bardzo.
Proponuję przeprowadzić samodzielne kalkulacje ;), przecież mogę kłamać, albo chociaz naciągać fakty :).

"Do tego dochodzi wykończeniówka wewnątrzlokalowa w kwocie minimum
600zł/mkw" - rozumiem, że ta kwota zawiera umeblowanie 1 klasa, sanitariaty itp itd, oraz raczej nie "minimum 600zł/mkw" tylko "maximum 600zł/mkw", no ale to moje indywidualne odczucie. :)

PS_1: W sumie to wszystko śmieszne, bo w domach/mieszkaniach spędza się raczej mało czasu (poza okresem snu ;)), a płaci się za to koszmarne :0 pieniądze. Co więcej rodziny godzą się dopłacić powiedzmy te 100 tyś zł więcej za to, żeby ktoś im ten dom/mieszkanie zbudował. Zapominając przy tym, że te 100 tyś zł będą spłacać przez kolejne kilka-kilkanaście lat. Podobnie z kredytami, ale to troche inna bajka ;. A wystarczyłoby przecież włożyć w temat trochę własnego wysiłku.

PS_2: Osobom, które chcą mimo wszystko mieszkać w centrach miast (czyli w brodzie, smrodzie i w hałasie ale przecież blisko pracy), polecam zorganizować się w jakąś (chyba) Spółdzielnię i wspólnie kupić ziemię, oraz wybudować "kamieniczkę". Satysfakcja gwarantowana. ;) "Komuno wróć ;)", nie no tak poważnie, to można wtedy dostać w hurtowniach stawki developerskie i częściowo budować sposobem społeczny (kto nie chce, to płaci za ekipę). Ale przede wszystkim unika się pośredników i wybiera sąsiadów, oraz ma się dużo większy wpływ na lokalizację i kształt/charakter mieszkania/budynku.





Temat: ceny domow?
Gość portalu: Kalina napisał(a):

> Rozumiem mniej wiecej co chcesz powiedziec ale to wszystko zalezy od konkretnej
> sytuacji kazdej osoby. Ale twoja formula tez zgrzyta bo jak ktos zarabia
> powiedzmy 7 000 to jak dom splaca 3500 a zostaje osobie 3500 to tez malo??
> Chyba nie.

3500 to juz lepiej, ale nie o to chodzi, a chodzi o stosunek obciazenia kredytem
do dochodow. 50% to za wysoko. Przy takim obciazeniu trudno jest robic
oszczednosci, a to oszczednosci sa podstawa zabezpieczenia przed zdarzeniami
losowymi.
3500 miesiecznej raty? To bylby kredyt na ok 600000 euro.

> Pozatym to wiedz o tym ze za ponizej 400 000 to ty w Brukseli nic za bardzo
> dobrego nie kupisz i napewno nie w dobrej dzielnicy.

Masz tylko troche racji. Po pierwsze, nie trzeba sie upierac przy mieszkaniu
blisko centrum. Cale (no, prawie cale) wschodnie przedmiescie Brukseli to "dobre
dzielnice", gdzie spokojnie mozna znalezc dom ponizej 300000, a mieszka sie o
wiele przyjemniej niz w centrum. No, ale to juz rzecz gustu.
Po drugie, kto ci kaze kupowac? Dom mozna zbudowac i to jest lepsze rozwiazanie,
zwazywszy, ze belgijska sztuka budowlana stoi na o wiele nizszym poziomie niz
polska i domy zbudowane przez Belgow dla Belgow sa albo byle jakie, albo tak
drogie, jak piszesz. A na poludnie od Brukseli ziemia nie jest jeszcze az tak
droga, za to mozna znalezc bardzo ladne miejsca.

> Ustosunkowujac sie do postu zakladalam ze pytanie padlo od EPSA bo to forum
> EPSOWE wiec nie zapomnij ze pensje EPSIE ida regularnie w gore plus sa rozne
> dodatki. Na koniec dostaje sie calkime sensowna emeryture wiec planowanie
> finansowe rodziny wyglada troche inaczej.

Ciagle zyje nadzieja, ze to sie kiedys zmieni, ze glos rozsadku zwyciezy i epsie
pensje przestana isc w gore oraz ze liczba pobierajacych te pensje zostanie
zredukowana. Moja nadzieja jednak, ogladana z Twojej strony, jest zagrozeniem.

> A poza tym to juz w pierwszym poscie napisalam ze nas jest dwoje wiec mamy
dwie pensje. Jak byla jedna tez bylam szczesliwa.

Czyli zostaje na zycie 4000, a nie dwa. Z tym juz latwiej sie zgodzic, z tego da
sie zyc.

> A na koniec nie zapomnij ze kredyty obecnie sa bajecznie tanie. Jak masz troche
> glowy to jesli masz wolna kase to inwestujac nawet nie za bardzo ryzykownie
> dostajesz procent wiekszy niz ten co placisz za splacanie kredytu.

To juz niezbyt dlugo potrwa. Pytanie tylko skad masz miec wolna kase na
inwestowanie, jesli polowa dochodow idzie do banku? Moze Ty jestes taka
arystokracja, w dodatku bogata z domu, ja mam tylko to, co zarobie.




Temat: ><>< Wykupujymy działki?! Taaak!
><>< Wykupujymy działki?! Taaak!
Koniec Polskiego Związku Działkowców i jego lewyk działaczy! Milion
działkowców będzie mogło wykupić swoje ogrody na własność już za kilkaset
złotych - zapowiada PiS. Projekt ma być zgłoszony po wyborach samorządowych
i, jak zapewnia jego współautor poseł Tomasz Markowski z PiS, przyjęty
jeszcze w tym roku.

Działka za 500 zł

Według Markowskiego większość z miliona działkowców to osoby biedne, dlatego
przy wykupie będą obowiązywać hojne bonifikaty - 5 proc. za rok użytkowania
działki. Emeryci i renciści (oraz wdowy i wdowcy po nich) mogliby wykupić
teren nawet z 95-proc. bonifikatą.

Według wyliczeń PiS cena działki o powierzchni 300 metrów kwadratowych (po
bonifikacie) wynosiłaby od 500 zł w małych miastach do kilku tysięcy w
Warszawie. Opłatę będzie można rozłożyć na raty do dziesięciu lat. Wykupiona
działka mogłaby być np. zabezpieczeniem kredytu bankowego. Ich właściciele
mogliby też wspólnie wystąpić do gminy, aby przekształcić ziemię rolną w
budowlaną. Wtedy na działkach być może powstaną domy.

Przy okazji uwłaszczenia PiS chce zlikwidować Polski Związek Działkowców
(zatrudnia on 150 osób na etatach). - To enklawa lewicy - oburza się
Markowski. Jego zdaniem PZD drenuje kieszenie działkowców. - Co roku płacą
ponad 7 mln składek. I co z tego mają? Nic. Muszą prenumerować
pismo "Działkowiec" [robi to każdy z ponad 5 tys. ogrodów]. A według naszego
projektu zamiast płacić 1,2 tys. zł za hektar rocznie do kieszeni PZD, będą
płacić tylko 100 zł podatku rolnego, i to gminom - wyjaśnia.

Nei i wielgo dyskusja... za i prociw:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=49249330
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3643574.html



Temat: kremliny znowu zarabiaja w... cegłach:))
kremliny znowu zarabiaja w... cegłach:))
Sława!
www.rp.pl/artykul/19420,251730_Ukryte_bezrobocie_i_place_w_Rosji_.html
Ukryte bezrobocie i płace w Rosji
Iwona Trusewicz 21-01-2009, ostatnia aktualizacja 21-01-2009 18:17
- W Rosji rośnie ukryte bezrobocie - przyznał na dzisiejszym
spotkaniu ze związkami zawodowymi prezydent Rosji

źródło: AFP
+zobacz więcejDmitrij Miedwiediew podał najnowsze dane z rosyjskiego
rynku pracy: Od października w Rosji liczba oficjalnie
zarejestrowanych z prawem do zasiłku bezrobotnych zwiększyła się o
20 proc. i wynosi 1,5 mln ludzi. W sumie bezrobotnych Rosjan jest
już ponad 5 mln.

- Nie wszyscy z nich trafiają na giełdy pracy i do urzędów. Rośnie
szara strefa - mówił rosyjski prezydent.Najgorzej jest w Czeczenii,
Dagestanie i Ałtajskim Kraju, gdzie stopa bezrobocia sięga 50 proc.
Na drugim biegunie pozostaje Moskwa, w której wciąż pracy nie
brakuje.

W tym roku rząd przeznaczył 43 mld rubli (1,5 mld dol.) na
subsydiowanie programów aktywizacji bezrobotnych. Miedwiediew
zapowiedział związkowcom, że trwa stały monitoring sytuacji i w
razie potrzeby można będzie uruchomić dodatkowe środki.

Tymczasem prawdziwym problemem rynku pracy w Rosji nie jest na razie
bezrobocie, ale nie płacone miesiącami pobory. Dziś Rosyjski Urząd
Statystyczny podał, że zaległości płacowe pracodawców sięgały na
początek stycznia 4,67 mld rubli (156 mln dol.). To o prawie 40
proc. więcej niż przed miesiącem. Najwięcej zalegają swoim
pracownikom firmy budowlane, placówki kultury, firmy z branży rolnej
i transportowe.

Na wypłaty czeka w sumie ponad 300 tys. Rosjan. Połowa to pracownicy
przemysłu, 17 proc. - rolnictwa, 8 proc. - budownictwa i 7 proc.
transportu. Najwięcej zalegają firmy z Krasnojarskiego Kraju,
Czeczenii, Chabarowskiego Kraju. Ale dużo także z Obwodu
Moskiewskiego ( 4 proc. wszystkich zaległości) i tutaj chodzi przede
wszystkim o firmy budowlane, które z powodu bankructw deweloperów
same znalazły się na krawędzi upadłości.

W ogóle zła kondycja finansowa rosyjskich przedsiębiorstw, kłopoty z
otrzymaniem kredytów obrotowych oraz żądania banków co do szybkiej
spłaty długów są najczęstszymi przyczynami nie płacenia pracownikom
pensji.Iwona Trusewicz

Rzeczpospolita

Forum Słowiańskie
gg 1728585



Temat: Osiedle Poezji Falenica - Mostostal Technika
Jestem nowy na tym forum, umowę podpisałem jednak dawno.
Forum znalazłem bardzo nie dawno, i zgrozo, wiele żeczy mnie niepokoi.
W/w pisma jeszcze nie dostałem.
Byłem ostatnio przy budowie - u mnie jeszcze nie ma pełnej ściany zewnętrznej
nie mówiąc o oknach.
Zasadnicze pytanie: o ile ma się przesunąć termin oddania?
1. Wg mnie nie uda się zamknąć stanu surowego przed zimą. Bez zakończenia tych
prac nie będzie można wykonywać wewnętrznych prac wykończeniowych. Za tydzień,
dwa może trzy prace zostaną wstrzymane do wiosny.
2. Chyba że budynek "zamykany" będzie na siłę co jest najgorsze z możliwych
rozwiązań dla nas - jakość i trwałości ścian budynku może być bardzo
problematyczna; różnego rodzaju uszlachetniacze do betonu pozwalają co prawda
na wykonywanie prac murarskich przy ujemnych temperaturach, jednak beton wiążąc
oddaje wilgoć. W przypadku temperatur ujemnych wilgoć ta będzie pozostawać w
strukturze i na powierzchni ścian. A na ściany ma być przecież kładziony tynk,
również zawierający wilgoć - mokro, mokro i bardzo zimno!
Dodatkowo co z odpowiednią izolacyjnością termiczną ścian zewnętrznych - jej
obecna struktura wydaje się być "cienka"; prawdopodobnie przewidywano docelowo
docieplonie styropianem z lekkim tynkiem zewnętrznym - czy można takie prace
wykonywać w zimie?
Oby pkt 2 się nie spełnił.
Jeszcze co do pkt 1 - koszty przesunięcia terminu
Kredyt - wziąłem, częściowo wykorzystałem wpłacając dotychczasowe raty MT,
częścio nie wykorzystałem nie mogąc wpłacić nastepnych rat. Dopuki nie wezmę go
w całości płacę tylko odsetki od wykorzystanej części. Plan był do kwietnia -
przesunięcie np. o 3 miesiące powoduje że co najmniej przez 3 miesiące więcej
będę spłacał odsetki. To samo z ubezpieczeniem kredytu - tylko akt notarialny
umożliwi wygaśnięcie tego dodatkowego obciążenia. Może to nie dużo, ale...
Nie wiem jak Państwo, ale ja w umowie mam zapis o pokryciu dodatkowych kosztów
w przypadku wzrostu cen materiałów budowlanych - materiały drożeją, dłuższy
czas budowy - większa różnica. Nie wiem co prawda na jakich zasadch miałaby być
wyliczona ta różnica , ale już się boję. Czy na podstawie wskaźników wzrostu
cen i usług ogłaszanymi co roku przez GUS? Czy maoż np. przez porównanie ceny
okna z maja 2006 z ceną w kwietniu 2007? Tyle że okno to jeszcze w listopadzie
nie jest zamontowane...
PS O schronisku też dowiedziałem się z forum, o możliwości zgłaszania zmian w
mieszkaniu do maja też. Dziś rano psy szczekały głośno, możę się przyzwyczaję?



Temat: Lokator a własność
Lokator a własność
Witam!
Mam na imię Kasia i jako że jestem tu nowa z góry przepraszam za
jakiekolwiek błędy na tym forum,ale do rzeczy-mam problem i zwracam
się z prośbą o pomoc prawną.Sytuacja wygląda tak:
Jestem wraz z mamą i siostrą współwłaścicielką działki budowlanej
oraz rolnej.Na działce budowlanej(1800m2) stoi nasz dom,na drugiej
jej połowie był budynek gospodarczy który został adaptowany 30 lat
temu na mieszkalny(działka jest w jednym kawałku,a budynek nie
posiada legalizacji,więc wg prawa nie jest mieszkalnym).Ziemia jest
naszą własnością,po postępowaniu spadkowym.Mamy księgę wieczystą
itp.W tym drugim budynku mieszka od 30 lat wujek(jest zameldowany-30
lat temu zameldowała go babcia która już nie żyje,nie posiada
żadnego udziału w ziemi itp,od tych 30 lat nie robi żadnych opłat
prócz światła,nie płaci żadnego czynszu ani podatku gruntowego).I
teraz tak,jako że wujek to bandyta i grozi nam śmiercią gdybyśmy
chcieli sprzedać ziemię,chciałabym oddzielić 800m2(tam gdzie stoi
budynek w którym mieszka),mama i siostra wyrażają na to zgodę,i
wziąć pod te 800m2 kredyt pod hipotekę by kupić własne
mieszkanie.Ale zanim to zrobię i narażę się na koszty geodety itp
proszę o poradę czy wujek ma jakiekolwiek prawa,może mi czegoś
zabronić,bank może odmówić kredytu z powodu że tam mieszka(zaznaczam
ze w planach ten budynek nie jest mieszkalny nawet-więc kredyt
miałby być pod zastaw ziemi) lub czy są inne prawne przeszkody przez
które nie ma sensu pakować się w koszty wydzielania tej działki bo i
tak nic nie załatwię-chodzi mi dokładnie o to czy wujek ma
jakiekolwiek prawa i może cokolwiek opóźniać lub się na coś nie
zgadzać,a nie o to czy mogę wydzielić tą działkę(bo mogę).Z góry
dziekuję za odpowiedzi i proszę o w miarę przyswajalne
odpowiedzi,ponieważ nie znam się na paragrafach itp-więc chciałabym
jasno wiedzieć jak się sprawa ma.Pozdrawiam forumowiczów :)



Temat: Michał Smolorz: Podbeskidzie nie chce Śląska
Gość portalu: kurdt_cobain napisał(a):

> Gość portalu: A napisał(a):
>
> > Wybudowane przez hanysów.
>
> boom budowlany ostatnich lat nie jest spowodowany inwestycjami w
> stylu dacza hanysa. Obecnie budownictwo finansuje sie poprzez
> kredyt, wiec czy na taki stać będzie 50 latka na górniczej
> emeryturze, czy nawet 40 latka myśli by najpierw dorobić się
> mieszkania w GOP, a nie budować sobie domek w górach ( nie wspomne o
> ludziach młodych ktorym głównie udziela się kredytu
> długoterminowego). Chyba że mowa o tych hanysach którzy sprowadzają
> się do nas na stałe, sprzedajac lokum w GOP. Przestańcie żyć mitami
> wielkiego śląska!
> Skad durne przeświadczenie, że mieszkańcy BB pracuja masowo w GOP?
> Ja znam raptem jedna osobę, zdecydowana większość pracuje w BB i
> okloicy, patrz na 500 najwiekszych Polskich firm i jak wiele z nich
> (w tym ta nr 1) ma rodowód podbeskidzki;) Górale również zakładają
> swoje firmy głównie budowlane, w przeciwieństwie do hanysów, którzy
> idą na gruba a potem w wieku 45 lat na emerytura.

No to zastanow sie najpierw, z czego zyja bielskie i bialskie firmy.
Z Warszawy? Z Krakowa? A moze z Wiednia? Co jade po pewne urzadzenia do BB, to
slysze zyczenie - a sprzedawajcie tego jeszcze wiecej tam u was na Slasku (!),
bo bez was dawno zwinelibysmy interes.
Juz pare razy powiedzialem: u was to tez na Slasku, jedziemy na jednym wozku. W
koncu zalapali. A firma jest w Bielsku, nie w Bialej, czyli na Slasku wlasnie.

Podsumowac problem mozna bardzo krotko - Warszawie pasuje ciemnota elementu
naplywowego, ktory obecnie dominuje w tej poludniowo-wschodniej czesci Gornego
Slaska, ktora kiedys nazywala sie Bielitz.
Juz kiedys pisalem na ten temat, i nadal jestem ciekaw - ilu z tych pyszczacych
tu na forum cwiercinteligentow wie, ze Bielsko cieszylo sie przed wojna
autonomia w ramach zarzadzanego z Katowic autonomicznego wojewodztwa slaskiego?
Czy te forumowe kreatury wiedza, dlaczego owczesne Bielsko bylo miastem o jednym
z najwyzszych poziomow zycia w II RP? Gdzie wtedy byla Biala?




Temat: Kup mieszkanie jeszcze w tym roku!
dorota zważ na relacje innych ludzi budujacych metodami tradycyjnymi
Tak ja polecają reklamy gazecin typu murator Relacja z forum :

mam dość budowy!!!! Autor: Gość: szwedka111 IP:
Data: 26.01.06, 20:10
T
ak właśnie !
zanim zaczelam budowe własnego wymarzonego domu ze spłata kredytu na 30 lat
przeczytałam w Rzeczpospolitej : jak chcesz komus źle życzyć powiedz mu : obyś
dom budował!wtedy mnie to rozbawio a dziś... mam dom w stanie surowym otwartym.
Jestem
stała obserwatorka tego forum i....i cenie sobie Wasze rady ale tak naprawde
nadal nie wiem jakie rozwiazania są
słuszne a jakie nie. Myslałam: nie znam sie na budowalance ale inni to znają
wiec zanim zaczęlam budować dom odwiedziłam kika liczacych sie na rynku firm
budowlanych, bo mialam dylemat z czego budować i każda mówiła cos inego ale
główie doradzali to gó.. ytong. Dlaczego? dzis juz wiem bo na pióro wpust,
prosty i nawet dziecko ułoży z tego prosta ściane a do tego miękki wiec tylko
sie radowac podczas robienia instalacji, dom stoi w kilka dni, kasa wzieta i
tylko szukac drugiego naiwnego inwestora. Myślamam moze poroterm ale
usłyszałam że jestem nie powazna bo te pory powstaja wskutek spalania róznych
swiństw. Chodziłam po hurtowniach a tu ile hurtowni tyle opinii zależnie od
tego co komu zalega na magazynie. Autor mojego projektu? zrobił w projekcie
tyle błedów ze po jego przestudiowaniu klika samej udalo mi sie wyłapać.
Później miałam dylemat czym ocieplić sciany: i tu od nowa styropian nie bo
będę miała termos, welna no dobra ale jak dojdzie do jej zawilgocenia to będe
miala kwitnace sciany i zero ocieplenia. Wówczas pomyślałam: skoro tak to
pójdę w tradycje czyli pustak ceramiczny na tradycyjne spoiny no i ta
szczelina powietrzna miedzy dwoma ścianymi jako izolacja - mój kierownik
przyklasnąl mi a dodam ze ma doswiadczenie, był z polecenia, widziałam jego
imponujace inwestycie które nadzorował i to mnie przekonało, dzis pytam na
forum co o tym sądzicie i czy nie zrobiłam błedu i też opinie rózne a ja rwe
włosy z gowy w ten ziąb za oknem czy ja jak przyjdzie mi spedzic w moim
wymarzonym domu pierwsza zime nie zamarznę?
Czy jest w tym kraju ktos kto doradzi bezinteresownie no i kto to jest??? czy
wszyscy dobrzy fachowcy opuscili ten kraj?
Re: mam dość budowy!!!!




Temat: Zacisze-Elsnerów cześć 15
> SUPER. Bardzo bardzo dziękuje II etapowi. Tyle piszecie o tragediach
> rodzinnych. Doliczcie sobie kolejną. W czerwcu mija 3 i ostatni rok
> ubezpieczenia ktredytu. Od lipca nie mam zabezpieczenia, czyli musze
> natychmaist spłacić kredyt i to nie w kwocie waszych śmiesznych dopłat 70
tys,
> tylko 150 tys.
> Rewolucjoniści za dyche. Nie dość że wy macie przesrane to jeszcze ciągniecie
> na dno kogo się da.
> I CO TERAZ JESTEŚCIE DUMNI Z SIEBIE

Sorry, to chyba jakieś nieporozumienie - powyżej. Te "smieszne" 70 tyś dopłaty
dotyczy chyba największych mieszkań i nie jest wcale śmieszne, bo poza tymi
śmiesznymi dopłatami była wcześniej podwyżka, która mogła dla takich mieszkań
wynieść jakieś 25-30 tyś. Daje to 100 tyś, co jest równe 2/3 wartości Pani
kredytu. - a może 2/3 wartości całego mieszkania. A TO SĄ TYLKO DOPŁATY!!!!!!!
Poza tymi śmiesznymi(???!!!) pieniędzmi trzeba doliczyć 2600 pierwotnej
wartości metra. MAŁO droga PANI ETA???

> Rewolucjoniści za dyche. Nie dość że wy macie przesrane to jeszcze ciągniecie
> na dno kogo się da.

Czyli tak- niech II etap tonie, pies z nimi tańcował, bylebym ja żyła. ......
To jest jakaś filozofia na życie, tylko niech się Pani postawi w sytuacji kogoś
kto musi zabulić np. te śmieszne 70 tyś..... A o ile % musiała Pani dopłacić do
pierwotnej ceny? 5? na mieszkanie o metrazu odpowiadającym wartości m2*2400 to
mogło dać jakieś 5-7 tyś. To tylko 10 (słownie dziesięć) razy mniej niż te
śmieszne 70 tyś. Razi po oczach dysproporcją, co?

I etap nie ma pozwolenia bo zarząd spi....ł i porobił zmiany bez zgody
architektury.
wcześnieć na forum była o tym mowa. nadzór budowlany kazał zrobic nowe
dokumenty, prawdopodobnie da kary za zmiany- duże. ile- mozna poszukać w
ustawie Prawo budowlane.



Temat: Ulga budowlana - respektowanie praw nabytych?
Niestety prawdą jest, że wprowadzone zostało ograniczenie czasowe - oto co
odpisał mi niejaki Smutny na innym Forum:
"Tak to prawda, że jest ograniczenie czasowe na odpisy, do końca 2004 roku. Na
do tatek wysokość odpisów jest zamrożona i do 2004 roku będzie na jednakowym
poziomie. Ponadto od przyszłego roku wchodzi w życie podatek 22% VAT na
materiały budowlane zamiast dotychczasowych 7%. W związku z tym nie opłaca sie
czekać z odpisami. Ponadto każde długie budowanie to drogie budowanie, przyjmij
tę prawdę jak aksjomat i ściśle ptego przestrzegaj w miarę swoich możliwości.

Kolejna prawda to jak będziesz się podpierał jakimkolwiek kredytem to rób to w
walucie w jakiej zarabiasz. Jak zarabiasz w euro to w euro, jak we frankach
szwajcarskich to we frankach to we frankach a jak w złotówkach to w złotówkach.
Jeżeli zarabiasz w kilku walutach to wybieraj niższe oprocentowanie ale to już
nie jest takie jednoznaczne. Gdy zarabiasz w złotówkach to przykredycie
długoterminowym (15 - 20 lat)w walucie obcej niezależnie od waluty i jej kursu
na dzisiaj (wysokiego albo niskiego) zawsze Cię wydoją.

W warunkach polskich optymalny czas budowania domu jednorodzinnego to około 4
lata. Od zakupu działki do wprowadzenia się."

Ponadto znalazłem informacje pod
adresem:www.money.pl/podatki/felietony/11683/1/
Generalnie szlag mnie trafia bo zostało mi jeszcze sporo do wykorzystania, a na
kredyt nie bardzo mam szanse. Zastanawiam się jak ta ustawa przeszła, bo moim
zdaniem stanowi poważne naruszenie praw nabytych - ale widocznie wszyscy
decydujący o jej przyjęciu już wybudowali i wykorzystali wszystkie limity ulgi.
Może by gdzieś to oprotestować?



Temat: Mimo ograniczeń wciąż łatwo o kredyt
w Polsce jest coraz drozej a przez to dla wiekszos
ci ludzi o normalnych dochodach gorzej i nie pisze tego by narzekac, bo nie mam
takiej natury. Widze to po sobie i innych znajomych. Jestem takim typowym
sredniakiem, 44 lata, zona, dziecko, 70 m2 mieszkanie, wlasne, ani grosza
kedytu, auto 8 letnie, francuskie, na gaz, dochody srednie, czasem cos dorobie
na Zachodzie, mam od lat podobna kwote na rok do wydania i coraz mniej moge za
nia kupic - przyklady oplaty za wlasne mieszkanie od roku 1996 220 zl wzrosly
do poziomu 55o zl obecnie, tylko eksploatacja, mieszkanie nie obciazone
dlugiem, hipoteczne,Krakow, paliwo wzrost prawie o 100% w ostatnich latach,
dlatego mam gaz ale i on wzrosl, energia, gaz, telefon TPSA drozej, zywnosc nie
tak bardzo ale niektore segmenty duzo drozej - od maja 2004 przestalem jesc
wolowine i cielecine, uslugi drozej,robocizna wykonawcza budowlana poszla o 30%
do gory przez 2 lata od wejscia do Unii, wiem, bo robie sukcesywnie duzy remont
w domu na wsi, praktycznie wszystkie rzeczy na budowe sa drozsze, lekarstwa
duzo drozsze, to sa fakty, nie zeby narzekac tylko pomaslcie Panstwo optymisci
na forum, krytykujacy malkontentow czy ja nie pisze prawdy. Ktos powie- do
roboty, rob 14 godzin na dobe, biznesy, ostro, OK- wtedy ma sie wiecej, ale
przy stalym poziomie dochodow ma sie jednak coraz mniej, czyli u nas nie jest
lepiej, A te wspomniane nowe auta i mieszkania, domy sa w 70% na kredyt, czyli
naleza do bankow a nie do ludzi, o tym sie zapomina. To co ja mam mam na 100%,
wielu ma nowsze auta, duze domy ale w 30%, a w 100% do za 25 albo 30 lat. To
tez warto pamietac zachlystujac sie tym jak to teraz wszystkich na wszystko
stac.Pozyjemy zobaczymy ilu ludzi tego nie wytrzyma, tego tempa i nie splaci
kredytow. A ilu umrze z przepracowania?



Temat: Kompendium negocjacji w salonie samochodowym...
Moi Drodzy,
pracuję w salonie smaochodowym i nie mogę uwierzyć w tę nienawiść do dealerów.
Przecież to są normalni biznesmeni, jak właściciele restauracji, czy sklepów
budowlanych.Czy w składach budowlanych, gdzie zostawiacie podobne sumy
pieniędzy żądacie, by dodali wam listwy i klamki i jeszcze coś tam za darmo?
Ktoś tu na Forum napisał z Kanady, ze tam jest to nie do pomyślenia.U nas
ludzie są tak zdesperowani, ze dorzucą wam coś dodatkowo, zeby tylko odzyskac
pieniadze, ktore wydali na dany samochod.Przeciez kazdy dealer musial zaplacic
wczesniej za samochody, ktore ma u siebie bez jakiejkolwiek gwarancji, ze je
sprzeda.To nie są komisy. Samochody w salonach są zapłacone Importerowi z
kredytów! NIE MA MOŻLIWOŚCI NEGOCJACJI CENY Z IMPORTEREM. To jest monopolista.
Dealer musi zaplacic ile ten chce. Gdy euro poszlo w gore, to imorter podniosl
ceny tlumaczac sie kursem euro. Dealer musi od niego brac samochody po takich
cenach, jakie ten dyktuje. Wasz bunt i proby zbicia cen spowoduja tylko plajtę
jednego, czy drugiego salonu. Importer ma to w d..., bo znajdzie sie nastepny
naiwniak z takimi wyobrazeniami, jak wasze, ze dealer śpi na kasie i zaciągnie
kolosalny kredyt(wybudowanie salonu lub zakup to najmniej 1 milion PLN),
zatrudni kilka osób(sprzedawcy, mechanicy)i......nie będzie mógł zarobić na
zapłatę za samochody Importerowi, pensje dla pracowników (kilkanaście tysięcy
miesięcznie), ich szkolenia u Importera(płatne i obowiązkowe, jeśli chce się
pracować w salonie), energię elektryczną (salony pracują po 7 dniw tygodniu),
wodę itd. Sytuacja w Polsce jest chora, gdyż dealerzy robią coraz większe
rabaty, w większości przypadków sammochód sprzedają po kosztach zakupu, byle
tylko pozbyć się towaru, w którym mają zamrożone pieniądze.Ale to nie prowadzi
do niczego dobrego, bo automatycznie wszyscy zarabiają mniej, albo są zwalniani
z pracy, bo nie można zarobić na pokrycie kosztów własnych.To czysta
desperacja. Ja szukam juz innej pracy, gdyz obecnie zwlaniają większośc
pracowników lub obniżają do minimum pensje.
Zyczę wszystkim klientom powodzenia!Pamietajcie tylko o jednym, ze pracownikami
salonu sa ludzie tacy sami, jak wy i oni tez musza z czegos zyc.



Temat: INWEST PROJEKT
Przeczytałem wasze wypowiedzi. Większość z was martwi sie postępami na
budowie.Podzielę sie z wami naszymi problemami( u innego developera).
Budowa była super, developer wydawał sie także( miła obsługa, negocjacie).
Zamieszkaliśmy, mieliśmy akty notarialne i tu trrrrrrrrrrrach. Okazało sie ,że
mieszkamy na wstrzymanej budowie( sprawa w sądzie)itd. SPRAWDZCIE!!!!! W WYDZ.
ARCHITEKTURY jak prawnie wygląda budowa. Banki dają kredyty i tego nie
sprawdzają, później są problemy.Budynek może sie okazać samowolą budowlaną i
kiedy zamieszkacie każą go burzyć.Banki rządają zwrotu kredytu. Przerobiliśmy
to -koszmar trwający miesiące i lata. Warto też wzór umowy przedwstępnej wziąść
do prawnika.Kosztuje to ale zaoszczędzi Wam póżniejszych kosztów i nerwów.
Jeśli developer nie chce dać wzoru umowy to już śmierdzi.W umowie sprawdzie jak
wasze pieniązki są zabezpieczone!!!!
Przed podpisaniem aktu u notariusza sprawdzie sami w Wydz. architektury jeszcze
raz czy wszystko gra, i co jest wpisane do zaświadczenia ze starostwa( ten
dokument powinien też Wam pokazać notariusz przy podpisywaniu aktu
notarialnego). Przy podpisywaniu aktu notarialnego sprawdzcie: czy sa wpisane m
2 mieszkania, wymienione wszystkie pomieszczenia mieszkania, wymienione
pomieszczenia przynależne jeśli w umowie inwestorskiej jest o nich mowa(
piwnice, komórki, miejsca parkingowe, garaż itp)i czy procentowy udział we
własności jest zgodny. To b. ważne!!!!!!!!!!!! Na waszym obecnym etapie wszyscy
sa zafascynowani faktem, że sie buduje i wszyscy naiwnie wierzą, że urzędy
pilnują aby wszystko było zgodnie z prawem. Nic z tego. Konsekwencje tego
poniesiecie w przyszłości Wy. Ani banki, ani Wydz. Arch., ani Powiatowy
Inspektor budowlany, ani notariusz .Kolejną ważną sprawą to zapoznanie sie z
Ustawą o Własności lokali i sprawdzenie kto wami będzie zarządzał(
administrował)po oddaniu budynku.Ten fakt jest wpisany w akt
notarialny.Poczytajcie na tym forum ile problemów mają ludzie, kiedy coś
umkneło ich uwadze. Życze powodzenia. Roman



Temat: Włościańska 15 Wwa-szukam sąsiadów
Moi Kochani!!!
Super, że Zareagowaliście. Myślałem, że jestem samotnym "desperado", któremu nie
chce się już dłużej siedzieć i czekać i spłacać kredytu ze "starego portfela"
Mulitibanku. Idea spotkania we wtorek jest o.k., ale myślę, że najpierw trzeba
tę kwestie nagłośnić. Uczestników forum jest kilku i nie ma pewności, ilu ludzi
nas czyta, ale wiem, że już są lokale gdzie idzie wykańczanie, a zatem nie ma
problemu z kontaktem z innymi.
Być może, Ci, którzy już wykończyli mieszkania, lub Ci którzy już nawet
zamieszkali nie wiedzą, co ich może czekać (konieczność przywrócenia lokalu do
stanu poprzedniego, odszkodowania itp....), a ludzie czynili to w dobrej wirze.
Kochani, Pan Pietrzak to człowiek, który dużo mówi, jeżeli go zapytać, ale nic
nie wie lub nie chce nic powiedzieć. Znajomi odbierali nowy lokal w "szczycie
bumu budowlanego - 2007r". Całość trwała 2 miesiące, a po kolejnych 2 były akty
notarialne. Tu jest ewidentny "kant".
Jest możliwe kila scenariuszy:
I. budynek jest gotowy do oddania, jednak ludzie mają akty notarialne umów
przedwstępnych, a zatem protokolarne oddanie im lokali do użytku to ewentualne
zagrożenie złożenia pozwów o zawarcie umów notarialnych, gdzie oświadczenie
TRASBUDU zastępuje Sąd i trzeba płacić kary wynikające z opóźnienia realizacji
inwestycji, co dla firmy TRASBUD i TBS jest "gwoździem" do trumny w dobie
recesji budowlanej.
II. Budynek jest potwornie zadłużony i roszczenia potencjalnych wykonawców
zamykają drogę do jego oddania.
III. Budynek ma tyle wad wykonawczych, iż ich usunięcie jest w tej chwili
praktycznie niemożliwe i wykonawca "wali w ch...." pod tytułem "może jakoś to
będzie".
Każdy ze scenariuszy jest dla nas bardzo niekorzystny. Kochani, wiem, że to co
piszę nie napawa optymizmem, ale nie jest to sytuacja beznadziejna i czym
prędzej trzeba zacząć działać!
Myślę, że następny tydzień to czas dla podjęcia jakichś decyzji. Życzę miłego
"wekend -u" i pozdrawiam.



Temat: HELP pozwolenie na bud. ostateczne vs prawomocne
HELP pozwolenie na bud. ostateczne vs prawomocne
Witam Forumowiczów,
Bardzo proszę o pilną poradę.
Podpisałem umowę przedwstępną i wpłaciłem pierwszą ratę deweloperowi
(inwestycja na Szańcowej w Warszawie),a
dopiero potem okazało się że pozwolenie na budowę jest "ostateczne ale nie
prawomocne"(tzn.developer mi tego nie powiedział,sprawa wyszła gdy jeden z
banków -Mbank zażądał oświadczenia, że pozwolenie nie jest zaskarżone do WSA)
.Inny Bank-Millenium pomimio tego chce dać mi kredyt (jest od lat związany ze
tym developerem).Prawnik do którego poszedłem przestrzegł mnie, że to
pozwolenie może być w toku administracyjnym sądowym unieważnione!!!.Oczywiscie
z umowy się wycofać nie mogę bez straty 1szej raty albo narażam się spór
prawny
moje pytania są następujące:

Czy ostatnia decyzja WSA (uchylenie),lub jakakolwiek przyszła decyzja
administracyjna w tym postępowaniu może w jakikolwiek być dla mnie jako
kupującego zagrożeniem (np. wstrzymanie budowy,nakaz rozbiórki, odszkodowanie
itd.)? czy ja tu jestem w ogóle stroną sporu.?w skrócie CO SIĘ MOŻE ZDARZYĆ?
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Poniżej króciutka historka BARDZO DZIĘKUJĘ ZA RZECZOWE PORADY (może wiecie,
może strona www, może macie dobrego Prawnika??)
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Od wydanej decyzji pozwolenia na budowę (w 2004)odwołanie złożyli sąsiedzi
Po rozpatrzeniu w/w odwołań Wojewoda Mazowiecki utrzymał w mocy decyzję
pozwolenia na budowę (w tym miejscu ponoć decyzja stała się "ostateczna" w
trybie administracyjnym. Następnie jeden z sąsiadów złożył skargę do
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego od decyzji Wojewody. WSA uchylił decyzję
Wojewody. W związku z tym Wojewoda Mazowiecki po ponownym rozpatrzeniu sprawy
wydał decyzję utrzymującą w mocy decyzję pozwolenia na budowę. Następnie jeden
z sąsiadów ponownie złożył skargę do WSA na decyzje Wojewody ,rozprawa była 4
dni temu i wyrok brzmi -"uchylenie" (nie wiem czego-na 90% decyzji o
pozwoleniu na budowę) Niestety nie znam ani treści obu skarg do WSA ani
uzasadnienia 2 wyroków uchylenia decyzji.(1-szego Deweloper mi jeszcze nie
udostępnił a 2-gie nie zostało jeszcze wydane -wyrok był z 5 dni temu)
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Deweloper powołuje się na art. 35A ustawy Prawo Budowlane "odwołanie do sądu
administracyjnego nie wstrzymuje wykonania decyzji i w związku z powyższym
można prowadzić prace budowlane" ale mam bardzo duże obawy, że budowa utknie
albo będzie nielegalna z powodu tego administracyjnego sporu.
PLEASE HELP!!! na forum albo na priv




Temat: SAM-81 Bluszczańska IIa
A ja myślę sobie, że generalnie to my się nie rozumiemy.

Ja nie staram się grać na niczyich emocjach ani tworzyć „niezdrowej atmosfery”
wokół spółdzielni, tylko podpowiadać Wam to i owo. Niezdrowa atmosfera została
już dawno stworzona i to nie przeze mnie, tylko przez efekty działalności
obecnego zarządu.
Większość z Was została ostatnio ugłaskana różnymi obietnicami prezesa- w tym
także zgodą na niezależny audyt, a ja napisałem, że nawet publiczne wypowiedzi
prezesa pokazują, że generalnie w sprawie „śmierdzi” i dane do audytu, które
otrzymacie ze spółdzielni nie doprowadzą Was do niczego (najwyżej okaże się, że
powinniście jeszcze dopłacić).

To czy ja piszę czy nie piszę, w gruncie rzeczy nie ma żadnego znaczenia dla
Waszych stresów, bo pewnych rzeczy i tak się nie odkręci, za to można się
zawczasu przygotować na różne niespodzianki. Jeżeli ja podam, że na 99% Wasz
budynek zostanie uznany za samowolę budowlaną, to Ty mi napiszesz, że gram na
emocjach, a ktoś inny nic nie napisze, tylko będzie miał dodatkowy argument zeby
wstrzymać się od płacenia dopłat i nie pakować więcej pieniędzy w to szambo
dopóki miasto nie wykupi działki pod drogę.

Poza tym uważam, że każdy rozgłos medialny służy Waszej sprawie. Możecie sobie
robić co w Waszej mocy i wyjaśniać te sprawy na swoim Forum lokatorskim albo na
zamkniętych spotkaniach (na marginesie – prezes i tak ma u Was swoje wtyki), ale
to pisanie na Forum ogólnodostępnym daje szansę, że o sprawie dowie się więcej
niż pięćdziesiąt rodzin. Bo tak naprawdę rzecz dotyczy nie tylko lokatorów
Bluszczańskiej tylko kilku tysięcy członków spółdzielni, którzy będą musieli
spłacać długi i kredyty. Zwłaszcza, że spółzielnia przystąpiła do kontrataku i
wszędzie odstawia „propagandę sukcesu”.

Pozdrawiam także



Temat: Firma usługowa a zatrudnienie pracowników.
Firma usługowa a zatrudnienie pracowników.
Witam Wszystkich Serdecznie i mam pytanko (nie jedno) na którę prawdopodobnie
nie uzyskam odpowiedzi nigdzie indziej jak tylko na forum od osób
działających w ten sposób w jaki ja zamierzam :) Założenie jest takie:
Pracuje na etacie 8h a nie należę do osób którzy zwolnią się z pracy i
zastawią dom oraz wszystko co mają by otworzyć firmę. Mój plan jest
teoretycznie prosty, ale zdaję sobie sprawę że trudności pojawią sie na 100%
W ogólnym zarysie ma to byc firma remontowo-budowlana skierowana do klienta
indywidualnego, zamierzam zatrudnić np. dwie, trzy ekipy po dwie osoby kazda
i wyposarzyc je w sprzet potrzebny do wykonywania danej usługi - moim atutem
i wentylem bezpieczeństwa ma być rezygnacja z własnego zysku na rzecz
pracowników i spłaty ewentualnego kredytu zaciągnietego na sprzet licze do 15
tys na poczatek (typowy sprzet budowlany wiertarki, kielnie, poziomice itd.)
W chwili gdy firma by się rozkręciła tzn. gdy klienci dzwonili by już sami,
dalej postawiłbym na dalszy rozwój i zwiększenie liczby ekip itd. Moim celem
jest osiagnięcie takiego dochodu bym mógł spokojnie utrzymac rodzinę,
zrezygnować z etatu i spokojnie skupić się na zarzadaniu firmą (mam skończone
studia zapewniające mi teoretyczną wiedzę z marketingu i nowoczesnej reklamy
z domieszka psychologii)Jednak to przyszłość a realia w prowadzenia własnej
firmy w polsce to wyzwanie kilku moich znajomych juz się przejechało, np.
pracowali sami z pomocnikiem po 12h nie mając czasu by wymyslęć spójna
strategię rozwoju ba nawet wydrukować kilka ulotek. Ja w to wierze całym
sercem, ale wiara to jedno a realia to drugie i dlatego pytanie do
doświadczonych czy obrałem dobry kierunek czy moja wizja ma szansę na
urzeczywistnienie co musze brac po uwagę. Boję sie jednego tzn. że ludzie
których zatrudnię beda chcieli wykorzystać moje pro ludzkie podejscie jak się
przed tym obronić, by nie robili lewizny (jakies umowy lojalnościowe, wysokie
pensje ...) Jaka forma działalności najbardziej do tego pasuje jaki rodzaj
spółki trzeba założyć by nie blokowac rozwoju firmy na starcie. Jak wogóle
zatrudniać by pracownik był zadowolony, a dla mnie było by to bezpieczne
finansowo (chodzi potyczki z ZUS em oczywiście)mamy duże bezrobocie czy to
oznacza że ludzie szanują pracę - jakie macie doświadczenia. Nie zamierzam
poprzestać na 5 ekipach wizję mam bardzo rozległą, ale to juz inna
historia :)) Bedę wdzięczny za rady bo wiem, że nigdzie nie dowiem się więcej
jak od praktyków.

Pozdrawiam
Ole



Temat: Kupił mieszkanie, ale sedesu już nie
Nie ma śladu bo nie pytała.

Gmina wyremontowała pustostan. Dopiero po kosztownym remoncie ktoś
sobie przypomniał ,że tam nie ma wc
i z tego właśnie powodu wykwaterowano do lokalu zastępczego kilka
lat wcześniej poprzedniego lokatora.
Lokal był znowu pustostanem przez dwa lata a czynsz lokal płaciła
gmina. Lokal komunalny jest własnością gminy i po potwierdzeniu
przez liczne komisje techniczne ,że podłączenie do instalacji nie
jest możliwe wystawiono pomieszczenie niemieszkalne na przetarg.
Władze gminy wychodziły z założenia ,że sprzedano Kolumnę Zygmunta
to może taki lokal ktoś kupi.
Gmina pozbyła się kłopotu a problem ma wspólnota.
Właściciel od momentu zakupu pomieszczenia próbuje sprzedać ten
lokal w różnych agencjach i pewnie myśli że przekwalifikowanie go na
mieszkalny szansę zwiększy. Aktualna cena to 130 000 zł.
Od samego początku unika zapłacenia w sumie niewielkiego czynszu
powiększonego o fundusz remontowy i nie odbiera awizowanej
korespondencji.
Jednym słowem unika kontaktu ,liczy że jak sprzeda pomieszczenie
niemieszkalne to niech inny się martwi- co tam czynsz i inne
obowiązki względem wspólnoty.
( z funduszu tego spłacamy kredyt pobrany w banku na remont tej
kamienicy)
Pani dziennikarz powinna zastanowić się , czy moralne jest
wystawianie takiego lokalu do przetargu a nie napuszczać czytelników
forum na wspólnotę, która uratowała ten budynek przed katastrofą
budowlaną .Gmina nam w tym nie pomogła pomimo że budynek znajdował
się na dzielnicowej liście budynków zagrożonych katastrofą
budowlaną. Ale to już inna historia.
Pozdrawiam




Temat: "GP": Mieszkania stanieją w tym roku o 10 proc.
A ja sie zgadzam z "Mankiem", choc zbieznosc nickow jest przypadkowa :).
Mieszkam w PL od wielu lat, pracuje tu i place podatki (choc kase mam z innego
kraju). I wiem ze nawet teraz mieszkania po 6,6kpln znajduja nabywcow. Zycie to
niestety nie tylko internet, a real zwykle wyglada inaczej niz fora. Niestety -
jak tylko kredyty beda bardziej dostepne to karuzela rozkreci sie na nowo. I to
lepiej niz poprzednio, bo teraz wiele osob czeka na to "poluzowanie" w
kredytach. Ktore nadejsc musi - wiele bankow wyraznie sie na to szykuje
zbierajac lokaty na wysokie procenty.
Co do tych bredni o budowaniu domow to nawet szkoda sie wypowiadac - w okolicy
Poznania, nawet do 30-40km, kupno domu jest co najmniej dwukrotnie drozsze od
budowy i w tym sektorze nic sie dotychczas nie zmienilo.
Po raz kolejny tez powtorze - ceny ofertowe nie spadly o wiecej niz 10%, a
przeciez nie jest tak ze dzwonisz do biura nieruchomosci i mowisz - dzien dobry,
rozmowe zaczynam od ceny 160kpln za mieszkanie wystawione za 190kpln. Cena do
negocjacji to bedzie max 180kpln. A dopoki ceny ofertowe nie spadna to zaden
sprzedajacy nie bedzie schodzil o naprawde powazne kwoty.
Wg mnie nie ma zadnego powodu dla ktorego grunt budowlany 25km od Poznania w
jakiejs wiosce pokroju Kazmierza czy Roznowa ma kosztowac od 100pln/m2. Nie ma
tez zadnego powodu dla ktorego mieszkanie w starym budownictwie ktore w 2004
roku kosztowalo 110kpln dzisiaj kosztuje (ofertowo, po "wielkiej" obnizce")
200kpln.
Cala ta medialna zadyma to zwykla rzeczywistosc rownolegla i tyle. Przypomne tez
ze dwa albo trzy dni temu byl artykul ktory przekonywal nas ze ceny juz wiecej
nie spadna, z rownie sensownymi argumentami co w powyzszym.



Temat: Czy nad branżą budowlaną w Polsce zbierają się ...
Czy nad branżą budowlaną w Polsce zbierają się ..
możemy pisać co chcemy a tak naprawdę dewewloperzy i tak będą mieć
się dobrze dlaczego?
Koszt wybudowania budynku np 5 pieter w stanie deweloperskim to w
Warszawie od 2500 do 3500zł m2 w zależności od technologii (
poczytajcie na różnych forach, ci co sie znają potwierdzą)do tego
dochodzi grunt powiedzmy 500zł/m2 x 5 pięter do tego koszty ogólne,
finansowe, itp. i zysk dewelopera to daje nam 4,5-5 tysięcy, powyżej
tego opłaca się budować. Jeżeli sprzedadzą jedno mieszkanie
jelonkowi za 8,5-9tys to drugie mają za darmo i mogą je trochę
potrzymać. Problemy zaczynają sie gdy sprzedaż jest zerowa wtedy
muszą opuścić, ale mają bardzo duży margines do obniżek bez ryzyka
bankructwa.
Dodatkowym zyskiem będa nieszczęśnicy którzy wycofają się z umowy
kupna zawartej na górce ( jaki idiota wykupi mieszkanie za 9 tys jak
takie samo w bloku obok kosztuje 7tys), ci którzy czytali takie
umowy wiedzą że przepada wtedy część zaliczki a wybudowane
mieszkanie można sprzedać nawet z minimalnym zyskiem np po 5tys
zyskiem przy tej transakcji będzie zaliczka poprzedniego kupującego.
Też chce kupić mieszkanie i czekam na znaczącą obniżkę, raczej
wątpie czy cena nowych mieszkań spadnie poniżej 5 tysięcy (
deweloperzy nie są idiotami i nie będą dopłacać), ale na 5-6 tys
można liczyć, co się tyczy używanych mieszkań to główne znaczenie
będzie miałą lokalizacja i standard, ale wielka płyta będzie
taniała. Ci którzy chcą kupić mieszkania w tej chwili nie powinni
się śpieszyć, chyba że chcą spłacać 100tys kredytu więcej niz muszą,
w końcu każdy ma swój rozum i sam zdecyduje czy woli przeznaczyc ta
kasę na wakację czy na mesia dla cwaniaków.
pozdrawiam




Temat: Wstydzę się za premiera
Wstydzę się za premiera
W Pradze pojawiło się 30 billboardów, na których znalazły się fotografie
różnych osób i napis: "Wstydzę się za swego premiera".
Organizatorzy akcji protestują w ten sposób przeciwko Stanislavowi Grossowi,
który mętnie wyjaśniał okoliczności kupna luksusowego mieszkania w Pradze i
działalność gospodarczą swej żony.

Niejasności związane z pochodzeniem majątku szefa rządu i partii
socjaldemokratycznej stały się bezpośrednim powodem kryzysu w czeskiej
koalicji rządowej. 35-letni Stanislav Gross nie potrafił w sposób
jednoznaczny i przekonujący wyjaśnić, skąd wziął pieniądze na kupno
mieszkania z basenem, terenów budowlanych pod Pragą oraz kamienicy - jaką za
kredyt gwarantowany przez właścicielkę budynku, w którym mieści się luksusowy
salon erotyczny - kupiła w Pradze firma jego żony.

"Nie przeszkadza nam Czeska Partia Socjaldemokratyczna (CzSSD) jako taka, ani
rząd, ani koalicja; przeszkadza nam Gross. Nie jest w stanie wyjaśnić
prostych spraw" - powiedział prestiżowemu dziennikowi "Lidove noviny" jeden z
organizatorów akcji Filip Humplik. Poinformował, że za miesięczną opłatę
trzech tysięcy koron (ok. 450 złotych) billboardy na swe plakaty wynajęli nie
tylko przedsiębiorcy, ale także "ludzie, dla których jest to znaczny wydatek".

W czasie weekendu kierownictwo koalicyjnych ludowców, którzy domagają się
odejścia Stanislava Grossa z funkcji premiera, zdecydowało, że jeśli po
zaplanowanym na okres Wielkanocy zjeździe CzSSD, Gross nie zrezygnuje, to
partia ludowa domagać się będzie przedterminowych wyborów parlamentarnych.
Mogłyby się one odbyć we wrześniu lub październiku. W ustawowym terminie
wybory odbędą się w przyszłym roku.

Wg ostatnich sondaży poparcie dla Grossa (w styczniu 2004 roku aż 80 proc.)
spadło w ciągu ostatniego miesiąca z 47 do 18 procent. Ten popularny do
niedawna polityk miał latem ubiegłego roku, kiedy na stanowisku szefa rządu
zastępował Vladimira Szpidlę - pomóc socjaldemokratom odzyskać poparcie
społeczne.

"CzSSD przeżyje jedynie z Grossem, twierdzili ci, którzy latem wymieniali go
za Szpidlę. Teraz nie jest pewne nawet to, czy CzSSD przeżyje Grossa" -
napisał komentator "Lidovych novin" odnosząc się również do spadających
notowań socjaldemokratów.
info.onet.pl/1071144,12,item.html
Kiedy polska wersja ?

Polaku: widzisz Źdźbło w oku Czecha, brata twego...

a... Belki w swoim oku nie widzisz..
info.onet.pl/1,15,11,10069654,30166744,1519087,0,forum.html




Temat: działka budowlana i służebność przejazdu-pomóżcie
Witaj,
tak się składa że mam do czynienia między innymi z takimi sprawami praktycznie
codziennie. jeżeli chcesz uzyskać kredyt na taką działkę może być ciężko
(zaczynam od tej strony bo jestem bankowcem ds nieruchomości), gdyż działka jest
o małych wymiarach a dodatkowo przebiega przez nią służebność - to samo tyczy
się z pozwoleniem na budowę. Owszem zgodzę się że są projekty domów które
zmieszczą się na tej działeczce ale pamiętaj o prawnych odległościach od granicy
działki.
Jeżeli droga o której piszesz nie będzie drogą gminną - zapomnij o jakimkolwiek
zrzeknięciu się z służebności!!!
Czy działka którą chcesz zakupić ma bezpośredni dostęp do drogi gminnej?
nie licz na "słowo" że jakiś tam brat zrzeknie się służebności - pamiętaj w
takich kwestiach nie ma nic za darmo!!!
tak sobie myślę i na Twoim miejscu szukałabym innej działki.
Jeżeli byś chciał zadać mi jeszcze jakieś inne pytania napisz na traska@o2.pl
w miarę możliwości postaram się odpowiedzieć.

wojtas2332 napisał:

> Pisałem na innym forum ale niestety nikt mi nie pomógł.
> Może tu ktoś zna się na prawnych kwestiach.
> Mamy na oku pewną działkę budowlaną, działka ta ma służebność przejazdu na pole
> znajdujące się za tą działką, własciciele deklarują że brat do którego pole na
> leży zrzeknie się u notariusza tej służebności , w planie zagospodarowania prze
> strzennego jest informacja o planowanej budowie drogi która ma znajdować się od
> drugiej strony pola należącego do brata, tak że byłby przez nią dojazd na to p
> ole i nie musiałby wykorzystywać działki którą zamierzamy kupić, czy wie ktoś c
> zy można tej służebności zrzec się czy musi by to załatwiane w momencie gdy będ
> zie inny dojazd , narazie jako jedyny jest ten przez tą działkę
> druga sprawa to wymiary działki 15/75, czy i jakich wymiarów można postawić na
> niej dom, oraz położenie wjazd na działkę od strony południowej a tył domu, czy
> li ewent taras, salon byby na północ,
> czy warto inwestować w tego typu działkę
> dziękuję za wszelkie sugestie i porady




Temat: Potrzebuje pomocy !!! PILNE
To ja postaram ci się coś doradzić, ale zrazu zaznaczam, że ja osobiście nigdy
działki nie kupowałem. Jednak zalezy ci na czasie, a ja nie wiem, czy napisze
ci do jutra ktos, kto bardziej jest obeznany.

1. Poproś właściciela o aktualny wyciąg z księgi wieczystej. Zobacz, czy nie ma
gdzieś informacji o hipotece. Musi to być oryginał, a nie jakies ksero.
Sprawdź kto jest właścicelem działki, czy tylko ten, kto ci proponuje sprzedaż,
czy jeszcze inne osoby.
2. Spisz sobie numer księgi i udaj się do sądu ksiag wieczystych, by osobiście
zobaczyć tą księge - moze to zrobić kazdy, nawet nie będac włascicielem.
Tu chodzi o to, że właściciel może ci pokazac wyciąg z księgi wciąz aktualny -
sprzed miesiąca, a w międzyczasie mógł ją już obciązyć kredytem bankowym. Ale
tego powinnas dowiedziec sie w sądzie KW.
3. Udaj się do miejscowego urzedu gminy (np. do wydziału architektury lub
planowania przestrzennego - jakos tak sie to nazywa) i popros o plany okolic
twojej działki aktualne i te perspektywiczne. Zorientuj się, czy przypadkiem
nie jest planowane tam puszczenie jakiejś autostrady lub innej drogi
ekspresowej, czy spalarni śmieci.
Zapytaj o warunki zabudowy na tej konkretnej działce. O tym, że jest to działka
budowlana, wiesz zapewne z ogłoszenia lub od właściciela. Jak jest na prawdę,
powinni ci powiedziec właśnie w urzędzie gminy.

To tak na początek. Jak dalej postępować, kupujac działke budowlana, to myśle,
że najlepiej może ci pomóc Bebiak w swoim forum eksperckim "Mieszkanie i
notariusz". Zaraz nawet utwórz tam u Bebiaka stosowny wątek. Byc może do jutra
cos ci napisze, choć miej na względzie, że jest weekend i Pani Bebiak może
akurat być uchwytna dopiero w poniedziałek. Jakby co, to powołaj się na Vampi_ra

Zbyt niska cena atrakcyjnej działki jest nieco podejrzana. Pamietaj o tym.
A myślę, ze tak na jutro, to to co ci napisałem jakoś może ci choc troche
chociaż pomóc.
Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki, by ci sie udało.




Temat: Realny termin oddania kluczy?
IGNORANCJA
Popieram! Popieram! Popieram! Krew mnie zalewa na ignorancje 99% klientow.
Rozumiem, malo osob wie o forum, nie maja dostepu do Internetu. Ale...

Podobno zyjemy w biednym kraju, gdzie ludzie zarabiaja po 1000 zł lub sa bez
pracy. A co ja obserwuje? Niedawno poznalam czlowieka, który kupil mieszkanie w
etapie B. Przerazil mnie. Spytal mnie, kiedy on ma w koncu odebrac to
mieszkanie... Nie bardzo wiedzialam o co mu chodzi. Okazalo się, ze facet kupil
mieszkanie w 2001 roku i od tamtego czasu nie był na BRODNIE!!! Nawet nie wie,
czy lopaty sa wbite w ziemie. Natomiast inny, przyszly mieszkaniec nawet nie
znal adresu budowy. LUDZIE! Wywalacie mase pieniedzy i macie w glebokim
powazaniu postepy prac na budowie!! Być może czesc osob obraze. Trudno. (I tak
tylko my troje + Pan SB czytamy nasze wypociny). Rozumiem już jak to się stalo,
ze tyle osob wtopilo pieniadze w Lasek Brodnowski w War-Invescie. Nie dziwie
się. Wrecz odwrotnie. Zastanawiam się nad rozkreceniem biznesu budowlanego i
robienia kasy na takich ignorantach. Skoro nikogo nie interesuje, co się dzieje
z jego kilkuset tysiacami, to na nie nie zaslugujecie.

Wybaczcie, ale mam wrazenie, ze zyjemy w zupelnie nienormalnym kraju. Bardzo
mocno się zastanawiam, czy nie zrezygnowac z mieszkania i wyniesc się np. do
Szwecji. (Tym bardziej, ze będziemy brac udzial w nie naszej wojnie!). Jeśli
mam czekac nastepne pol roku, czy 3 kwartaly, to nie wiem czy jest na co.

Droga Beatko! Dziwi Cie, ze nikogo nie obchodzi co się z Toba czy mna będzie
dzialo? A po co komu zawracanie sobie glowy problemami innych? Powiedzmy sobie
szczerze. Z moich obserwacji wynika, ze przyszli mieszkancy etapu B to:
1. Ludzie posiadajacy na tyle wysokie dochody, ze jest im obojetne, czy odbiora
mieszkanie w styczniu czy za 100 lat. Albo maja swoje mieszkania, a to kupili w
ramach inwestycji, albo firma im wynajmuje, albo stac ich na wynajmowanie.
2. Osoby mieszkajace z rodzicami, babcia, dziadkiem, wujkiem czy kochankiem.
Tez ich to nie interesuje. Jesc dostana od rodzinki, swój kacik maja i nie jest
im wcale zle.
3. No i osoby takie jak my. A tych widze jest malo. Musimy wynajmowac, bo slabo
się mieszka pod mostem. Szczególnie zima. Jest to dla nas ogromne obciazenie
finansowe i wlasnie dlatego, jest tak istone kiedy zostanie oddane mieszkanie,
bo dopiero wtedy będzie można się zabrac za splacanie kredytu.

No i z obserwacji aktywnosci naszego forum (i nie tylko) wynika, ze zyjemy w
kraju malkontentow, którzy tylko twierdza, ze jest im zle, bo tak wypada. A tak
naprawde jest zupelnie inaczej...




Temat: Budowa malego domku - ile potrzeba ????

No!!!! No !!!!! Czyżby moje wątpliwej jakości zdolności pismackie
zaczynały mieć jakieś zastosowanie . Dziękuję goerge za zapytanie
napawasz mnie skromną nadzieją że za którymś z setek listów na forum
mogę się czegoś nauczyć się w komunikoawaniu z ludźmi .

Napiasłeś że Mityczna dziewczyna przekonana a mityczny goerge zcyżby
zainteresowany z listu widać że czytałeś jakiś wcześniejsze moje
wysiłki dziękuję za twój wysiłek i poświęcenie nie chcem ale muszem
troszkę rozczarować nie sprzedaję jeszcze technologii nawet dla Ciebie
goerge na ryku polskim funkcjonuje kilkadziesią technologi i systemów
budowy nie chcę się pchać w ten tłok bo i po co.

Zajmuję się przede wszystkim łączeniem w pragmatyczny sposób
tradycyjnie stosowanych materiałów w budynek , dom , mieszkanie. .
ale jeśli koniecznie chcesz i musisz coś wiedzieć więcej znajdziesz
więcej informacji na str. www.budowlanka.pl
Po oywarciu str. głównej
klikać proszę w napis osoby prywatne potem po otwarciu klikasz w
oferty sprzedaży i następnie w usługi budowlane
szukać proszę na dole zdjęć domku zdjęcia powiększysz klikając
a na samym dole klikając dojdziesz do najstarszej wersji opisu systemu i
sposóbu finansowania ( skrót szkic przekrój ) obecnie system znacznie
zmodyfikowany ze względów ekonomicznych jest jeszcze korzystniejszy od
prezentowanego w internecie. Opisany
na str. budowlanka sposób finansowania domu powstał kilka lat wcześniej kiedy
oprocentowanie kredytów wynosiło 22% rocznie . Obecnie są to znacznie
korzystniejsze tańsze warunki kredytowania

Adresy kontaktowe na str. budowlanki mogą być nieaktualne współpraca z
niektórymi ludzmi wymienianymi na str. internetu chwilowo zawieszona
Już stosowany jest bardziej efektywny choć podobny sposób budowy i w tej
sprawie proszę pisać na adres dobrydom1@wp.pl

pozdrawiam wszystkich życzę dobrego dnia . dobrydom1@wp.pl




Temat: mam dość budowy!!!!
mam dość budowy!!!!
tak właśnie !
zanim zaczelam budowe własnego wymarzonego domu ze spłata kredytu na 30 lat
przeczytałam w Rzeczpospolitej : jak chcesz komus źle życzyć powiedz mu : obyś
dom budował!
wtedy mnie to rozbawio a dziś... mam dom w stanie surowym otwartym. Jestem
stała obserwatorka tego forum i....
i cenie sobie Wasze rady ale tak naprawde nadal nie wiem jakie rozwiazania są
słuszne a jakie nie. Myslałam: nie znam sie na budowalance ale inni to znają
wiec zanim zaczęlam budować dom odwiedziłam kika liczacych sie na rynku firm
budowlanych, bo mialam dylemat z czego budować i każda mówiła cos inego ale
główie doradzali to gó.. ytong. Dlaczego? dzis juz wiem bo na pióro wpust,
prosty i nawet dziecko ułoży z tego prosta ściane a do tego miękki wiec tylko
sie radowac podczas robienia instalacji, dom stoi w kilka dni, kasa wzieta i
tylko szukac drugiego naiwnego inwestora. Myślamam moze poroterm ale
usłyszałam że jestem nie powazna bo te pory powstaja wskutek spalania róznych
swiństw. Chodziłam po hurtowniach a tu ile hurtowni tyle opinii zależnie od
tego co komu zalega na magazynie. Autor mojego projektu? zrobił w projekcie
tyle błedów ze po jego przestudiowaniu klika samej udalo mi sie wyłapać.
Później miałam dylemat czym ocieplić sciany: i tu od nowa styropian nie bo
będę miała termos, welna no dobra ale jak dojdzie do jej zawilgocenia to będe
miala kwitnace sciany i zero ocieplenia. Wówczas pomyślałam: skoro tak to
pójdę w tradycje czyli pustak ceramiczny na tradycyjne spoiny no i ta
szczelina powietrzna miedzy dwoma ścianymi jako izolacja - mój kierownik
przyklasnąl mi a dodam ze ma doswiadczenie, był z polecenia, widziałam jego
imponujace inwestycie które nadzorował i to mnie przekonało, dzis pytam na
forum co o tym sądzicie i czy nie zrobiłam błedu i też opinie rózne a ja rwe
włosy z gowy w ten ziąb za oknem czy ja jak przyjdzie mi spedzic w moim
wymarzonym domu pierwsza zime nie zamarznę?
Czy jest w tym kraju ktos kto doradzi bezinteresownie no i kto to jest??? czy
wszyscy dobrzy fachowcy opuscili ten kraj?



Temat: POMOCY Pozwolenie na budowę ostateczne a prawomocn
POMOCY Pozwolenie na budowę ostateczne a prawomocn
Witam Forumowiczów,
Bardzo proszę o pilną poradę.
Podpisałem umowę przedwstępną i wpłaciłem pierwszą ratę deweloperowi,a
dopiero potem okazało się że pozwolenie na budowę jest "ostateczne ale nie
prawomocne"(tzn.developer mi tego nie powiedział,sprawa wyszła gdy jeden z
banków -Mbank zażądał oświadczenia, że pozwolenie nie jest zaskarżone do WSA)
.Inny Bank-Millenium pomimio tego chce dać mi kredyt (jest od lat związany ze
tym developerem).Prawnik do którego poszedłem przestrzegł mnie, że to
pozwolenie może być w toku administracyjnym sądowym unieważnione!!!.Oczywiscie
z umowy się wycofać nie mogę bez straty 1szej raty albo narażam się na długi i
trudny proces!!!
<B>moje pytania są następujące:<B/>

Czy ostatnia decyzja WSA (uchylenie),lub jakakolwiek przyszła decyzja
administracyjna w tym postępowaniu może w jakikolwiek być dla mnie jako
kupującego zagrożeniem (np. wstrzymanie budowy,nakaz rozbiórki, odszkodowanie
itd.)? czy ja tu jestem w ogóle stroną sporu.?w skrócie CO SIĘ MOŻE ZDARZYĆ?
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Poniżej króciutka historka BARDZO DZIĘKUJĘ ZA RZECZOWE PORADY (może wiecie,
może strona www, może macie dobrego Prawnika??)
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Od wydanej decyzji pozwolenia na budowę (w 2004)odwołanie złożyli sąsiedzi
Po rozpatrzeniu w/w odwołań Wojewoda Mazowiecki utrzymał w mocy decyzję
pozwolenia na budowę (w tym miejscu ponoć decyzja stała się "ostateczna" w
trybie administracyjnym. Następnie jeden z sąsiadów złożył skargę do
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego od decyzji Wojewody. WSA uchylił decyzję
Wojewody. W związku z tym Wojewoda Mazowiecki po ponownym rozpatrzeniu sprawy
wydał decyzję utrzymującą w mocy decyzję pozwolenia na budowę. Następnie jeden
z sąsiadów ponownie złożył skargę do WSA na decyzje Wojewody ,rozprawa była 4
dni temu i wyrok brzmi -"uchylenie" (nie wiem czego-na 90% decyzji o
pozwoleniu na budowę) Niestety nie znam ani treści obu skarg do WSA ani
uzasadnienia 2 wyroków uchylenia decyzji.(1-szego Deweloper mi jeszcze nie
udostępnił a 2-gie nie zostało jeszcze wydane -wyrok był z 5 dni temu)
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Deweloper powołuje się na art. 35A ustawy Prawo Budowlane "odwołanie do sądu
administracyjnego nie wstrzymuje wykonania decyzji i w związku z powyższym
można prowadzić prace budowlane" ale mam bardzo duże obawy, że budowa utknie
albo będzie nielegalna z powodu tego administracyjnego sporu.
PLEASE HELP!!! na forum albo na priv



Temat: BIURA NIERUCHOMOŚCI ?????
kilka prawd o agencjach
1.Musisz korzystac z agencji....?
To nieprawda. Zainwestuj własne środki w pozyskanie informacji. Daj np
ogłoszenie: kupię bez posrednika... Jest telegazeta, zapłąć za ogłoszenie w
gratce, traderze. Nie, nie. Ty chcesz za darmo...
2.Korporacja jest zamknieta.
To tez nieprawda. Każdy kto spełnia wymogi ustawy (jeszcze ponad rok nie trzeba
mieć wyższego wykształcenia) i zda egzamin - zostaje posrednikem. Nie ma
żadnych wewnętrznych ograniczeń korporacyjnych, pracy i praktyk pod nadzorem
pośrednika, podstawiania nogi. Praktyki i studia podyplomowe organizuje
dziesiatki niezaleznych podmiotów - np wyższych szkół, NOT. Jesli tylko chcesz -
bez trudu uzyskasz licencję. Egzamin jest trudny, ale wiekszość jednak zdaje
(nawet jesli nie za pierwszym razem).
gdzie tu analogia z notariuszami, adwokatami...?
Co do wymogu wyższego wykształcenia?
To nie jest bezzasadne. Wbrew panującej na tym forum opini, materia działań
pośrednika nie jest bardzo łatwa. Spróbuj sprzedać działke budowlaną w gminie
bez planu zagospodarowania i będącą np przedmiotem postępowania spadkowego.
Albo doradz Klientowi w sprawach podatkowych. A tego Klienci od nas wymagają.
Wiele razy na tym forum powtarzałem:
rynki poza Warszawą są coraz bardziej cywilizowane. A posrednicy - zwłaszcza
ci, któryz niedawno weszli do awodu - trakyuja swoja pracę i Klientów BARDZo
powaznie.
Co do wydania nr telefonu...
Zdziwiłbys się. Pracuje w mieście, gdzie wychodzi gazeta z anonsami
sprzedających. Moi Klienci moga ją sobie kupic za 1,50 zł. I kupują. Jak
pojadą do 30 mieszkań, skonfontuja tresc ogłoszeń z rzeczywistoscia (wysoki
standard), zderzą sie z ludzmi, którzy nie chca słyszec o sprzedazy na kredyt,
którzy nie kompletują dokumentów nieruchomości, równolegle rozmawiaja z kilkoma
osobami, żądaja wysokich zadatków - z ulgą przeychodza do mnie. Bo ja nie
sprzedaję adresu. Ja dopinam transakcję. i za to mi płacą...




Temat: Inwestycja przy Piltza - opinie
Inwestycja przy Piltza - opinie
Witam,

Długo szukałem jakiegos forum o tej inwestycji i wreszcie sie udało. Jestem szcześliwym (heh się zobaczy czy rzeczywiście) posiadaczem podpisanej umowy przyrzeczonej na wybudowanie mieszkania w ramach inwestycji SMDdM - Blok B2. Finansuje zakup z kredytu - własnie zbliża się termin wpłaty 2 transzy - i czekam na owocne zakończenie budowy. Jednak jest kilka rzeczy, które mnie trochę denerwują i chciałbym poznac Wasze opinie odnośnie jest inwestycji.
1) Czy uważacie, że uda się dotrzymac spółdzielni (czyt. firmie Wojt Bud) terminów zakończenia prac określanych przez prezesa na pażdziernik - listopad? Na pozwolenie na użytkowanie pewnie poczekamy dodatkowe 3 miechy ale wykańczać bedzie można...
2) Czy byliscie może na placu budowy i przypadkiem nie przeraziliście się nikłą ( jakies 10 m) odległością jaka dzieli okno waszego mieszkania od mieszkania sąsiada naprzeciw? bo ja mam co do tego mieszane uczucia...
3) Czy słyszeliście cos o aferze w prasie odnośnie naszej inwestycji - ponoć pod koniec roku jakś dziennikarka pod przykrywką ciągnęła za język stróża i wyszła afera że aż prezes Wojtbudu wpadł na budowe...?!
Kwestie co do których chciałbym poznac wasze opinie wynikają z zywego zainteresowania naszym wpolnym dobrem a ich podstawe stanowi powiedzmy doświadczenie w realizacji inwestycji.
Z informacji, które posiadam od prezesa i innych zródeł inwestycja wyprzedza harmonogram - czego nie powiedziałbym porównując galerię zdjęc na stronie SMDdM aktualizowaną w listopadzie ze stanem faktycznym na budowie obecnie. Postęp prac w przeciagu 2 miesięcy przy B2 to wylanie stropu nad 1 piętrem...
Obecnie walczę o to by zostac aktywnym uczestniekiem procesu budowlanego na naszej inwestycji i jesli dowiem się ciekawych rzeczy to dam znać.

pozdro
pio



Temat: Za przeciętną pensję można kupić pół mkw mieszk...
Bedzie taniej? Nigdy nie bedzie taniej!
Przeciez, jak wiadomo, bedzie drozej! Przeciez ceny mieszkan zawsze
beda rosly, przeciez, co oczywiste, jest mnogosc przeslanek, ktore
beda zapewniac nieublagany, lawinowy wzrost cen mieszkan:
- brakuje 25 milionow mieszkan (jesli doliczyc wszystkich, ktorzy
przyjada na EURO 2012, bo przeciez wiadomo, ze kupia u nas
mieszkania),
- nasze ceny sa najnizsze w Europie, wiec jest margines wzrostu - w
takiej na przyklad Brukseli, jak powszechnie wiadomo, srednia cena
metra kwadratowego to 80 tysiecy EUR. Nie mowiac juz o Londynie czy
Paryzu, tam srednia cena metra to kilkaset tysiecy EUR,
- nasza gospodarka przyspiesza coraz bardziej, juz coraz wiecej
mowi sie o emigracji zarobkowej z krajow "starej unii" do Polski,
- nasz wspanialy klimat, doskonala baza turystyczna, antyczne
zabytki - to wszystko sprawia, ze ludzie "na zachodzie" zaczynaja
sprzedawac posiadlosci w Hiszpanii i kupowac nad Baltykiem,
- Polacy za granica nie kupuja tam nieruchomosci, bo po co placic
malo za granica, skoro mozna kupic Apartamenta w Warsiawce (znaczy
sie, klitki w bloku w markach) za cene domu pod Londynem,
- Rosna ceny materialow budowlanych, a przeciez to oczywista
oczywistosc, ze wzrosna jeszcze o 500% (skoro pensje wzrosna o
300%), po teraz to przeciez producenci dokladaja do produkcji, w
ramach czynu spolecznego,
- W zeszlym roku byl dodatni przyrost naturalny, co spowoduje
masowy wykup mieszkan w ciagu najblizszych trzech miesiecy (przeciez
te dzieci tez musza gdzies mieszkac, prawda?!)

Mozna by tak jeszcze dlugo wymieniac, ale ja nie mam czasu, musze
biec do banku po kolejne "tanie" kredyty, zeby zakupic jeszcze
piecdziesiat mieszkan "pod inwestycje" - przeciez to jasne ze
zarobie na tym 10000000000%. Tak mi powiedziala mila pani w Open
Finance, a przeciez oni nie klamia, prawda?

Ludzie, ludzie... Jak Wam sie wydaje ze ja sobie tu jaja robie i
przesadzam, to poczytajcie historyczne posty na forum nieruchomosci.
Ja tych bredni powyzej nie wymyslilem...




Temat: Przedsiębiorcom ma być łatwiej
Przedsiębiorcom ma być łatwiej

Ministerstwo Gospodarki i Pracy opracowało projekty nowelizacji ustaw o
planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz Krajowym Funduszu
Kapitałowym. Nowe akty prawne, zdaniem wiceminister Ireny Herbst, mają
przyśpieszyć rozwój i inwestycje w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw.

Projekt nowelizacji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym ma
trafić w piątek do Komitetu Rady Ministrów. – Przyznawanie prawa do zabudowy
było dotąd zbyt zależne od woli poszczególnych urzędników – powiedziała
wiceminister Irena Herbst podczas wczorajszej sesji otwierającej IV Krajowe
Forum Edukacyjne dla Małych i Średnich Przedsiębiorców. Nowej ustawie ma
towarzyszyć pakiet znowelizowanych aktów prawnych: ustawa dotycząca prawa
budowlanego oraz prawa geodezyjnego. – Obecnie resort infrastruktury kończy
prace nad tymi projektami i chcemy, aby we wrześniu trafiły one do
parlamentu – dodała Irena Herbst.

Z myślą o MSP – Ministerstwo Gospodarki opracowuje koncepcję nowego źródła
współfinansowania funduszy poręczeniowych. Dotychczas fundusze poręczeniowe
finansowane były z tzw. resztówek akcji prywatyzowanych przedsiębiorstw. –
Irena Herbst stwierdziła, że są one mało płynne ze względu na złą kondycję
finansową prywatyzowanych przedsiębiorstw. – Dlatego szukamy alternatywnego
źródła finansowania funduszy poręczeniowych.

Najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu Sejm zajmie się projektem ustawy o
Krajowym Funduszu Kapitałowym. Ma ona pomóc w realizacji Strategii
Lizbońskiej w części dotyczącej rozwoju przedsiębiorstw innowacyjnych,
stosujących nietypowe formy zatrudnienia, sposób organizacji pracy oraz nowe
technologie. Firmy tego typu mają obecnie duże problemy z uzyskaniem kredytów
bankowych, ze względu na podwyższoną ocenę ryzyka. Zdaniem Ireny Herbst,
przedsiębiorstwa innowacyjne stanowią około 15 proc. ogółu MSP, zaś 5 proc. z
nich osiąga sukces, tworząc aż połowę nowych miejsc pracy.

Marcin Kowalczyk, Gazeta Prawna 09.09.2004



Temat: PPHU Mach
PPHU Mach
Aneksy, które wywołały oburzenie.
Prokuratura i UOKiK badają podwyżkę cen mieszkań
dziś
Trzydziestu klientów firmy deweloperskiej P.P.H.U Mach z Pruszcza Gdańskiego
złożyło w miejscowej prokuraturze doniesienie o wyłudzeniu pieniędzy przez
przedsiębiorstwo. Postępowanie w tej sprawie wszczął również Urząd Ochrony
Konkurencji i Konsumentów w Gdańsku, po tym, gdy przesłaliśmy mu kopie umów,
jakie firma zawarła z klientami i aneksów o podwyżce ceny mieszkań, do
podpisania których chciała ich namówić.

W Pruszczu Gdańskim tematem numer jeden wciąż jest podwyżka cen lokali na
czterech osiedlach dewelopera Tomasza Macha. Przypomnijmy: firma zapraszała
klientów na rozmowy, podczas których byli informowani, że ceny materiałów
budowlanych drastycznie wzrosły, co powoduje zwiększenie kosztów wybudowania
mieszkań. Przedsiębiorstwo zażądało dopłat od 200 do 700 zł za metr kw. W
przypadku, gdyby zainteresowany się nie zgodził, firma proponowała zerwanie
umowy i zwrot wpłaconej kwoty z pięcioprocentową karą umowną. Jeśli klient
zdążył wprowadzić się do lokalu i urządzić wnętrze, deweloper deklarował zwrot
kosztów wyposażenia. Postawił jednak sprawę jasno - albo dopłata, albo nie
będzie aktu notarialnego. Tymczasem część klientów sprzedała dotychczasowe
mieszkania i zaciągnęła kredyty, by zapłacić za nowe lokale. Wielu z nich musi
obecnie się wyprowadzić. Nie mają dokąd pójść.
Na lampach i przystankach Pruszcza Gdańskiego pojawiły się ostatnio plakaty,
nazywające właściciela firmy oszustem i zachęcające do wyrażania opinii na
forach internetowych. Ktoś sprajem napisał "oszust" na jednym z billboardów
reklamujących kolejną inwestycję przedsiębiorstwa. Po doniesieniu klientów do
Prokuratury Rejonowej w Pruszczu, poszkodowanych przesłuchuje policja.
Codziennie wpływają kolejne zgłoszenia. Postępowanie w tej sprawie wszczął
również Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Gdańsku, któremu przesłaliśmy
kopie umowy o kupno lokalu w firmie P.P.H.U Mach i aneksu z podwyżką ceny.
- Umowa nie przewiduje możliwości wprowadzenia zmian, a koszty są w niej
szczegółowo wyliczone. Klienci nie muszą podpisywać aneksu. Jeśli deweloper
usiłuje ich do tego zmusić, narusza interesy konsumentów - mówi Izabela Pionke-
Wolińska z UOKiK w Gdańsku.

Arkadiusz Gancarz - Dziennik Bałtycki




Temat: Toksyczni teściowie
Toksyczni teściowie
Teść jest emerytowanym milicjantem -od 30 lat ,teściowa gospodyni domowa na
emeryturze od 15 lat.Mają 5 synów,4 żonatych 1 kawaler,ja jestem żoną 3-ciego
ze stażem małżeńskim 21 lat,a teściowie nadal się wtrącają.To teść stanowi
prawo i ustala zasady,dobre maniery dotyczą innych,wszyscy mają go
słuchać.Synowie się słowem nie odezwą tak się boją,a teść się realizuje
doradzając i wtrącając się każdemu z nas, bo on wie najlepiej.Mamy własne
domy,ale on i tak bez zaproszenia wpada do każdego kiedy chce.Pozwoliłam
podpiąć się sąsiadom do kanalizacji to wrzeszczał na mnie tak,że w promieniu
200m.było słychać,bo on ich nienawidzi to my też powinniśmy.Tego było już za
wiele i powiedziałam otwarcie dosyć.Przychodził codziennie na budowę każdego
ze synów,czy go prosili czy nie,awanturował się z nami z ekipami
budowlanymi,wszyscy robili żle,albo kradli,czepiał się każdego,potrafił iść do
naszego sąsiada i na jego działce zarządzał którędy ma być kopany gaz,nas też
się nie pytał jak ma biegnąć gazociąg,przecież pole kiedyś było jego może
robić co chce.Po otwartym powiedzeniu,ze my tak nie chcemy włączyła się cicha
do tej pory teściowa,stwierdziła ,ze on tyle dla was zrobił,że nie ma o co się
złościć,on taki już jest.Stanowczo się sprzeciwiłam i teściowa pokazała co
potrafi,wszystkie opisywane na tym forum historie pasują jak ulał do mojej
obecnej.Obgadywanie wśród sąsiadek,buntowanie szwagierek,krytykowanie naszych
dzieci,docinki,bracia z mężem zaczęli rozmawiać służbowo,więc nie byliśmy u
teściów na ostatnich świętach.Zerwaliśmy stosunki,bo okazuje się,że teściowej
było wszystko jedno kogo jej mąż terroryzuje byle nie ją,nagle w tym roku
wszyscy bracia wzięli kredyty i ogrodzenia zrobili,bramy na pilota,byle tacie
było trudniej wejść.Otwarcie żaden się nie przyzna,że ma go dość,wolą pokazać
teraz palcem,ze ten drugi jest teraz w domu niech tatuś tam wpadnie może
będzie potrzebna porada.Reasumując nie dajcie wtrącać się
teściom,rodzicom,taktownie i stanowczo odmawiajcie pomocy,bo nawet mieszkając
w swoim domu nie będziecie u siebie.Niektórzy mając nadmiar czasu zamiast
realizować się działając w jakimś kole emerytów mają wizję jak innym urządzić
życie według swojego widzimisię.Ja tylko żałuje,że tak pózno zdobyłam się na
odwagę żeby zaprotestować,reszta szwagierek podziwia moją odwagę,ale same boją
się ostro przeciwstawić.



Temat: Tychy - murapol - 4 pory roku
To co robią ludzie z Murapol-u 4 pory roku w Tychach jest szczytem
niekompetencji i beznadziejstwa. Klienci są wzywani na odbiory
mieszkań, gdy teren jest wciąż wielkim placem budowy. Jak można
odebrać mieszkanie gdy nie ma zrobionych dróg wewnętrznych,
kanalizacji i ogrzewania????
Jak można odbierać mieszkania gdy części wspólne są niewykończone na
podłogach leżą przewody i rury??
Jak można odebrać mieszkanie jeśli od kolejnego dnia i tak nie
będzie można wchodzić do niego, gdyż jest to jeden wielki plac
budowy??
Jak można odbierać mieszkanie i od kolejnego dnia chodzić do niego w
kasku (może dostaniemy w Murapolu jakieś kaski dla dzieci?)??
Niech Zarząd Murapolu się zastanowi jak szargają swoją opinię
próbująć wciskać ludziom kit, że te mieszkania nadają się do odbioru.
Niech nowi klienci którzy szukają nowych mieszkań się zastanowią czy
warto inwestować własne pieniądze w to coś co jest nam sprzedawane.

Gdyby ktokolwiek z Dyrekcji, Zarządu Murapolu miał odbrobinę honoru
to zaprosiłby każdego z klientów na spotkanie, przeprosił szczerze i
szukał sposobu złagodzenia strat jakie ponoszą klienci w związku z
przeciągającymi się pracami budowlanymi. A straty klienci ponoszą!!
Jeśli mieszkanie miało być gotowe pod koniec sierpnia to musicie juz
spłacać kredyt za to mieszkanie, a nie mozecie sie tam jeszcze
wprowadzic. Ponosicie dodatkowe koszty wynajmu mieszkania na czas
ich opoznien. Ale czy to interesuje Murapol??
Murapol dba tylko o swoją kasę i nie ma ochoty zwrócić uwagi, iż
przez ich niekompetencje klienci ponoszą stratę. Nie dba o kontakt z
klientami i znalezienie kompromisu.
Czy to tak ciężko wziąć odpowiedzialność za swoję błędy, zaprosić
klienta, ustalić indywidualne rozwiązanie dla każdego??? Podjąć się
rozwiązania tego problemu.
Nikt z nas nie pisałby na forum gdyby traktowano klientów poważnie i
podjęto by z nami rozmowy o problemach, które powstały.
No cóż ale po co z klientami rozmawiać jak w tym czasie można
kupować kolejne działki i być jeszcze większym.
Oby tylko nie powstał olbrzym na słomianych nogach.

Ufff. W zyciu juz nie kupie dziury w ziemii....

Ludzie!! Nigdy nie kupujcie dziury w ziemi!!!

Dobranoc;)




Temat: MACH Pruszcz Gdański nieuczciwy deweloper
MACH Pruszcz Gdański nieuczciwy deweloper
Artykuł

Aneksy, które wywołały oburzenie. Prokuratura i UOKiK badają podwyżkę cen
mieszkań
dziś
Trzydziestu klientów firmy deweloperskiej P.P.H.U Mach z Pruszcza Gdańskiego
złożyło w miejscowej prokuraturze doniesienie o wyłudzeniu pieniędzy przez
przedsiębiorstwo. Postępowanie w tej sprawie wszczął również Urząd Ochrony
Konkurencji i Konsumentów w Gdańsku, po tym, gdy przesłaliśmy mu kopie umów,
jakie firma zawarła z klientami i aneksów o podwyżce ceny mieszkań, do
podpisania których chciała ich namówić.

W Pruszczu Gdańskim tematem numer jeden wciąż jest podwyżka cen lokali na
czterech osiedlach dewelopera Tomasza Macha. Przypomnijmy: firma zapraszała
klientów na rozmowy, podczas których byli informowani, że ceny materiałów
budowlanych drastycznie wzrosły, co powoduje zwiększenie kosztów wybudowania
mieszkań. Przedsiębiorstwo zażądało dopłat od 200 do 700 zł za metr kw. W
przypadku, gdyby zainteresowany się nie zgodził, firma proponowała zerwanie
umowy i zwrot wpłaconej kwoty z pięcioprocentową karą umowną. Jeśli klient
zdążył wprowadzić się do lokalu i urządzić wnętrze, deweloper deklarował
zwrot kosztów wyposażenia. Postawił jednak sprawę jasno - albo dopłata, albo
nie będzie aktu notarialnego. Tymczasem część klientów sprzedała
dotychczasowe mieszkania i zaciągnęła kredyty, by zapłacić za nowe lokale.
Wielu z nich musi obecnie się wyprowadzić. Nie mają dokąd pójść.
Na lampach i przystankach Pruszcza Gdańskiego pojawiły się ostatnio plakaty,
nazywające właściciela firmy oszustem i zachęcające do wyrażania opinii na
forach internetowych. Ktoś sprajem napisał "oszust" na jednym z billboardów
reklamujących kolejną inwestycję przedsiębiorstwa. Po doniesieniu klientów do
Prokuratury Rejonowej w Pruszczu, poszkodowanych przesłuchuje policja.
Codziennie wpływają kolejne zgłoszenia. Postępowanie w tej sprawie wszczął
również Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Gdańsku, któremu
przesłaliśmy kopie umowy o kupno lokalu w firmie P.P.H.U Mach i aneksu z
podwyżką ceny.
- Umowa nie przewiduje możliwości wprowadzenia zmian, a koszty są w niej
szczegółowo wyliczone. Klienci nie muszą podpisywać aneksu. Jeśli deweloper
usiłuje ich do tego zmusić, narusza interesy konsumentów - mówi Izabela
Pionke-Wolińska z UOKiK w Gdańsku.

Arkadiusz Gancarz - Dziennik Bałtycki



Temat: Oszołom co wy chcecie zrobić z Polską ???????
pientak napisała:

> Czytam to co piszesz i zastanawiam się czy wasze środowisko ma jakiś program
> pozytywny dla Polski.
>
> czy chcecie obniżyć podatki ?, jakie ?
> tak zwłaszcza te pośrednie (VAT), chcemy też by podatek był prorodzinny
> czy zamierzacie wprowadzić zasada preferowania kapitału krajowego ? w jakich
> dziedzinach ?
- tak w energetyce hutnictwie w zbrojeniówce wodociągi gaz
górnictwo..strategiczne gałęzie przemysłu winny być pod kontrolą państwa (50%
udziałow)
> czy będziecie dążyć do renogocjacji Umowy stowarzyszeniowej z UE ?
- oczywiście! to co jest teraz jest nie do przyjęcia..chcemy mieć takie
warunki na jakich stowarzyszyła się Szwajcaria
> czy rząd zamierza wspierać dziedziny w których Polska ma szanse być
> konkurencyjna, które ?
- m.in chemiczny, stoczniowy, lotniczy (śmigłowce Sokół zakłady Świdnik)
turystyczny, sektor żywnosciowo -przetwórczy, budowlany, informatyczny
> czy popieracje specjalne strefy ekonomiczne ?
-oczywiście i jesteśmy przeciwni ich liwkidacji a tego domaga się od nas UE
> jakie macie plany wobec NBP ? (czy zamierzacie wydawać licencje bankom
> zagranicznym, mówicie często o dewaluacji , czy zamierzacie powrócić do
> mechanizmu kroczącej dewaluacji ?, czy chcecie wykorzystać cześć rezerw
> walutowych, kiedyś w ,,Forum" Giertych powiedział, że NBP powinien działać
> także na rynku, przyjmować depozyty, udzielać kredytów jak bank komercyjny ,
> czy to wasze oficjalne stanowisko ?
- skoro tak władze mówią tzn że to jest właśnie oficjalne stanowisko LPR
>
> Pytam Ciebie bo po sposobie pisania wyczuwam, że jesteś kimś znaczącym
>
- pozory mylą..jestem tylko gorącym sympatykiem LPR, mam tam znajomych którzy
jednak w tej partii coś znaczą (na szczeblu regionalnym)
> nie zapominaj tez że LPR jest za powszechnym uwłaszczeniem oraz za
reprywatyzacją...popegeerowa ziemia odłogiem leżąca winna być dana zabuzanom
jako rekompensata za mienie pozostawione za Bugiem
>
tyle wolności ile własności....




Temat: problemy z księgą wieczystą i mieszkaniem -WAŻNE
Większego steku bzdur w życiu nie widziałem. Skoro jak sama mówisz nie znasz
się na prawie TO NIE OPOWIADAJ BZDUR I NIE POWTARZAJ BZDUR I PLOTEK.

Owszem WSA (nie WSO jak piszesz) uchylił decyzję o warunkach zabudowy i
zagospodarowania terenu. I co z tego? Ano nic. Wechta złożyła od tego wyroku
kasację do Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA). Czytałem uzasadnienie tego
wyroku - od lektury tego pisma uzależniałem czy będę tam kupował mieszkanie - i
nie znalazłem tam ani słowa potwierdzającego zarzuty spółdzielni, tj.
naruszenia prawa budowlanego. Nawet jeśli kasacja zostanie odrzucona to nic -
miasto będzie musiało wydać nową decyzję.

Kolejna bzdura - Wechta płaci w NSA...no po prostu śmiech na sali. Pełna
kompromitacja...jak masz takie wiadomości że ktoś korumpuje Naczelny Sąd
Administracyjny to pędź z tym do prokuratora a nie tu na forum.

Upadłość - wolne żarty...upadłość ogłasza Sąd, są ściśle ogłoszone przesłanki
do ogłoszenia upadłości, nie można sobie ot tak pewnego dnia ogłośić upadłości
spółki akcyjnej!!!!!!!!

Okrąglak to zupełnie inna bajka... po prostu LOKUM upadło bo był to szwindel
Wielkopolanki (też lada moment w upadłości), a nie kwestia nieureglowanych
gruntów. Zresztą żaden bank nie dałby ci kredytu gdyby Wechta budowała nie na
swoim gruncie, albo na gruncie o nieuregulowanym statusie. Miedzy innymi
dlatego nie chcieli finansować budowy Rolnej, bo grunt jest prywatną własnością
Pana Dariusza Wechtym, a nie Spółki Akcyjenej WECHTA S.A. (kupił te grunty nim
jeszcze powstała WECHTA SA od Agencji Mienia Wojskowego). Co prawda sam ma w
WECHTA S.A. 100% akcji ale z prawnego punktu widzenia to dwie zupełnie osoby.
A ponieważ kupował od skarbu państwa to przy sprzedaży, jeśli grunt jest
niezabudowany prawo pierwokupu przysługuje gminie (patrz art chyba 109 ustawy o
gospodarce nieruchomościami), a że jeszcze do tego był podział działek to
sprawa się ciągła w geopozie.

I na przyszłość; nie siej defetyzmu i nie siej plotek, bo z tego co czytam nie
masz ZIELONO BLADEGO POJĘCIA W TEMACIE.




Temat: Etiuda Eko
Ja kupilem mieszkanie od Eko Parku w Allegretto.
Pomimo dosc niskiego zainteresowania rynkiem nowych mieszkan w owym czasie
(skasowano akurat w owym roku wielka ulge budowlana) sprzedajacy zachowywali sie
identycznie jak obecnie. Po prostu to Tobie zalezy ze kupujesz, a nie im ze
sprzedaja (spojrzcie ile lokali uslugowych stoi do dzisiaj pustych - to mowi
wszystko za siebie - w takiej lokalizacji nie ma chetnych ? - absurd). Moje
watpliwosci budzil zwlaszcza fakt, iz to dopiero po wplacie 100% naleznosci Eko
park raczy albo i nie zwolnic z hipoteki wydzielona czesc mojego mieszkania.
Umowa byla skrajnie niekorzystna i nienegocjowalna. Dodatkowo stosuja zagrywki
socjotechniczne polegajace na wydzwanianiu do Ciebie i informowaniu, iz jesli do
dnia XX nie wplacisz to jest chetny na Twoje miejsce i oni to sprzedadza.
Slyszalem "poczta pantoflowa", ze dzisiaj jest jeszcze gorzej, bo chetnych jest
tylu, ze stoja od rana po przydzialy mieszkan. Wynika to zapewne z bardzo dobrej
inwestycji w te lokalizacje. Prosze wziac pod uwage, ze gdy ja kupowalem
mieszkanie placilem brutto z garazem ok. 1400 USD za m2. Co prawda kurs byl duzo
wyzszy niz obecnie, ale wzialem kredyt w walucie, wiec dodatkowo zarobilem (a
raczej nie stracilem). W owym czasie zlotowka nie byla tak mocna jak dzisiaj,
wiec wrzucali sobie ryzyko kursowe, na ktorym chcieli zarabiac (koszty budowy
maja w PLN - wiem, bo znam doskonale ich pierwszego wykonawce firme Mitex)
Dzisiaj sprzedaja juz tylko w PLN - nie swiadczy to najlepiej o zarzadzaniu
ryzykiem kursowym zwlaszcza ;) , ale zarzadzaniu nieruchomosciami pozniej takze,
gdyz z Eko Parkiem nalezy uwazac przede wszystkim na powiazana z nia spolke
Property Management, ktora jest zarzadca nieruchomosci z nadania i w momencie
zawiazania wspolnoty natychmiast nalezy ja odwolac.
Przyklad. Poniewaz nie zgodzilismy sie na lewe firmy (zapewne tez nieczysto
powiazane) zakladajace telewizje nie posiadalismy podlaczenia ani do telefonu,
ani do telewizji przez ponad ROK !!! Ta firma to jest jedno wielkie oszustwo,
ktora wypompowuje pieniadze plynace ze skladek na utrzymanie nieruchomosci
wspolnej do wlasnych kieszeni. A jest gdzie: ochrona, sprzatanie, wybor
dostawcow mediow, konserwacja, itp. - dlugo by pisac.

Polecam poczytanie watkow na tym forum wyszukujac "eko park" oraz "ekopark"
Pomaga podniesc swiadomosc, bo wskorac z takim developerem za wiele sie nie da.
Ale jak juz sie zamieszka, to wierzcie lub nie, ale taka Marina sie nie liczy
(przynajmniej dla mnie). Zwlaszcza latem jak na spacer na Pola Mokotowskie sie
wyjdzie. Poza tym to byla jedna z lepszych inwestycji jaka zrobilem.

Pozdrawiam.
Zadowolony dopiero teraz Allergretto USER.



Temat: dom czy mieszkanie?
Mieszkałam w bloku 35 lat, a od pół roku mieszkam w domku. Nie za bardzo
chciałam tego domu, bałam się, że cała budowa a potem wszystkie "okoliczności"
przydomowe - spadną na mnie. I słusznie się bałam.
Ponieważ ja nie pracuję (hehehe - 4 dzieci) to tyle miałam do roboty, żeby
budować. Nie ważne, że nie miałam o tym pojęcia. Od czego forum Muratora,
gazety?? Chata stoi, a mój mąż twierdzi wszem i wobec, że wybudował dom swoją
żoną. Jak się ktoś go pyta o jakieś budowlane rzeczy to przeważnie do mnie
odsyła.
Od wiosny muszę się zabrać za ogród, teraz góry ziemi wykopane pod kostkę -
straszą naokoło domu.
Z wiedzy zdobytej przy budowie twierdzę że 200tys na dom to mało. Nasza chata
ma 160m pow. użytkowej - na dole jest salon, kuchnia, mały pokój, w którym
teraz klepię, malutka łazieneczka z prysznicem, kotłownia i spiżarka stworzona
z części pokoju komputerowego bo w projekcie nie było. Góra to 4 duże pokoje i
dosyć duża łazienka. Nie mamy klamek ze złota (Nomi po 30zł z groszami za szt),
platynowych baterii, czy drewnianych drzwi (płyta z okleiną) i te 200tys. to za
mało. Możesz postawić ściany, ale jak ich dobrze nie ocieplisz to ciepełko z
domu będzie Ci zwiewać na zewnątrz, z torbami pójdziesz jak zobaczysz rachunki
za gaz czy prąd. Na okna też pasuje wydać trochę kasy, żeby miały dobre
parametry - my mamy 16 otworów okienno-drzwiowych (balkonowe)i kosztowały nas z
wstawieniem 16tys.
A co do ogrzewania... Do tej pory nie włączyliśmy centralnego - palimy tylko w
kominku i naprawdę jest ciepło (ponad 20st), mimo, że nie mamy rozprowadzenia.
Salon jest otwarty i ciepełko samo wędruje do góry.
Dłuuugo bym tak jeszcze mogła...
Moim zdaniem, jeżeli obawiasz się kredytu - kupuj mieszkanie, a kiedyś - jak
Wam się polepszy finansowo - pomyślisz o budowie.
Pozdrawiam
Basia
mama 4 lasek
PS. Poleczka!
Ja to chyba nienormalna jestem, bo mi się wcale nie marzy...



Temat: Kolejny absurd upadłości
No nareszcie jakiś głos rozsądku...

Niech autor tego artykułu zapyta kogoś z Jaworzni kim jest ta Pani i co posiada
a czego nie posiada, to się może zdziwi ;-)

Druga sprawa i zasadnicza, to jest upadłość konsumencka i żelaznymi prawami się
rządzi. Nawet jeśli sąd ogłosiłby ją strasznie tej Pani żałując to tak czy
inaczej nie oznacza anulowania długów, najpierw syndyk sprzedaje majątek i jeśli
ma z czego zaspokaja część wierzycieli, a następnie przez okres 5 lat będzie
upadła wykonywać plan spłaty, jeśli go będzie wykonywać to może liczyć na
umorzenie reszty po 5 latach, jeśli go nie będzie wykonywać to postępowanie się
umorzy i długi zostaną całe w niespłaconej wysokości - będzie musiała je spłacić
tak czy inaczej. Najpierw trzeba coś wiedzieć na ten temat by potem opluwać ludzi.

Jest jeszcze jedna strona tego medalu. Pytanie co to są za długi, skąd się
wzięły? Pikuś jeśli to bak jest wierzycielem bo kobita nabrała kredytów, nie
zbiednieje. Może jednak to jest odszkodowanie lub renta dla dziecka które ta
Pani potrąciła kiedyś samochodem i teraz jest niepełnosprawne, a może to tylko
mały przedsiębiorca któremu nie zapłaciła za wybudowanie tego domu co go chciała
wykończyć i teraz biedaczek ma dwójkę dzieci i żonę do wykarmienia i
nieopłaconych pracowników oraz komornika za materiały budowlane na karku... Może
ktoś z forum chciałby być wierzycielem tej Pani? A może jej pożyczy na koszty
postępowania lub zapłaci jej długi?
Wszyscy znamy tę sprawę tylko z gazety, no... lepsżą wiedzę mają ci co znają tę
Panią osobiście, wtedy punkt widzenia może ulec zmianie, nawet diametralnej.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • amed.keep.pl



  • Strona 2 z 3 • Zostało znalezionych 139 wypowiedzi • 1, 2, 3