Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla frazy: Forum SGH





Temat: Wydział Zarządzania - brak szacunku dla studentów!
REMO jak na studenta SGH masz duzo wolnego czasu- siedzisz na forum i szydzisz
z ludzi.A moze studencie doskonały udało Ci się połączyć naukę z pracą? moje
gratulacje.Po tak dobrej uczelni z pewnością masz odpowiedzialne stanowisko.To
może weź się do roboty. jaki pożytek z takiego pracownika, który non stop
siedzi w internecie?






Temat: Studenci prywatnych uczelni.............
Wypowiedzi "studentów" prywatnych uczelni tu na tym forum tylko utwierdziły
mnie w przekonaniu, że do wyższych szkół płatnych trafia drugi sort młodziezy -
bo i z czytaniem ze zrozumieniem - mają trudności.
P.S. Pracodawca mając do wyboru magistra po UW czy SGH albo prywatnej szkółce
nie ma wątpliwości, że odrzuci tych, którzy dyplomy kupili za pieniądze
tatusia .





Temat: 25 X 2004 Poniedzialek 17:00 BXL Irish Pub
Ojej, Euro Krateczko, jak milo i zdrobniale!

Wstydze sie tak troche o sobie mowic na forum publicznym...
Niesmialosc...Falszywa...:)

No wiec:
Dyplomy: mgr SGH i ze Skandynawii MSc EU Business and Law (mgrka konkurencji i
liberalizacji telekomunikacji komorkowej w EU), doswiadczenie w
logistyce,transporcie, zarzadzaniu projektami, zielonej energii.
Zainteresowania i nadzieje profesjonalne: wzrost zrownowazony, odnawialne
zrodla energii, telekomunikacja, spoleczenstwo informacyjne, IPR, ew.
competition...

A mowie glownie po polsku i angielsku. Francuski mam strasznie zardzewialy, ale
jak trzeba bedzie (a z pewnoscia bedzie...) to po miesiacu, dwoch bedzie
wypolerowany:)Rosyjski w fazie przypominania popodstawowkowego (to dodatkowo
moj wiek zdradza...)

Ojojoj, ale sie ujawnilem... Zegnaj pielegnowana anonimowoscio! A tak mi do
Kraty w EuroKracie pasowala...

Z gory dziekuje,
Wasza odtajniona
Euro Krateczka...

Az strach pomyslec co bedzie po spotkaniu w IrishPubie... Euro Kratunia?



Temat: Przedstawmy się. Kim jesteśmy?
Przedstawmy się. Kim jesteśmy?
Dla rozładowania coraz bardziej nerwowej atmosfery na forum proponuję aby kazdy, kto oczywiście chce,
napisał kilka słów o sobie. Może to pozwoli na bardziej rzeczowe wpsiy a nie tylko przepychanki na temat waśni
klubowych.
Zaczne od siebie: lat ok. 40 -))), dwoje dzieci, wykształcenie ekonomiczne (SGH).Obecnie pracuje w sektorze
finansowym. Na meczach ligowych bywam od połowy lat 70-tych. Od 1981 regularnie na meczach Legii. Kiedyś
żyleta, obecnie kryta. Wpadam też na Polonię (dobrze wiedzieć co dzieję sie u rywala za miedzą -))) oraz Ursus
(blisko mieszkam). Pare wyjazdów w roku tez się zdarza. Ze wzgledu na grę syna w druzynie młodziezowej co
tydzień jestem także na "mniejszych" boiskach w Warszawie i okolicy. Jeszcze tez daje sobie radę w grze
amatorskiej (w miarę regularnie).



Temat: Od ilu zł godziwe zarobki?
Widzisz lucyperku, mam dyplom magistra ekonomii zdobyty w 1991 roku na dawnym
SGPiS, obecnie SGH w Warszawie. Mam jeszcze jeden dyplom - informatyka. Zrobię
zapewne ACE (Advanced Certificate in English) w British Council, także w
Warszawie, bo mam dużo czasu, a ty karzesz mi uczyć się czytać!!! Hahahaha...
coś dziwnego dzieje się przedstawicielami przedsiębiorców w naszym kraju!!!!
Pewnie dlatego, między innymi, mamy taki głęboki kryzys, bo wszystko na to
wpływa.
Polacy chyba nigdy nie dojdą do porozumienia, co jest mocno przykre, bo muszę
tu mieszkać i nigdzie nie wyjadę. Póki co temat zarobków i tak mnie nie
dotyczy, bo nie zarabiam. Jestem bezrobotny nie z własnej winy. Na tym kończę
swój udział w tym forum.
PS.
Lucyperku nie traktuj ludzi jak bandę idiotów i przygłupów, bo życie oddaje i
ktoś może cię tak samo potraktować, także z wyższością.
Aha nie podałeś głównych przedstawicieli liberalizmu i przynajmniej jedego
założenia tego kierunku w historii myśli ekonomicznej!!! A Pan profesor
Balcerowicz jest moimm mistrzem, guru w ekonomii.
Mimo wszystko pozdrawiam,
Gościu,
mgr ekonomii



Temat: jakie mam szanse? POMOCY!!!
jakie mam szanse? POMOCY!!!
po przeczytaniu wielu wypowiedzi na tym forum jestem przerazona. w tym roku
zdaje na studia(ekonomiczne), tylko jakie mam szanse ze za 5 lat znajde prace,
jak ponoc ma byc jeszcze gorzej. Mam swiadomosc, ze nie skoncze SGH (ponoc
absolwenci tylko tej uczelni maja szanse an rynku pracy) i zupelnie nie wiem,
co jest lepsze AE we Wroclawiu, czy moze WSB-NLU w Nowym Saczu?



Temat: Problem ze studenckimi uprzedzeniami :(
OT
Gość portalu: Ona-Traurig napisał(a):

> na SGH... A dla niego to jest wyraz potwornego konformizmu...

KoMformizmu.

> bardziej nonkonformistyczna... a ja nie umiem i nie chcę :(

NonkoMformistyczna

Do niedawna popełniałem identyczny błąd, ale kilka osób (na forum) mnie z niego
wyprowadziło. Niniejszym staram się Ciebie wyprowadzić. ;-)

Pozdrawiam! :-)



Temat: Mieszkanie na pradze płn - czu tu da się przeżyć?
Chcecie poznać wrażenia osoby obiektywnej (bo "z zewnątrz" - ani z Pragi, ani
nawet z Warszawy, choć mieszkającej w Warszawie od 7 lat)? Po przeczytaniu
wszystkich wypowiedzi wychodzi mi na to, że Praga nie jest taka zła. A
przeczytałam uważnie, bo też się zastanawiam nad kupnem mieszkania na
Szanajcy.. Na Pradze (tyle co bywałam) nigdy mnie nic złego nie spotkało, żadne
zaczepki ani nic z tych rzeczy (samochodu nie mam, więc ukraść nie mogli).
Przez 6 lat mieszkalam na STarym Mokotowie (okolice SGH ;) i pamietam i
kradzież radia z samochodu znajomych i wielu dresiarzy (całkiem jurnych,
skorych do zaczepek!) Ale uwaga - piszę to obiektywnie, bo tak na dobrą sprawę
to uwielbiam tamtą okolicę i gdyby bylo mnie stac, to pewnie tam bym sie
rozgladala za lokum. Teraz mieszkam na Bielanach (okolice Parku Olszyny) i
tutaj jest np jedna... piaskownica, przy ktorej zbieraja sie wiecznie
podchmielone mordy, niestety MLODE mordy i skore do zaczepek. Uwazam, ze w
kazdej okolicy bywa tak, ze za kazdym rogiem jest troche inny swiat, bo w to,
ze Praga jest trojkatem bermudzkim raczej nie uwierze. Wczesniej czytalam tez
wątek nt Wrzeciona, tam (na tym forum) to dopiero wojna ;)
To jak, kupowac to mieszkanie? Mieszkancy Szanajcy, przyjmiecie mazurzankę?;)



Temat: w jaki sposób zachęcić ludzi do pójścia do wyborów
start akcji coraz bliżej :)
Forumowicze i miszkańcy Pruszkowa

Na SGH i UW takie innicjatywy istnieją od dawna. Najlepszym wyjściem nie są
same plakaty ale naklejki, tzw. "wklejki" drukowane jako etykieki, które
naklejamy na listy drukując adres dla potrzeb wysłania koperty :)

Myślę, że WKD, PKP, RAPID WNUK i GRODZISK nie obrażą się jak takie małe
etykietki ponaklejamy przykładem studentów uczących się w wawie w komunikacji
publicznej na liniach Pruszków - Warszawa - Pruszków

Wkońcu robimy to dla idei społeczeństwa obywatelskiego.

Demokracja obywatelska istnieje!

My ją m.in. tworzymy na tym forum :)

Razem z pruszkiemija przygotowujemy koncepcję tych etykiet i wkrótce gotowe
wzory kilku formatów etykiet zostaną opracowane.
Gotowy tekst obywatelski zostanie rozpowszechniony publicznie i każdy, któremu
nie jest obojętny los naszej demokracji lokalnej będzie mógł się przyłączyć do
heppeningu.

"Proponuję aby kazdy internauta, jako mieszkaniec Pruszkowa - domu, kamienicy,
bloku wydrukował już teraz i wywiesił w swoim budynku lub jego pobliżu na:

tablicy informacyjnej przy ulicy,
na tablicy w klatce schodowej,
słupie ogłoszeniowym,
mały transparent, ulotkę, naklejkę z następującymi hasłami np.:" i etykietkę
samoprzylepną :)

jest ok




Temat: klasa i brak klasy
1.oceniam fatalnie całą "politykę" na sgh (prawem porównania, hehe) z wyjątkiem
profesora Osińskiego rzecz jasna

2.nie przypominam sobie, zeby za moich czasów był taki przedmiot - ale mogę
mieć sklerozę w tym względzie, ponieważ ponad wszelką wątpliwość bym go nie
wybrała. nie da się tego uzasadnić w sposób skromny, wiec nie uzasadnię.

na koniec tak: załóżcie prywatne forum esgieh i się bawcie, olt :))



Temat: Powiedzcie co robic.
Sofi dochodzilo juz do mnie roznymi drogami,ze masz C za nic,a teraz tylko sama
to potwierdzilas.Sa tu na forum ludzie po naprawde super studiach do ktorych
SGH jeszcze daleko i zostaja ludzmi,a nie vierkantami.Fajnie,ze tobie udalo sie
dostac ta posadke A,ale popatrz dookola ile ludzi jest po zdanych egzaminach A
i ciagle gdzies w rezerwie-to pewnie nie jest kwestia
blyskotliwosci,intelo,wiedzy,ale i szczescia



Temat: SGH forum dla pierwszaka
SGH forum dla pierwszaka
Jak mam się tam dostać? Pierwszak i atrament (tak radzą w informatorze
samorządu) w tym przypadku nie chcą działać...



Temat: SGH forum dla pierwszaka

Trzeba się zarejestrować klikając na link "Rejestracja" albo wejść bezpośrednio tu:

akson.sgh.waw.pl/samorzad/forum/profile.php?mode=register




Temat: Pruszków Story
O istnieniu Sgh dowiedziałem się swego czasu od kolegi, który na pewnym forum
prywatnym zaczął mnie znienacka molestować, żebym wreszcie zajrzał w skrzynkę i
mu odpisał. Męczył mnie, męczył, a potem dopiero zapytał, czy to aby ja
prowadzę forum o SGH :-)))




Temat: obrona doktoratu na sgh
napisz na forum "doktoranci", może jest tam ktoś z SGH:
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16566



Temat: SGH - ulubiony wykładowca
Na forum Samorządu SGH toczy się właśnie na ten temat dyskusja - por.
forum.esgieha.pl
pzdr, k



Temat: Ktoś tu zdaje na SGH????
Hej Brygado (ten ruski serial był zajebisty :D) zamiast podawac maile, lepszym
pomyslem jest przeniesc te dyskusje na oficjalne forum kandydatow na sgh na
stronie www.esgieha.pl -> forum. Jest tam watek "jak tam matury"... polecam.



Temat: Co mysle o SGH.
gratuluję. Jesteś chyba pierwszą absolwentką SGH, która potrafiła na tym forum
wypowidzieć sie o jakości swojej szkoły w sposób obiektywny.

pozdrawiam



Temat: Karaluchy - odmitologizowanie problemu
Póki nie ma tu Głównego Specjalisty od Karaluchów na Forum, pocieszmy się
wszyscy chociaż taką fotką... :D

akson.sgh.waw.pl/~akwiatk/wynajac.html

bah7




Temat: SGH sie rozbuduje
Gość portalu: mysza napisał(a):

> tylko w informacji nie podano gdzie ma powstac nowy budynek.czy ktos wie cos
> na ten temat?pozdr.
Na temat nowego budynku SGH bylo wieksze info ale na forum ale jakis czas temu
musisz poszukac w starych watkach.
pozdr



Temat: weterynarz w w-wie godny polecenia
dr Dembelele (przyjmuje na SGH i na Białobrzeskiej 40a 824-29-46 (dane z innego
forum) - leczylam u niego mojego psa z problemow skornych - bardzo konkretnie i
fachowo.
z innego psiego forum rowniez polecany jest dr Pawłowski z kliniki na Rozanej.



Temat: SGH czy UW
"Kolego niestety się spóźniłeś, bo już wszystkie Twoje niby-zalety SGH zostały
obalone.
i nie piszcie już tu nic, bo z tego co pamiętam to zakończyliśmy ten wątek"

Od kiedy to jest Twoje prywatne forum? Czemu mamy już nic nie pisać? ..?



Temat: hehe
edzioszka napisała:

> a forum pana o pseudo Sgh znalazłam wczoraj

No właśnie... Gdyby to chociaż była Pani Sgh, to miałbym świetny pretekst do
nawiązania kolejnej znajomości... :-)




Temat: hehe
o! nawet się wpisałam w zlinczkowanym wątku ale oczywiście zdążyłam zapomnieć
dotychpor.. a forum pana o pseudo Sgh znalazłam wczoraj całkiem przypadkowo
w "ostatnio odwiedzanych" ;)




Temat: Parę słów o sobie:-)
Jestem,że tak powiem Mińszczaninem od urodzenia,liceum na Pięknej,studia w
SGH,obecnie własna firemka.Pozdrowienia dla wszystkich uczestników forum



Temat: płaca asystentki
Bardzo przepraszam pana profesora za ortografiję...casami sie spjesę ...wiesz
niektórzy pracują i wpadają na forum na "sekundę". Dla Twojej wiadomości te
uczelnie to PW oraz podyp. SGH



Temat: zatrudnię osobę do rozbudowy działu sprzedaży
Napisz na forum albo na maila szczegóły itp w jakiej fazie jest w tej chwili co
chcesz osiągnąć jakimi środkami itp , popgadam z kolegami z SGH , jest tam dużo
tęgich głów , być może ktoś będzie miał dobrą koncepcję




Temat: POMÓZCIE dziewczyny z Wrocławia
POMÓZCIE dziewczyny z Wrocławia
prosze! zostałysmy oszukane na forum sprzedam i chciałabym aby jakas mama z
Wrocławia spojrzała na mape czy jest we Wrocławiu ulica Marcinkowskiego
PROSZe jest to dla mnie b. wazne piszcie na azawada@sgh.waw.pl
aga mama wiki



Temat: Gdzie z hiszpańskim????????
dzięki za radę. Już ktoś mi to radził (nie na forum co prawda, ale prywatnie).
No ale chyba nic z tego nie będzie bo na SGH to ja sie kompletnie nie nadaję.
Zupełnie nie mam do tego głowy :S a do tego humanistka jestem :(



Temat: WSSE Warszawa
Nie wiem czego się uczepiłeś gościa.
Ma chęci i ok. Znam Tych z SGH UJ i tp. oni na forum nie piszą ale w życiu
codziennym potrafią się wywyższyć.



Temat: Letni kurs języka rosyjskiego w Petersburgu
Z nieba mi spadliscie z tym watkiem i odeslaniem do innych. El_presidente666
czemu nie wyjechales z pomoca SGH-u? Wiem z Twojego forum ze tam studiujesz.
Najlepiej odezwij sie na maila. Bede mial kilka pytan.




Temat: Pochwalcie się gdzie kto się dostał!
nie omieszkam pochwalić się na forum ale wyniki mam dopiero w piątek (ae kraków
i sgh)



Temat: Genialne inwestycje ministra Kluzy
Mysle, ze finansisci po to m.in. przez kilka lat..
...studiują na SGH, zeby lepiej niz przecietny oszołom z forum wiedziec, ktore
"malutkie spoleczki" mają perspektywy na ponadprzecietny wzrost (i zyski)...



Temat: Gdzie najlepiej studiować audyt?
> Mam pytanie gidze lepiej studiować audyt? W KSAP-ie czy SGH? A
może na UJ w
> Krakowie? Proszę pomóżcie wybrać!
Zadna z tych szkól nie miesci sie w Srodmiesciu(!!!!!) wiec czemu
zasmiecasz forum????




Temat: Warszawa osłania się przed szczytem
niestety niestety to nie wszystko prawda....
Studenci SGH maja w czasie forum zajecia, pomimo iz odbywaja sie u nas jakies
dyskusje itd.
pozdrawiam




Temat: Słońce nad Papatkowem...
Uj.
A obiecywalas, ze sie nie bedziesz juz do mnie odzywac, roztrabilas
to na cale forum :"))

Ci po SGH-u czesto tak maja, ze co innego mowia, co innego robia,
co innego mysla. Niestety :((




Temat: co mysle o SGH
Gość portalu: k napisał(a):

> O SGH i jej studentach/absolwentach mozna powiedziec duzo rzeczy: ze bogaci,
> nadeci, maja wygorowane mniemanie o sobie, przesadnie ambitni, nierealne
> wymagania po studiach.

To prawda. Wynika to z niewielkiej wiedzy o świecie (tzn. wiedzy ogólnej).
Większość absolwentów (i profesorów) SGH uważa że świat jest prosty.

> Ale dlaczego sa oni mimo wszystko
> najlepsi w polsce (oczywiscie z wyjatkami ale te sa zawsze)?

Wcale nie są najlepsi, tylko najwięcej zarabiają, bo podejmują pracę w
Warszawie, gdzie się - stety czy niestety - najwięcej zarabia.

> 1. Jest to chyba jedyna uczelnia PANSTWOWA w polsce gdzie ucza dwoch jezykow
> obcych, do tego na poziomie.

Nieprawda (proszę przeczytać inne posty)

> 2. STYCZNOSC Z LUDZMI KTORZY KREUJA POLSKA GOSPODARKE , Z PRAWDZIWYMI
> PRAKTYKAMI EKONOMII naprawde inspiruje i mobilizuje.

Niektórzy z nich popełniają błędy szkodząc całej gospodarce (patrz Forum GW -
Gospodarka) - nie ma się czym chwalić.
Poza tym jeszcze silniejsza we władzach jest ekipa z UŁ.

> 3. jest to uczelnia bardzo elastyczna (jak na polskie warunki) i potrafi sie
> szybko dostosowac do nowych wymagan rynku.

O tak, bardzo elastyczna. Krytycy kapitalizmu z pozycji marksistowskich
potrafili z dnia na dzień się obrócić.

> Wszedzie sa kretyni i zgadzam sie ze na sgh tez. Nawet mnostwo. Ale sa tez
> oni na UW czy Polibudzie.

Święte słowa! Zarówno wśród studentów jak i wśród kadry nauczającej, tudzież
administracji. Wszędzie jest sporo kretynów.

> Sgh jest jedyna uczelnia ekonom. w polsce ktora moze konkurowac z
> uczelniami na zachodzie. to chyba koniec.

Oczywiście że można od rana do nocy mówić: "Jestem najlepszy!". Tylko że w ten
sposób nie wygra się z tymi, którzy w tym czasie myślą i pracują.
Miłego przebudzenia.



Temat: Ważne - Kocham Radom - SLD młodzieżówka
Juz jedna osoba czepiala sie wykształceni Pana Jakuba, on scisle odpowiedział na
tamte zaczepki:

Zatem odpowiadając "redaktorkowi", który był(a) łaskaw(a) pisać na temat moich
studiów nie znając szczegółowo tematu:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=472&w=50758076&a=50771805
Studiowałem w Uniwersytecie Cambridge, Queens' College, w roku akademickim 1998-
99. Ukończyłem jednoroczne studia Diploma in Economics. Są to pełne studia
podyplomowe (post-graduate) kończące się egzaminem i dyplomem. Jestem
posiadaczem tytułu "Diploma in Economics". Kopia urzedowego dziennika
Uniwersytetu Cambridge, w ktorym publikowane sa wszystkie nadane tytuly:
www.admin.cam.ac.uk/reporter/1999-2000/weekly/5793/27.html
Wiecej o samym kursie Diploma in Economics:
www.admin.cam.ac.uk/univ/gsprospectus/subjects/economics/economics1d.html
Przyjecie na takie studia jest mozliwe po spelnieniu nastepujacych warunkow:
- posiadaniu tytulu naukowego z innego kraju (stad w roku 1998 napisalem i
obronilem prace licencjacka na SGH, ktora w normalnym toku studiow nie jest
wymagana, jesli robi sie pozniej studia magisterskie. W roku 2001 obronilem
prace magisterska na SGH)
- zdaniu na odpowiednim poziomie egzaminu GRE, tj. Graduate Record Examination
(szczegoly www.gre.org )
- posiadaniu certyfikatu jezykowego IELTS lub Cambridge Profficiency (zdawalem
ten pierwszy)
- przedstawieniu ocen i przedmiotow z dotychczasowych studiow
- rekomendacji dwoch pracownikow naukowych z dotychczasowych studiow
- zapewnieniu gwarancji finansowych na caly koszt rocznych studiow i utrzymania
(ok. 13500 funtow)

Bogusia sama wiem co to jest napiecie przedmiesiaczkowe, ale zeby za tak ciebie
rzucalo? no no



Temat: PRAWO O SZKOLNICTWIE WYŻSZYM - stanowisko
Gość portalu: LK napisał(a):

> Poniewaz nie ma czasu na zakladanie kont na "onecie", wiec publikuje ma
> odpwoiedz tutaj.
> Co mnie zdenerwowalo w dyskusji na ramach forum "polityki" to to, ze jakis
tam
>
> stetryczaly prof (re)habilitowany napisal, iz profesor bez habilitacji to
> nieprawdziwy, albo gorszy profesor. A ja jestem wlasnie takim profesorem (AE
w
> Krakowie) BEZ habilitacji (mam tylko MA i PhD uzyskane za granica - w
Australii
>
> na tamtejszych czolowych uniwersytetach: Melbourne i Monash). Poczulem sie
wiec
>
> dotkniety takimi uwagami. Ow profesor poczynil tzw. fallacy of composition,
> czyli osadzil WSZYSTKICH profesorow nie-habilitowanych na podstawie kilku
> znanych mu przypadkow. Uwazam, ze osoba popelniajac tak elementarny blad
> (wskazuje go studentom I roku) nie powinna sie w ogole zajmowac nauka.
> A co do habilitacji, to sluza one wylacznie do utrzymania kontroli nad kasa
> przez grupe stetryczalych profesorow, ktorzy uzyskali habilitacje albo w
> krajach b. ZSRR, albo na podstwie rozpraw typu "O wyzszosci rachunkowosci
> socjalistycznej nad burzuazyjna" (jeden z moch b. szefow na SGPiS, teraz SGH).
> Pozdr.
> LK, prof. dr. niehabilitowany

Warto przeczytac ponizszy tekst. To oczywiście nie jest zadna tytułomania ani
megalomania ale obiektywna wypowiedż. Wiem, ze poszukiwane sa
przedhabilitacyjne dziełła panaprofesoradoktorahabilitowanego Andrzeja Szplita.
Jak dotad bez rezultatu. Samej habilitacji tez zobaczyc sie nie da. Byc moze
gdyby prof. LK podobnie zadołował swoje prace i doktorat, to tez miałby szanse
dołączyć do eksluzywnego grona podobnych profesorów i nikt by Mu niczego nie
wytykał? Warto pomysleć.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=12624498&a=12624498
Wybitna skromność profesora!
Autor: bango6
Data: 13.05.2004 17:06 + dodaj do ulubionych wątków

+ odpowiedz na list




Temat: iwa pije
iwa pije
no moze mi brak obycia w waszej marnej kulturalnej smietance, ale tak sie
sklada ze jestem synem Iwy i mieszkam z nia i wiem do czego jest
zdolna.Codziennie po powrocie z pracy kupuje sobie 3 mocne okocimie i siada
do komputera - na forum. Nie ma innych rozrywek. A pewnie sie dziwicie
dlaczego tak pisze o swojej matce. Powiem wam. Studiuje, zaliczylem wlasnie
sesje na SGH, wiec glupi nie jestem. A alkoholizm mojej matki jest juz zbyt
waznym problemem. Ostatnio wezwala na mnie policje do domu, bo byla awantura
po tym jak wlaczyla sie pijana do mojej rozmowy tel i zaczela obrazac moja
znajoma. Caly czas uprzykrza zycie mnie i mojej siostrze. Jest po prostu
wredna (zawsze jak wypije). Nie interesuje jej nasze zycie. Nic o nas nie
wie. Tylko wymaga posluszenstwa absolutnego. Jest pania feudalna. Wszystko
musi byc po jej mysli a my - dorosli ludzie nie mamy nic do powiedzenia.
Przez to wasze forum wogole z nami nie rozmawia - tylko z wami ( o chopinach
i haydn'ach. Nie satysfakcjonuje jej to ze studiuje dziennie, uprawiam
sporty. Nawet nie daje nam usiasc na 10 min na internecie - wy ( jej
wirtualni przyjaciele) jestescie dla niej wazniejsi. Tak samo psy i koty w
celestynowie. Juz nawet bardziej ceni swoich studentow niz wlasne dzieci. A
wy - to moja opinia - moze jestescie i madrzy i obyci, ale pier***cie takie
glupoty na tym forum, ze az sie chce plakac ze inteligentni ludzie a wszyscy
uciekacie w siec przed problemami. Iwa oprocz tego ucieka w alkohol i niszczy
dzien po dniu psychicznie swoje dzieci. Latwo jest udawac i pozowac na forum.
Trudniej kochac, szanowac i wspierac swoje dzieci w rzeczywistosci. Nie
ufajcie jej, bo klamie by zyskac przyjaciol. W rzeczywistosci ich nie ma...
To tyle - dbajcie o swoje dzieci



Temat: Trzesienie ziemi w Pakistanie
przeklejone z innego forum
Poniewaz troche tu ludzi z wawy, wiec przeklejam info:

Najtragiczniejsze trzęsienie ziemi w historii Pakistanu – ponad 30 tysięcy ofiar
śmiertelnych, setki tysięcy rannych, 4 miliony bez dachu nad głową...
Stowarzyszenie ARABIA.pl w porozumieniu z Ambasadą Islamskiej Republiki
Pakistanu w RP oraz Polskim Czerwonym Krzyżem organizuje akcję charytatywną na
rzecz pomocy ofiarom tych tragicznych wydarzeń.

26 października w gmachu głównym Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie (Al.
Niepodległości 162) odbędzie się cykl wykładów pt. Oblicza współczesnego islamu,
połączony ze zbiórką pieniędzy na ten cel. Wystąpienia dotyczyć będą islamu oraz
współczesnych problemów muzułmańskich państw niearabskich (Pakistan, Afganistan,
Iran). Innym wątkiem będzie kobieta w islamie - jako jeden z najbardziej
gorących tematów, wokół którego narosło wiele kontrowersji i nieporozumień.
Islam ma wiele oblicz, nie tylko to arabskie, ktore jest nam najbardziej znane.
Celem wykładów jest krótkie ich chociaż zarysowanie.

Dodatkowymi atrakcjami będą: malowanie henną, kaligrafowanie imion po arabsku
oraz przysmaki kuchni pakistańskiej - dostępne w auli spadochronowej oraz przed
aulą Główną tego samego dnia (i nie tylko).

Dochód z nich uzyskany przeznaczony zostanie na pomoc ofiarom trzęsienia ziemi w
Pakistanie.

Program części merytorycznej (aula Główna SGH):

11:40 - 13:20

otwarcie cyklu wykładów
wystąpienie Jej Ekscelencji Ambasador Islamskiej Republiki Pakistanu w RP
Fawziji Nasreen
Pakistan: culture - society - economy - dr Farid Iqbal Qureshi, ambasada Pakistanu
Afganistan: sytuacja i perspektywy - dr Joanna Modrzejewska-Leśniewska, Katedra
Studiów Politycznych SGH

13.20-13.30 - przerwa

13.30-15.10

wystąpienie przedstawiciela MSZ
wystąpienie przedstawiciela PCK
Kobieta w islamie - prof. dr hab. Ewa Machut-Mendecka, Zakład Arabistyki i
Islamistyki UW
Współczesny Iran - dr Sylwia Surdykowska, Zakład Iranistyki UW
Islam i muzułmanie w świadomości polskiej – mgr Katarzyna Górak–Sosnowska,
Katedra Socjologii SGH / ARABIA.pl

Wpłaty można przekazywać bezpośrednio na specjalnie wydzielone przez PCK konto:
29 1160 2202 0000 0000 6818 0515, Bank Millennium SA z dopiskiem "Pakistan" (na
stronie PCK istnieje możliwość dokonywania wpłat online), jak również do puszek
PCK, które pojawią się na SGH w 26 października.

www.arabia.pl/content/view/280984/2/




Temat: Nabór do Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie
Dojrzałość to odpowiedzialność (nabór do SGH )
Statystyka każe podejrzewać, że pytania/kryteria oceny na egzaminie maturalnym z
historii były trudniejsze niż na egzaminie z geografii.
Ale:
- kto miałby ustalać wagi dla tych egzaminów?
- o tym jak będzie wyglądał egzamin maturalny, wiadomo było już od dawna,
- ma to akurat znaczenie w kontekście przyjęć na SGH, bo tam wymyślono sobie
taki, a nie inny regulamin przyjęć.

W związku z tym składanie odpowiedzialności za dysproporcje punktowe z tych
egzaminów wyłącznie na osoby przygotowujące maturę jest co najmniej
nieporozumieniem.
Jeśli już, to odpowiedzialne są władze uczelni, które nie potrafiły przewidzieć
takiego prostego zdarzenia, jak niewspółmierność treści pytań z różnych
przedmiotów na maturze, czego się uniknąć po prostu nie da.
Nawiasem mówiąc, do tej pory też przy egzaminie na SGH należało wybrać jeden z
tych przedmiotów, i geografia uchodziła za trudniejszą do zdania, więc też
sprawiedliwości nie było.

Ale piszę to przede wszystkim w kontekście pierwszych zderzeń z Życiem (przez
duże Ż) tegorocznych maturzystów.
Niestety, powtórzę truizm, życie nie jest sprawiedliwe, oni sami zapewne dotąd
nie zawsze doceniali, że (statystycznie) sami urodzili się zdolniejsi, ich
rodzice byli zamożniejsi, mieli bliżej do lepszych szkół etc.
A w końcu to oni decydowali, co będą zdawać na maturze, to oni wybierali
uczelnię, a teraz chcieliby odwrócić te niekorzystne być może dla siebie wybory,
bo zajrzała im w oczy odpowiedzialność za nie.

A życząc im wszystkim powodzenia, mam nadzieję, że choć jednego/ną z tych z
nich, którzy z powodzeniem ukończy SGH, stać będzie na refleksję i nie będzie
wypisywać tu na forum, jak to każdy wszystko zawsze wyłącznie sam zawdzięcza sobie.



Temat: Postawiłem na zasady.
Przeczytałem Twoją wypowiedź z wielkim zainteresowaniem i muszę przyznać, że z
większością postawionych w niej tez się zgadzam. Zacznę od końca:

"Może jednak znajdą się tacy, którzy chcą również coś robić, a nie tylko gadać?
Robić - nie tylko dla siebie."

Pewnie znaleźliby się. Jednak ktoś musi wyzwolić w ludziach chęć aktywnego
udziału w życiu politycznym. Warunkiem koniecznym do realizacji tego planu jest
znalezienie lidera lub liderów, który/którzy umieliby zmobilizować bierny
elektorat. Potencjał istnieje i drzemie w nas duży, ale niezbędny jest
zapalnik. Żaden z okragłostołowych polityków do tej roli się nie nadaje. Oni są
już spaleni w naszych oczach. To musi być ktoś całkiem nowy i nieprzypadkowo aż
tylu ludzi z wielką nadzieją spojrzało na Lisa. Nie wiem, czy akurat on jest tą
osobą której potrzebujemy, ale przez chwilę dał nam nadzieję. Również przez
chwilę myślałem, ze kimś takim może być błyskotliwy polityk o nazwisku Wojtera.
Na razie same zawody, ale kto wie...

Krytykujesz nas, że mielemy bez efektu ozorem na forum. Moim zdaniem
niesłusznie. Politycy czytają te fora, nie mam cienia wątpliwości. W czasie
naszej ożywionej dyskusji na forum UE, forum to było bacznie obserwowane.
Ponadto i tak jesteśmy statystycznie nieliczną grupą ludzi na co dzień
interesujących się polityką, bo większość jak słusznie zauważyłeś, goni
wyłącznie za osobistym sukcesem. Dla mnie wymiana oglądów na forum jest ważnym
elementem codziennego życia.

Nawiązałeś do czasów studenckich. Mam podobne obserwacje. Zaczynałem studia na
początku transformacji i były to czasy prawdziwego entuzjazmu i nadziei. Ludzie
byli życzliwi i skorzy do pomocy. To z czasów studenckich, tych pięciu
najlepszych lat mojego życia spędzonych na SGH-u, mam prawdziwych przyjaciół.
Teraz na tej uczelni trwa prawdziwy wyścig szczurów, a kolega z seminarium jest
twoim potencjalnym konkurentem w zdobyciu dobrze płatnej pracy.

W ciągu ostatnich 15 lat zmieniła się nie tylko gospodarka, ale zmienili się
przede wszystkim ludzie. Niestety mam wrażenie, że na gorsze. Mimo wszystko
widzę dla tego kraju jeszcze nadzieję na lepszy los, pod warunkiem, że
znajdziemy w sobie energię niezbędną do ustanowienia nowego porządku. Historia
uczy, ze Polacy dopiero w sytuacjach kryzysowych biorą się w garść.




Temat: moje kochane LO w Sulejówku
moje kochane LO w Sulejówku
Nie mieszkam już w Sulejówku i zajrzałam na to forum dziś po raz pierwszy, z
ciekawości, co tam w moim ukochanym miasteczku. I przeżyłam szok. To forum to
stek obelg, wzajemnego wyzywania się w najgorszym stylu, żółci, jadu i kultury
na poziomie rynsztoka.

Jest po sąsiedzku wątek, w którym wylewacie Państwo kubeł pomyj na sulejowskie LO.

Kończyłam to LO 15 lat temu. Nie wiem, jak jest teraz z poziomem tej szkoły,
ale z mojej klasy na dzienne, prestiżowe studia (SGH, stosunki międzynarodowe,
dziennikarstwo, prawo, architektura) dostali się ci wszyscy, którzy na nie
startowali. Dziś (mamy ze sobą kontakt) nasza klasa to dyrektorzy banków,
znani dziennikarze i fotograficy, biznesmeni posiadający własne, doskonale
prosperujące firmy, pracownicy naukowi (chemia, matematyka), informatycy,
inżynierowie, architekci, analitycy medyczni, nauczyciele itp.

Do dziś wspominamy naszą szkołę jako cudowny czas i miejsce, w którym dano nam
dużo wolności, warunków do rozwoju naszej idywidualności, ciepła i
serdeczności, wiary w siebie, a wreszcie - wiedzy.

Nie mnie rozstrzygać, czy była to zasługa dyrektora czy poszczególnych
nauczycieli. Byli oczywiście nauczyciele, których źle wspominamy (było ich
dokładnie 2 pośród rzeszy innych, wspaniałych), ale to, jak widać, nie
przeszkodziło nam to odnieść sukcesy w życiu.

Pozdrowienia dla wszystkich LO-wców sulejowskich, niech Wam się wiedzie dalej,
kochani.

A tych wszystkich sfrustrowanych, obrzucających się wzajemnie błotem na tym
forum, nie pozdrawiam i mam nadzieję, że się nigdy nie spotkamy. Trwajcie
dalej w przekonaniu, że jesteście tacy wspaniali, tacy śliczni, inteligientni
i rzutcy, tylko podły świat się na was nie poznał.



Temat: Dni Izraela na SGH
Dni Izraela na SGH
Program Dni Izraela odbywających się w Szkole Głównej Handlowej

6 marca:

Sala Kolumnowa:

15:00 Uroczyste rozpoczęcie Dni przez Ambasadora Dawida Pelega

15:30 Attache kulturalny Izraela opowie o wystawie ?Sciana Płaczu?

16:30 karaoke hebrajskie w prowadzeniu Śpiewających kelnerow z
restauracji ?Warszawa- Jerozolima?

17:30 warsztaty tradycyjnych ludowych tańców izraelskich, m.in.
NIGUN, MAYIM MAYIM, LO AHAVTI DAI i inne

19:00 koncert wokalistki z Izraela

20:00 zabawa z d-jem i śpiewającymi kelnerami

A do tego degustacja win prosto z Izraela i warsztaty kulinarne
kuchni hebrajskiej

Przewidywany koniec imprezy 01:00.
7 marca:

Pokazy filmów z ostatniego Festiwalu Filmowego "Żydowskie motywy"
w Warszawie.
8 marca:

9:00 konfercja "Od milczenia do dialogu - marzec 68" z udziałem
Władysława Bartoszewskiego, Barbary Weigl, Gołdy Tencer, Piotra
Kadlczika, Michała Sobelmana, Wojciecha Morawskiego, którą
poprowadzi pan Andrzej Jonas, o stosunkach polsko-żydowskich
zakończona wspólnym przejściem pod tablicę upamiętniajacą
wydarzenia marca ?68 na Dworcu Gdanckim. Oficjalne uroczystości tamże.
9 marca:

10:00 konferencja biznesowa: "Biznes. Polska-Izrael" gośćmi ze
strony izraelskiej będą m.in.: pan Yoram Reshef (Blue City),
Michael Traison (MillerCanfield), rabbi Stambler (Maripol), David
Zah (Hilton's Hotels), Daniel Shlitner (Starcom), Avi Bessler
(Danone). Liczymy także na przedstawicieli Cinema City. Strone
polską będzie reprezentował pan Aleksander Gudzowaty.
10 marca:

15:00 rekrutacja studentów do programu Forum, sala 152

22 marca:

11:00 spotkanie z Szewachem Weissem pt "Między Nami", Aula Główna




Temat: emka_waw
emka_waw
Jestem nowy na tym forum. Poczytałem trochę waszych postów i pierwsze co mi
się rzuciło to niesamowita wręcz aktywność osobnika o nicku emka_waw. Po
nicku i postach można śmiało zaryzykować tezę, że jest to typowy
przedstawiciel napływowej warwsiawskiej inteligencji spod Grójca, po studiach
na jakimś modnym a mało wymagającycm kierunku (np. Zarzdzanie i Marketing na
jakiejś prywatnej uczelni). Kilka lat temu pewnie była dość ładna, zgrabna,
co pozostawiło ślad w postaci dość dużej pewności siebie. Cieszyła się
powodzeniem chłopców w liceum i na studiach, przeto często zapraszana była do
pubów i dyskotek, w związku z czym mało czasu zostało jej na lekturę książek
i inne czynności pozwalające rozszerzyć własne horyzonty. Emka_waw rzutem na
taśmę na piątym roku znalazła chłopaka, z SGH!, który jak sądziła zapewni jej
dostatnią przyszłość i brak trosk materialnych. Osaczyła go, usidliła i już
zaraz po studiach doprowadziła do wspaniałego ślubu z weselem, który odbył
się na warszawskim Wilanowie za całe dwadzieścia, powtarzam dwadzieścia
tysięcy złotych. Na szczęscie zwrócił się.
Po dwóch latach małżeństwa sytuacja finansowa Emki_waw i jej męża drastycznie
się pogorszyła. Z powodu cięć w kosztach, które przeprowadziła firma, w
której zatrudniony był mąz emki_wawy drastycznie obniżono jego pensję z
12.000 zł brutto do niespełna 9.000. Takie uszczuplenie budżetu domowego
doprowadziło emkę-waw na skraj rozpaczy - musiała zrezygnować z codziennych
wizyt u kosmetyczki i fryzjera. Z nadmiaru czasu zainstalowała sobie tani ich
substytut - internet. Po sześciu miesiącach, jak nauczyła się otwierać strony
internetowe weszła przypadkiem na forum gazety wyborczej i kliknęła na słowie
wegetarianizm z myślą "ja im k..rwa pokażę, żydom bezmięsnym". No i
przyczepiła się jak gówno okrętu i krzyczy "płyniemy!".

No ,trochę pofantazjować nigdy nie zaszkodzi, tym bardziej że przyjemnie
wieczór ten spędzam, z winkiem i klawiaturką. Podsumowując, najgorsze jest,
że Natura czasami tak sprawia, że niektóre osobniki wyposażone są naraz w
takie cechy jak bezgraniczne samouwielbienie, pewność siebie, brak horyzontów
myślowych, umiejętności i chęci zrozumienia drugiego człowieka, empatii,
posłannictwo do nawaracania bliźnich na jedynie słusznie poglądy i stałe
łącze.




Temat: KULCZYK BUDUJE AUTOSTRADE
Gos´c´ portalu: plombka@wp.pl napisa?(a):

) Gos?c? portalu: MACIEJ napisa?(a):
)
) ) NUMER 09/2003
) ) Dz?a bez asfaltu
) )
) ) Dr Kulczyk jedzie juz?celu nieistnieja?utostrada?) Wicepremier Marek
Pol zapo
) wiada?, z?cia?terech lat wybudowanych
) ) zostanie w Polsce 500?50 km autostrad. W zesz?ym roku oddano do
uz?
) ) zaledwie 50 km mie?oninem a Wrzes?nia?e na tej trasie sa?o punkty
) ) poboru op?at.
) )
) ) * * *
) )
) ) W artykule "Polska Rzeczpospolita Kulczykowa" ("NIE" nr 5/2003)
powo?uja??a o
) ficjalne dokumenty Ministerstwa Finans?w poda?am, z?2000 r. sp??ka
) ) Autostrada Wielkopolska S.A. dosta?a gigantyczne rza?gwarancje na
kredyt
) ) z Europejskiego Banku Inwestycyjnego w wysokos?ci ponad 3 mld z?.
Z kwit?w,
) ) kt?re ostatnio wyp?yne?ynika, z?e do kon?ca jest jasne, kto
naprawde?est jej
) w?as?cicielem i do kogo w efekcie trafia?i.
) )
) ) Oficjalnie 98,85 proc. udzia??w w
posiadaja?oncesje?udowe?ielkopolskiej autos
) trady sp??ce posiada zarejestrowana w Holandii inna
) ) sp??ka o nazwie Autostrada Wielkopolska S.A. Holland I B.V.)
Studiowa?em kied
) ys? na SGH. Tak juz?by?o SGH a nie SGPiS i powiem Ci z?????????ze
wybierali Bal
) cerowicza ciagle
) ?????????potwierdziles to co mowilem.Widze ze tam panuje jakas
totalna glupawka
)
) ?????????balcerowiczomania.Niestety komunistyczne myslenie
kwitnie tam w najlep
) sze.Jest
) ?????????gorzej niz myslalem.
) ?????????) Zastanawiam sie?dz?sie?s? urwa? i gdzie z?sie?? z?e
) ?????????rozumiesz
) ?????????) zalez?ci pomie?odaz? cena?uktu. Nie chce mi sie?ym
forum Ci
) ?????????) tego t?umaczyc? bo i tak obr?cisz to wszytko do g?ry
nogami.



Temat: KULCZYK BUDUJE AUTOSTRADE
Gos´c´ portalu: Wow! napisa?(a):

) Gos´c´ portalu: plombka@wp.pl napisa?(a):
)
) ) Gos?c? portalu: MACIEJ napisa?(a):
) )
) ) ) NUMER 09/2003
) ) ) Dz?a bez asfaltu
) ) )
) ) ) Dr Kulczyk jedzie juz?celu nieistnieja?utostrada?) Wicepremier Marek
) Pol zapo
) ) wiada?, z?cia?terech lat wybudowanych

No wiec co teraz robic? Kulczik to dobry Polack ....
) ) ) zostanie w Polsce 500?50 km autostrad. W zesz?ym roku oddano do
) uz?
) ) ) zaledwie 50 km mie?oninem a Wrzes?nia?e na tej trasie sa?o punkty
) ) ) poboru op?at.
) ) )
) ) ) * * *
) ) )
) ) ) W artykule "Polska Rzeczpospolita Kulczykowa" ("NIE" nr 5/2003)
) powo?uja??a o
) ) ficjalne dokumenty Ministerstwa Finans?w poda?am, z?2000 r.
sp??ka
) ) ) Autostrada Wielkopolska S.A. dosta?a gigantyczne rza?gwarancje na
) kredyt
) ) ) z Europejskiego Banku Inwestycyjnego w wysokos?ci ponad 3 mld
z?.
) Z kwit?w,
) ) ) kt?re ostatnio wyp?yne?ynika, z?e do kon?ca jest jasne, kto
) naprawde?est jej
) ) w?as?cicielem i do kogo w efekcie trafia?i.
) ) )
) ) ) Oficjalnie 98,85 proc. udzia??w w
) posiadaja?oncesje?udowe?ielkopolskiej autos
) ) trady sp??ce posiada zarejestrowana w Holandii inna
) ) ) sp??ka o nazwie Autostrada Wielkopolska S.A. Holland I B.V.)
) Studiowa?em kied
) ) ys? na SGH. Tak juz?by?o SGH a nie SGPiS i powiem Ci
z?????????ze
) wybierali Bal
) ) cerowicza ciagle
) ) ?????????potwierdziles to co mowilem.Widze ze tam panuje jakas
) totalna glupawka
) )
) ) ?????????balcerowiczomania.Niestety komunistyczne myslenie
) kwitnie tam w najlep
) ) sze.Jest
) ) ?????????gorzej niz myslalem.
) ) ?????????) Zastanawiam sie?dz?sie?s? urwa? i gdzie z?sie?? z?e
) ) ?????????rozumiesz
) ) ?????????) zalez?ci pomie?odaz? cena?uktu. Nie chce mi sie?ym
) forum Ci
) ) ?????????) tego t?umaczyc? bo i tak obr?cisz to wszytko do g?ry
) nogami.



Temat: iwa pije
Do wypowiedzi skłoniło mnie ostatnie zdanie Twojego postu. Przyjąłem, że jesteś
Jej synem.
Jeżeli „głupi nie jesteś”, to na zimno rozważ treść mojego postu.

1. Piszesz tylko o Matce, masz do niej żal, że nie dba o swoje dzieci. A co z
ojcem? Co się z nim dzieje? Nie uczestniczy w życiu Waszej Rodziny???
2. Czy Ty masz, chociaż śladowe, pojęcie o tym co przeżywa matka, na którą
spadł obowiązek samodzielnego wychowywania dzieci!!!
3. 3 piwa/dorosłą głowę to *pryszcz* – ja po 5 chodzę normalnie. Zdarzają mi
się tygodniówki towarzyskie. Nie widzę w tym nic złego! Są większe nieszczęścia.
4. Uważam, że Twoja Matka ucieka w świat wirtualny, ponieważ w rzeczywistym
otoczeniu brak jej bliskich przyjaciół (nie tylko znajomych). Znam znacznie
gorsze przypadki ucieczki od okrutnej rzeczywistości.
5. Rozważ, czy Ty jesteś dobrym dzieckiem, odpłacającym Matce dobrem za dobro.
Bardzo często młodzi ludzie/dzieci biorą wszystko, nic w zamian nie dając. To
wina błędów wychowawczych rodziców, którzy je (błędy) nieświadomie popełnili.
W Twoim przypadku przedobrzyli. Wyglądasz mi na egoistę.
6. Co Ty zrobiłeś dla dobra Waszej minispołeczności? Jaki jest Twój wkład?
Pracowałeś/pracujesz aby były pieniążki na studia w SGH, uprawianie sportów?
Kto na to łoży?
7. Jeżeli Matka wezwała policję, to znaczy że przesadziłeś – wywołałeś awanturę
w mieszkaniu Twojej Matki.
8. Rozważ, jak Ty postąpiłbyś w Jej sytuacji. Propozycja trochę wirtualna,
ponieważ nie jesteś teraz w stanie tego zrobić – aktualnie rządzą Tobą emocje.
9. Matka ma prawo rządzić we własnym domu! Jeżeli nie odpowiada Ci reżim
domowy, to stary byku usamodzielnij się!!! Przestań być oseskiem
dwudziestoparoletnim! Zobacz jak wygląda prawdziwe życie. To naprawdę jest
opłacalne, to stwarza szansę osiągnięcia prawdziwego sukcesu w dorosłym życiu.
Przed podjęciem takiej decyzji MUSISZ porozmawiać z Matką. Nikt, oprócz Matki,
Ci nie pomoże w trudnej/fatalnej sytuacji, która może zaistnieć!
10. Póki co, wspomagaj Matkę w walce o przetrwanie w rzeczywistym życiu!!!

A poza tym masz rację. Wielu forumowiczów forum traktuje jak scenę, na której
odgrywają postaci, którymi chcieliby być, a którymi nie mają szans zostać. To
Cię jednak nie upoważnia do opiniowania „marnej kulturalnej śmietanki”, do
której dobrowolnie dołączyłeś – pisząc posty.
Forum to wymiana poglądów, które nie zawsze muszą być *kompatybilne*!!!.

Usprawiedliwienie - rozpisałem się, ponieważ temat wydał mi się poważny, nawet
jeżeli „typ3000” trochę pofantazjował.
Więcej luzu i .... wzajemnej życzliwości.
Fil




Temat: Aż mnie zemdliło......Fundusze i jesz raz fundusze
grail napisał:

> A nie pomyślałeś o Boski, że może ta osoba nie chce liczyć na odrobinę
> szczęścia????
>
> I sorki, ale ten kto rozmawiając o inwestycjach mówi "pieniążki" i "fundusze
> gwarantujące duży procent" jest dla mnie tak wiarygodny, jak La Vey popierający
>
> papieża. Być może będzie to dla ciebie szokiem, ale na forum pytania o
> inwestycje zadają zwykle ludzie, którzy boją się wysokiego ryzyka, a wiedzą że
> lokata już jest pieśnią przeszłości, albo są najzwyczajniej w świecie zieloni!
======================
Sam nie wiem czy to było napisane do mnie, czy do kogoś innego. Nie jestm Boski i wcale się za takiego nie uważam. Może the-besciak, ale nie "Boski" :)))))
Nie używam też słowa "pieniążki", a już zdecydowanie nie ma w moim słowniku "funduszu gwarantującego duży procent". To pewnie jakaś pomyłka. Ale wracając do sedna......myślę że źle pojmujesz słowo szczęście. Przeczytaj ksiązkę "Szczęście czy fart" (A. Rovira Celma,F. Trias de Bes). Większość ludzi liczy na fart podczas gdy szczęściu trzeba pomóc, trzeba go odnaleźć. Nic się samo nie stanie. Myślisz że ktoś kto zarobił na swoim biznesie 1 mln. był wybrańcem niebios? Nie, taki człowiek sam stowrzył warunki, które pozwoliły szczęściu przyjść. Jak ma przyjść szczęście do kogoś, kto spędza 8 godz. w pracy, potem pada przed telewizorem i leży dopóki nie przyjdzie pora iść do łóżka. Oczywiście czasem może mieć fart i moze wygrać w lotto, ale to też pod warunkiem że skreśli kupon. Generalnie ten wątek na tym forum to lekko prowokacja. Chcę żeby ludzie choć trochę zaczęli wykorzystywać swój potencjał, jakim jest głowa. Ludzie są zieloni? A co robią w tym kierunku, żeby nie być zielonym? Przpraszam, ale żeby wpaść na pomysł i otworzyć biznse nie trzeba kończyć Harvardu. Jak idę do sklepu po zakupy to raczej nie sprzedaje mi absolwentka SGH, tylko prosta kobieta, którą jednak stac na samochód wart 80 tys. Myślisz że ona uważa fundusze za najlepszą inwestycję? Nieeeee......tu się mylisz. Ona kupuje mieszkania i je wynajmuje. A wiesz dlaczego? Bo nie czyta tych bredni, jakie piszą na tym i innych forach. Ma swoją głowę i umie liczyć na palcach do dziesięciu. To wystarczy........




Temat: Richelieu- do Ciebie
Heh, to już się nudne robi... Kolejny wątek o szkołach prywatnych i kolejny
wątek z zarzutami wobec Richelieu... deja vu mam :/.

N'talio, sama sobie przeczysz - skoro piszesz, że Richelieu uważa, iż sa lepsze
i gorsze szkoły prywatne, to jak może być ich bezwzględną przeciwniczką...? Nie
przypominam sobie, żeby Richelieu taką postawę na forum deklarowała.

> Slyszalas o tym, ze starajac sie
> o prace, pracowdawca rzadko kiedy pyta jaka uczelnie skonczylas?

No, nie wiem, czy Richelieu słyszała, jam nie adwokatka pani moderator, ale ja
słyszałam i to nie raz. Jasne, że możemy sobie teraz rzucać skrajnymi
przykładami, pisać o absolwentach z SGH bez doświadczenia zawodowego i
genialnie doświadczonych studentach szkół prywatnych, ale czerń i biel to nie
jedyne kolory, ludzie po SGH też mogą mieć spore doświadczenie praktyczne - i
co wtedy? Naprawdę sądzisz, że uczelnia jest zupełnie nieistotna? Każdy
pracodawca ma swoje kryteria, wierz mi, że są tacy, którzy na miejsce wydania
dyplomu też patrzą...

> i to ze tak czepiasz sie studentow szkol prywatnych, ktorzy
> poszli na studia, nie po to aby miec papier, ale po to, by moc dalej sie
> ksztalcic

Łaaaał, co za patos, już widzę oczyma wyobraźni mojej tych wszystkich
spragnionych wiedzy studentów. Nie przypominam sobie, by ktoś kiedykolwiek
czepiał się ludzi, którzy idą na studia, by się kształcić - niezależnie od
tego, gdzie to robią - wszelkie krytyki raczej sprowadzały się do osób
studiujących wyłącznie dla papierka - a takich nie brak i na uczelniach
prywatnych, i państwowych.

Chybione coś te wszystkie Twoje oskarżenia...



Temat: siedem cudów komunizmu
Naucz się dyskutować, a problem zniknie
Gość portalu: J.K. napisał(a):

> idz do profesorow SGH (Szkoly Glownej Handlowej), najlepszej polskiej
> uczelni ekonomicznej (ja studiowalem na AE w Krakowie)...
> Znajdziesz tam cala palete pogladow miedzy Twoimi i moimi...

Rozumiem, że mimo skończonych studiów nie potrafisz odpowiedzieć na pytanie,
dlaczego do 30% gospodarki ma być w rękach państwa? Głosisz poglądy, których
nie potrafisz uzasadnić, to przykre.

> Czego sie akurat mnie czepiasz...??????

To jest forum dyskusyjne. Jeśli ty potrafisz jedynie wygłaszać cudze opinie
(bo swoje umiałbyś uzasadnić), to twój problem.

> Odpowiedzialem Ci: nie chce mi sie dyskutowac na ten temat...
> w rzadzie byc moglem, ale mi sie tez nie chcialo... 12 lat temu...
> i zwyczajnie bardziej niz ekonomia, ciekawi mnie polityka swiatowa
> (ktorej podlozem tez. m.in sa pieniadze, ale nie tylko...)

A co mnie obchodzą twoje zainteresowania?

> Jestem libertynem (a nie zaprzysieglym liberalem, jak Ty) i pivko,
> dziewczynki i pare innych spraw, to doprawdy ciekawsze zajecie, niz
> rozpatrywanie EX POST ustroju ekonomicznego III. RP...

To także mnie nie interesuje.

> Twoje pytania mialyby sens 10 lat temu... teraz, to juz musztarda po
> obiedzie. pewne sprawy zwyczajnie sa juz zdecydowane.
> Niektore swiadomie, inne z rozpedu...

Bla-bla-bla, panie producencie bełkotu.

> A wy, liberalowie i tak w Polsce nigdy nie bedziecie rzadzic.
> Nie wystarcza pomysly i pieniadze, potrzebne jest zmotywowanie narodu...

Bla-bla-bla.

> Na KONIEC i pocieche powiem Ci, ze zewnatrzpolitycznie popieram Stany
> Zjednoczone (co widac w moich wypowiedziach na forum Swiat)...
> pod wzgledem gospodarczym i spolecznym popieram idee Unii Europejskiej.

Z trudem powstrzymuję ziewanie.



Temat: Rozwój Józefowa - z czego finansować - propozycje
Rozwój Józefowa - z czego finansować - propozycje
Proponuję merytoryczną dyskusję przedwyborczą:

FINANSOWANIE DALSZEGO ROZWOJU JÓZEFOWA

Proponuję jako 1 temat pozyskiwanie funduszy UE
1.Są na tym forum głosy, że pozyskanie środków to sprawa partyjnych układów
gdzieś na górze.
Moim zdaniem (i wielu fachowców z branży, mówiąc branży mam na myśli SGH,
katedrę samorządu terytorialnego) podstawą, przynajmniej tu i teraz
tzn. jeśli chodzi o dotacje UE 2004-2006 ( bo w 2007-2013 to się istotnie
zmieni) to było:
być przygotowanym do absorpcji:
- mieć wkład własny ( w wypadku Józefowa było to ca 9 mln zł),
- projekt techniczny, pozwolenie na budowę( było potrzebnych kilkadziesiąt
takich pozwoleń),
-prawo własności terenu.
Józek te wymagania spełniał, czego wiele z kilkuset gmin na Mazowszu nie
miało.
2.W układy, układziki nie wierzę, pamiętacie były obawy że PL nie wykorzysta
środków, więc po co opowiadać bajki o dobrym wujku Sieradzu (czytaj: "jak nie
zagłosujesz na PO/PiS/LPR/SLD/PSL...etc. to zapomnij o forsie z UE").
UE to taka fajna zabaweczka, gdzie się przekrętów pilnuje bardziej niż w PL.
Pewno, pewno coś i tam się uda, jak choćby plastikowe plantacje oliwek na
Krecie.
Proponuję spróbować coś przekręcić.
Gehenna procedur UE, podniesiona do kwadratu przez procedury polskie pomoże
podjąć decyzję czy warto mataczyć.
Ale kto tak mówi, chyba trochę sam w to wierzy i chciałby tak działać?
Przecież są łatwiejsze lewe pieniądze
Choćby stanąć z bejsbolem gdzieś za rogiem
3.PO w swojej ulotce pisze :
"coraz trudniej będzie pozyskiwać środki finansowe z UE. Unia generalnie
przeznacza fundusze na wyrównywanie szans rozwojowych w biednych regionach.
Józefów do takich nie należy."
Sorki ale muszę wyrazić pogląd odmienny:
będzie łatwiej, przynajmniej do 2013 bo:
- środków UE będzie 3 x więcej niż w 2004-2006.
nie będą potrzebne żadne układy bo trudno będzie Polsce to przełknąć a mało
gmin ma środki na wkład własny,
- wkład własny się zmniejszy z 25% do 15% i to dobrze także dla Józka choć
konkurencja się zwiększy ale patrz wyżej,
-Mazowsze przestanie spełniać warunek regionu biednego ok. 2011 ale wzorem np.
Irlandii wystarczy wydzielić bogatą Wawę i broń Boże nie przyłączać do niej
Józka tylko zostawić w województwie mazowieckim i przez kilka lat jeszcze
dotacje UE zdobywać.

PS. Zgodnie z sugestią najlepszej z adminek rozpoczynam ten wątek
(jest to zgodnie z wolą adminki kopia wpisu z innego wątku więc inne adminki:
pls. nie traktować tego jako spam )



Temat: Tępota Belki i Balcerowicza w swietle faktow...
Jestes bardzo przewidujacy... ton twej wypowiedzi pokazuje, ze jednak trafilem
w czuly punkt - mniejsza o to. Pytam jakie ty masz podstawy, zeby krytykowac
Balcerowicza... "Makro" Beggaa i Fishera (...)? Te pozycje przerabiaja studenci
prywatnych szkol na pierwszym roku studiow licencjackich i na uzupelniajacych
na SGH... zadalem pytanie, cytuje: "Na jakiej podstawie twierdzisz, ze ostatnie
(kolosalne????) podwyzki st. proc. spowoduja kryzys?" (jesli znajdziesz mi nr
strony w Beggu lub Fisherze - podaj), a nie obniza wzrost gospodarczy...
zarzucasz innym brak umiejetnosci czytania ze zrozumieniem, podczas gdy sam
masz z tym problemy. Jesli chodzi o dosc ostre ciecie stop proc., to siegnij
troche dalej pamiecia (nie za prezesury LB)... taki wybitny ekonomista, jak ty,
powinien wiedziec o ktorym okresie mowie. Akurat sejm moze sobie pogadac, ale
ty wiesz lepiej (sic!), wiec nie bede spieral sie na temat wplywu pogrozek
sejmu na decyzje RPP. Wroce jeszcze do literatury - poczytaj troche opracowan
dotyczacych stricte polityki monetarnej w ogole i polityki monetarnej w okresie
dezinflacji, a takze w okresie zastoju gospodarczego. Naprawde twierdzisz, ze
to obnizki doprowadzily do wzrostu gospodarczego? Jesli nie zartujesz, to
powiem, ze masz naprawde niezle poczucie humoru...
Lubisz uzywac protekcjonalnego tonu ("przyjacielu"), atakowac
("kompromitujace") itp. itd. Ale kiepski z ciebie demagog - abytnio lubisz
bawic sie w sofistyke.
Szczerze mowiac, nie mam ochoty uczyc cie tu ekonomii.
cytat:
> po tym co jest wyprawiane w Polsce przez szamanow.DALA NICH TO ZBYT ROZLEGLA
> DZIEDZINA WIEDZY...
NIE KOMPROMITUJ SIE JUZ WIECEJ - IDZ NA STUDIA, NAWET DO JAKIEJS SZKOLY
PRYWATNEJ, JEST ICH WIELE. PIEC LAT NAUKI TO NIE TAK DUZO. ALE, PAMIETAJ, NAWET
WTEDY NIE BEDZIESZ SPECJALISTA W DZIEDZINIE POLITYKI MONETARNEJ. Przepraszam,
przeciez ty juz jestem najbardziej znanym specem w tej dziedzinie... szkoda, ze
tylko na tym forum...



Temat: Parada studentów półżałobna
Tia...

1.z tym Uniwerkiem zawsze są jakieś problemy... Teraz też, wszystkie największe
uczelnie w Warszawie potrafią ze sobą współpracować, spotykać się, ustalać,
organizować wspólnie Juwenalia, a tylko młodzi koledzy z UW się buntują.

2.wszedłem na rzeczoną stronę juwenalia.pl i zobaczyłem co się dzieje w
Warszawie... Żenujące, bo wygląda tak jakbby to w Stolicy tylko Uniwerek
organizował cokolwiek. To tak jakby dostrzegać mała mrówkę (UW) zapominając że
obok jest całe mrowisko (uczelnie warszawskie).

3.lista organizatorów jaką zamieścił UW jest pasjonująca, naciągana jak
rajstopy pod pachy. towarzystwo "słynnej" fundacji UW to jak wspólne zdjęcie z
lepperem, wstydźcie się!

4.parada studencka jest przykładem jak bezmyślni są ziomale z UW, przecież
każdy ROZSĄDNY człowiek potrafi sobie uzmysłowić,że pomysł ŻAŁOBY to
potencjalna ESKALACJA zdarzeń w Łodzi!

5.współpraca na forum warszawskim to wspaniała idea. proponuje zatem odejść od
metody pustego dzwonu (który bije najgłośniej) i zabrać się do pracy koleżankom
i kolegom z UW, jeśli będziecie ciężko pracować, będzieci otwarci na innych
(ale bez poklasku) to może wtedy inne uczelnie dostrzegąw was PARTNERA, do roli
którego na dziś dzień najwyraźniej jeszcze nie jesteście gotowi.

6.pokazywanie że jest się lepszym od innych na zasadzie negatywnej (bo tamci są
jeszcze gorsi) to nieporozumienie, wolę czytać wypowiedzi znajomych z UW, w
których pokazują swoje imprezy pozytywnie, bo przecież bądź co bądź ZSUW to
inteligentni ludzie, choć czasem mam wrazenie że im coś przeszkadza dostrzec
całą perspektywę.

pozdrawiam Polibudę (brawo!), SGH, SGGW, wszystkie Kolezanki z AMed ;-), ASP i
WSZYSTKICH którzy byli na paradzie, było WSPANIALE!!!



Temat: Ile Marcinkiewicza będa kosztować doradcy?
Ile Marcinkiewicza będa kosztować doradcy?
Czytałem ostatnio tu na forum entuzjastyczne wypowiedzi oszołomionych zwyciestwem
zwolenników PiSu po ogłoszeniu przez Marcienkiewicza chęci z korzystania z porad
niezaleznych ekspertów.Poczytajcie zatem, bo jakos cichosza o tym, jak i o
kosztach takich porad.

www.gazetaprawna.pl/dzialy/28.html?numer=1583&dok=1583.28.3.2.9.1.0.1.htm
Bez ostrych cięć ani rusz

Rząd Kazimierza Marcinkiewicza zasięgnie opinii niezależnych instytutów przy konstruowaniu budżetu. Analitycy uważają, że duża część programu gospodarczego PiS jest realna, ale przy dalszych cięciach wydatków i pobudzeniu koniunktury gospodarczej. A z tym będzie gorzej.

Pięć instytutów – Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową, Instytut Sobieskiego, Niezależny Ośrodek Badań Ekonomicznych, Centrum im. Adama Smitha oraz Instytut Rozwoju Gospodarczego SGH zgodne są w sprawie deficytu: 30 mld zł to poziom realny. Ale w przypadku koalicji z Samoobroną i LPR wszystko spali na panewce z powodu finansowych żądań populistów.
.
.
.
.
Z pewnością doradztwo niezależnych ekspertów rządowi się bardzo przyda. Problem w tym, ile będzie ono kosztowało: przykładowo za sporządzenie opinii dotyczącej sektora finansów publicznych trzeba zapłacić co najmniej 100 tys. zł. Rząd będzie więc wydawał na ekspertyzy miliony. Tylko czy za to doradcy go zganią?

________________________________________________________________

I przypomne stare przysłowie
'Czego Jas sie nie nauczył, tego Jan nie bedzie umiał.'
Choć Kaziu wygląda na rozsądnego chłopka,ale widocznie brakuje mu wyuczonych Janów.

A.



Temat: pomoc
pomoc
Najpierw mowie po polsku bo jestem pol polakiem pol francusem ale :
En parlant de dynamiser le forum j’ai une question à formuler.
Voila je vais déjà raconter ma petite histoire…L’année derniere j’ai fait un
an d’Erasmus à Varsovie à SGH. Apres j’ai fait un stage à Warszawa. Je suis
passé en France 4 mois et depuis février je suis à nouveau à Varsovie ou en
ce moment je suis en stage à Deloitte&Touche. Maintenant j’ai été pris dans
une formation à Varsovie post-maîtrise qui dure deux ans et ou j’aurais au
final un diplôme de SGGW et un MBA de l’ESSEC (business school comme on dit
maintenant… . Je me tâte tenter ce putain de pari de rester à Warszawa deux
ans et demi ou revenir en France,. Je dispose d’un passeport polonais. Si je
reviens en France une maitrise d’éco et un dess dans la poche (que je n’ai
pas encore) je ne vais pas aller très loin non ? Par contre si je reste en
Pologne je peux faire quelque chose dans une optique profesionnelle.
MAIS
Le truc c’est qu’en France j’ai mes « amis » et ma famille. En Pologne j’ai
un peu de famille des amis pas à la pelle (90% des gens que je connais sont
des filles et mon meilleur pote est senegalais). J’ai peur que mes parents me
manquent mais d’un coté je vais pas passer ma vie chez eux, en ce qui
concerne ms potes en France c est toujours la meme…vous savez…encore une
chance je vois mes parents toutes les 5-6 semaines
Quest ce qui peut me motiver à rester en Pologne (car le taf c’est
important) ? Que faire finalement ? Rester en Pologne et passer regulierement
en France gràce à Air Polonia and Co. ?
Merci d’une réponse ce probleme me ronge depuis 6 mois
Pozatym moja Mama nie pracuje i malo ludzie zna w Paryzu no ale
Dzieki za odpowiedz



Temat: Lubińska z PiS-em rusza na ratusz
A kto ma? Czemu nie Lubińska? Kto zrobił w Szczecinie większą karierę jak nie
ona w ciągu ostatnich czterech lat? Dlaczego PIS ją popiera, a jakich orłów
wylansowała Platforma, władza leży na ulicy, kogo wylansował Sojusz, nie mówiąc
o LPR czy samobronie i PD? Co do głupich tekstów o wysokich technologiach. To z
czego je finansować, jak nie z budżetu? Nie wiem ilu tu naukowców na tym forum,
ale niech powiedż co sprzedali na wolnym rynku, kto co chciał od nich kupić, za
biorą naszą kasę, po co siedzą na tych uczelniach. Było na becikowe, to znajdzie
się na technologie. Może i nie ma Lubińska tych sukcesów naukowych ale coś na
tym wydziale zrobiła. Ma na to kwity.I pierwsza się wzięła za ten pieprzony
zadaniowy budżet. Nie ktoś z SGH, a właśnie ona. Po prostu była odważna. Gdzie
ma jaja reszta tych nadętych konsultantów naukowych Jurczyka? Nawet jeżeli się
teraz się pomyli i ta zasada nie wejdzie jako narzędzie nie wejdzie teraz do
praktyki. I co warte sa wszelkie teoretyczne książeczki dla przestraszonych
studentów, wobec takiego narzędzia, i jakieś konferencje w Karpaczu. Myślicie ze
polityka zmieni kraj? Nie - tylko prawo. A ten budżet zadaniowy będzie takim
prawem. I będziesz wiedział na co idą twoje pieniądze. I zrobisz z tą wiedzą co
zechcesz. Naplujesz na Lubińską albo nie. I dobrze, że ma tych wrogów. Niech się
uczy. Wal śmiało jano42 i o wszystkim. A co to jest polityka skaucie, polityka
to sukces albo nie. Nie ma innych wariantów. Poszła do PIS-u - zobaczymy co z
tym zrobi. Przerżenie, spieprzy to nikt o niej nie będzie tu pamiętał. Nie jest
cwana, za dużo gada, nie picuje, za szczera. Za mało kłamie. To jej podstawowe
wady. Mądrość, głupota - w polityce? - o czym ta śmieszna gadka. Q.



Temat: W Australii lato, a na Swiecie zima Kondratieva
C: Nie udawaj, po raz pierwszy sie dowiedziales o falach Kondatieffa z tego
forum...
P: No answer, but:
P: A czepianie sie 'socjalistycznej edukacji' w Twoich ustach brzmi co
najmniej zabawnie...
C: Ja mam de facto tyle samo "socjalistycznej" (5 lat technikum + 4 lata SGH)
co "kapitalistycznej" (3 lata Melbourne i 4 lata Monash)... A ty masz w 100%
Made in PRL... Przyganial kociol garnkowi! ;)
P: malo wiesz...
C: A to czemu?
P: ( w stylu UB/SB) gdzie sie ksztalciles?
C: MA z Melbourne, PhD z Monash! A ty?
P: Tak sie sklada ze procz doktoratu z Zarzadzania (zalicza sie do Ekonomi hi)
C: NIE! Zarzadzanie (management) to nie ekonomia (economics)
P: Zrobilem sudia podyplomowe a Accounting (nie ksiegowosci, bo to book
keeping) -
C: Na tym poziomie to to samo. Jestes CPA? Nie, wiec niem masz pojecia o
ksiegowosci, nie mowiac juz o rachunkowosci (ja ja studiowalem 3 lata).

P: Zrobilem Acounting na Swinburne, po to by lepiej rozumiec realia i podstawy
prawne australijskich biznesow..
C: Mylisz prawo z rachunkowoscia, od razu widac, zes falszywa sztuka! A realia
biznesu poznasz tylko w realu (w praktyce, jak ja np. pracujac w ANZ, Telstrze
itp.), a nie na studiach, i to na podrzednym uniwerku (praktycznie TAFE, czyli
technikum pomaturalne, bo tam pewnie tam robiles te "studia")...
P: (nie liczac Ph.D. na Lemie? - bo to chyba nic z ekonomia nie mialo wspolnego?
C: Skad wiesz? No coz, ty sie zatrzymales przeciez na poziomie Pilota Pirxa...
:( Czytales ma prace? jak dzieciak, widzisz w Lemie tylko SF na
poziomie wspomnianego Pirxa... :(
P: nie wiem pytam
C: Zrob prace domowa zanim zaczniesz sie publicznie kompromitowac!
No coz, zal mi ciebie, tak zglupiales na antypodach sprzedajac
te podejrzane pozyczki... :(
P: Kagan, znowu zszedles do poziomu unie mozliwiajaca jakkokolwiek dyskusje -
tak sie sklada ze czytalem twoje wypociny porownujace Koree z Polska - widac
ze mylisz metodologie fantastyki i eknomii...
C: A ja czytalem twe wypociny, zachwalajace "przedsiebiorczosc" polskich
biznesmenow z szarej i czarnej strefy... :(
P: (co sie ciagle przejawia w twoich dywagacjach...)
C: Konkrety prosze!
P: tym razem juz naprawde bez odbioru - i nie sil sie, nie bede juz czytal
Twoich odpowiedzi.
C: Nie musisz!
P: Nie mozesz posugiwac sie pomowieniami, jesli chcesz byc powaznie traktowany..
C: Jakimi pomowieniami? Sprzedajesz pozyczki tym, ktorym bank odmowi, bo nie
maja tzw. zdolnosci kreytowej, czy nie?




Temat: STREETRACING - Czyli proznosc i buractwo
Gość portalu: bocian napisał(a):

> Ciekaw jestem skad sobie ubzduraliście że to Jurek? Przeciez napisali jasno
> ze nie zawieraja w tekście nic po czym mozan by go było zidentyfikować
> (przynajmniej tak im sie wydaje) wiec na pewno imię zmienieli.

Jurek, Stefek, Głupek - co za różnica?

> Co do reszty - byłem ze znajomymi na łajbie na ktorej poprzednia załoga
> pozostawiła pisma kobiece tj. Marie Claire, Kobieta, Zwierciadło, Elle i
inne
> tego typu. Ilość głupot, bredni i beznadzieji w tych pisamch jest
> nieograniczona. Ale nikt sie z tego powodu tak bardzo nie gorączkuje. To
> dotyczy samego tekstu z GW, i wypowiedzi rzekomego Jurka.

Największy dziennik w kraju powinien mierzyć trochę wyżej, a już na pewno nie
pownien zatrudniać analfabetów ("tunning") i mitomanów.

> Co do samego Streetrace'ingu - moze jestem naiwny ale przemo_c kiedyś napisał
> ze naprawdę odpowiadaja za to ze nikomu nic się z osób trzecich nie stanie.

Co znaczy "odpowiadają"? W razie potrącenia pieszego będą czekać na przyjazd
policji? Ja myślę, że nie będą ryzykować swoich wspaniałych karier, bo to
przecież "elyta" tam się ściga.

I
> szczerze mowiac, jako ze nei słyszałem o wypadkach tym spowodowanych (co
> potwierdzacie) nie widzę powodu zeby mu nie wierzyc. A szczególnie
> potwierdza to Michał ktorego na tym forum znamy nie od dziś.

Michał z crowley.pl, to nie Michał ze Szwecji!

Więc szczerze
> mowiac powiewa mi to ze chłopaki się scigaja gdzieś na pustym kawałku
> asfaltu, gdzie daleko od ludzi i zabudowań a dodatkowo zabezpieczaja (mam
> nadzieje ze to prawda) teren gośćmi z krótkofalówka na starcie i mecie.
> Kupa geniuszy mówi od razu o wynajmowaniu torów - a jesłi chcecie pościgać
> sie z kumplem na rowerze robicie to w hali do tego skonstruowanej?

Jaką prędkość osiąga rower a jaką 420-konny samochód?

> Nie przesadzajmy. Znacznei gorsi są kretyni urządzajacy wyscigi po mieście,
z
> punktu do punktu, ścigajacy sie ze swiateł (jeden kretyn z SGH jezdzący
> Mitsubishi 3000 zabił w ten sposób gościa w jakimś przerabianym cieniasie),
> itd.

To osobny problem.

> Grunt to przekoannie o wąłsnej nieomylnosci. Jak faryzeusze...

To, że ktoś się dorobił szybszego samochodu, nie znaczy, że może sobie urządzać
nielegalne wyścigi. Zdjęcia z artykułu nie przedstawiają jakiejś ulicy na
totalnym bezludziu, skoro jest ona oświetlona.

> pzdr

Pozdrawiam



Temat: Euro2004 - mecz: Śliwa vs Bartolik 7:1
Śliwa sama przyznała się w mediach, że jest horrendalnie zadłużona. Kampania
kosztuje niebagatelne pieniądze. O fatalnej sytuacji finansowej przychodni
P.Śliwy mówi się od dawna. Przychodnie te nie mają podpisanych kontraktów na
sporą część specjalizacji medycznych. Pacjenci "mają" wybór - leczenie za
pieniądze lub diagnoza lekarza podstawowej opieki. Ku sprawiedliwości, dotyczy
to tylko pewnej części specjalizacji, ale od stycznia tego roku ta skala
pogłębia się.
Co do zwrotu pieniedzy. Nie znam ordynacji do parlamentu europejskiego, nie
wiem więc czy taki zwrot sie należy. Do naszego parlamentu i owszem, ale
parlament europejski? Z jakiej racji? U nas mają zwrot partie lub komitety
wyborcze, gdy wprowadzą swoich przedstawicieli. Idzie to z kieszeni podatnika.
Niestety taki jest zapis. Moim zdaniem kampania powinna być w 100% pokrywana z
kieszeni kandydata. Dlaczego ja mam pokrywać wydatki kampanijne tych osób,
których nie wybieram lub nie widzę ich w parlamencie. Wszyscy zaczęliby
szanować kampanię. Nie byłoby wojny plakatowej, stosy ulotek nie walałyby się
przy skrzynkach pocztowych. Nie straszyliby nas z billboardów kandydaci przez
następnych kilka miesięcy po kampanii. Jeśli chcę z mojej kieszeni wydać
pieniądze na jakiegoś kandydata, ordynacja pozwala na wpłatę na komitet
wyborczy, ale to jest mój suwerenny wybór! Nie z podatków!
Devilshe niestety ma racje co do obciążenia podatnika, w przypadku upadłości
przychodni. Ludziom w takim przypadku z budżetu państwa płaci sie zaległe
pensje. Zaczynam wątpić w zdolności menadżerskie P. Śliwy. Kolos na glinianych
nogach. Moim zdaniem przygoda z PE to ucieczka przed konsekwencjami złego
zarzadzania, braku umiejętności myślenia perspektywicznego. Zadławienie się
ilością przejmowanych przychodni (ma ich bodaj 4 czy 5 i wszystkie mocno
kuleją). Koledzy z PO nie pomogą!
Co do podniecania się Bartolik czy Śliwa. Ludzie popatrzcie na wybranych
deputowanych do PE. Kudy Śliwie do Geringer, Staniszewskiej czy Grabowskiej.
Kudy Bartolikowi do Piniora, Wojciechowskiego, Libickiego, Buzka,
Protasiewicza, Geremka, Kułakowskiego, Onyszkiewicza, Czarneckiego (nawet) czy
innych. Porównajcie ich dorobek, umiejętności i prestiż a potem odpowiedzcie,
czy prowincjonalny, "malutki" samorządowiec czy pani "doktór" to godna
reprezentacja narodu na forum Europy. Toż to kolosalny przerost formy nad
treścią! Trabancina przy Mercedesie, podstawówka przy SGH! Z całym szacunkiem
dla Pani Śliwy i Pana Barolika.



Temat: List do redaktor Pauli Koterwy
List do redaktor Pauli Koterwy
Szanowna Pani,

Bardzo trafna diagnoza - niestety nasze spoleczenstwo, jak mowil wspomniany w
newsweekowym artykule Wojciech Lizak, to potomkowie niepismiennych chlopow.
Ja bym dodal z Marianem na czele, ktory biede i nieudolnosc wynosi do rangi
cnoty.

Dopoki wladze Szczecina nie zrozumieja, ze inwestowanie w edukacje, edukacje
i jeszcze raz edukacje sie po prostu oplaca*, to bedzie mozna sobie
spiewac, "bo tutaj jest jak jest, po prostu". Niedawna debata o fuzji
szczecinskich uczelni zamarla. Szczecinscy rektorzy boja sie nazwac sprawy po
imieniu, bo nie chca draznic lwa, przepraszam wylinialego kocura. Jurczyka,
by nie komplikowac i tak nielatwych rozmow ich uczelni z miastem. Panuje
zmowa milczenia - trzeba ja przerwac.

Co z mega-inwestycja na vis-a-vis rektoratu ? Dlaczego w Szczecinie nie
inwestuje sie w przyszlosciowe wydzialy (informatyka, jezyki obce, nowe
technologie, porzadny wydzial prawa i ekonomii, psychologia etc.), a planuje
sie... teologie.

Dlaczego US jest uczelnia, ktora wypada blado w rankingach ? Tlumaczenie sie
o jego krotkiej, bo kilkunastoletniej historii jest tylko czesciowo
prawdziwe, a globalnie falszywe. Prywatna szkola biznesu w Nowym Saczu radzi
sobie swietnie i jest konkurencyjna z SGH, AE w Poznaniu czy Krakowie.

W Newsweeku nasze miasto zostalo opisane prwadziwie, co jest bolesne.
Szczecinscy dziennikarze stosuja chyba jeszcze PRL-owska autocenzure, by sie
nie narazac. Potrzeba nam bezkompromisowej zurnalistyki, takiej co ujawnia
wypaczenia wladzy i jest forum do powaznego dialogu.

*Miasto Poznan 2 lata temu sfinansowalo ogolnopolskie billboardy, na ktorych
szczycilo sie liczba studentow poznanskich uczelni

PS.
Gratuluje powrotu do GW !!!



Temat: Polki wiaza sie z cudzoziemcami z wyrachowania
Polki wiaza sie z cudzoziemcami z wyrachowania
i zimnej kalkulacji, ot co! Ktos na innym forum pyta czemu Polacy duzo rzadziej znajduja zagraniczne partnerki, ja pozwole sobie zasugerowac jeszcze jeden wniosek w tej sprawie.

Zanim jakas zauroczona kolejnym Gianfranco/Thomasem/Pierre Pani zdecyduje sie uzyc swoich polakierowanych paznokietkow do
wklepania odpowiedzi na mojego posta, prosze o (chociaz probe) wyjasnienia takiego fenomenu:
malo to u nas przystojnych Rosjan, Rumunow, Ukraincow, Ormian? Dlaczego zamiast blizszych i kulturowo, i jezykowo chlopakow z
bylego bloku socjalistycznego polskie cwaniary wybieraja kurduplowatych Wlochow, ociekajacych zelem Francuzow, rudych i grubych
Angoli? Czyzby oprocz szczerego uczucia wchodzila tu w gre spokojnie przemyslana kalkulacja potencjalnych materialnych korzysci z
takiego zwiazku?

Jestem absolwentem uczelni (SGH w Wawie), na ktorej dziewczyny szczegolnie praktycznie podchodza do kwestii wyboru zyciowego
partnera. Nie wszystkie oczywiscie, ale olbrzymia wiekszosc w rozmowie przyznaje, jak wazne dla nich jest zeby facet byl
"ustawiony", pewny finansowo etc. Kiedy probuje sprowokowac dyskusje podajac przyklad mojej kolezanki, ktora, choc sama nastawia
sie na kariere, korporacje etc. zwiazala sie z bujajacym w oblokach doktorantem filozofii - 800 PLN miesiecznie, no przeciez co
taki chlopak jest warty loser jakis zupelny! - to sa tego typu odpowiedzi i usmiechy poblazania, albo litosci wrecz. Nie to, co
taki zachodni chlopak na przyklad z Francji. Spotykaja sie te moje znajome w kilka i ta z chlopakiem zagranicznym (tu konretnie
Hiszpan) bryluje ewidentnie. Zabral do Paryza i nawet nie mrugnal jak rachunek w hotelu dwa tysiace ojro wyszedl! No to jest
szacunek, taki chlopak to prawdziwe poczucie bezpieczenstwa przeciez! I taki slodki akcent ma mowie wam..

bleeee bo sie zrzygam jak to sobie przypominam



Temat: mam problem...
mam problem...
Witajcie :) Jestem nowa na Waszym forum. I walę od razu z grubej rury ;)
Spróbuję jasno naświetlić moją sytuację.

Mam 19 lat, rodzeństwa brak. Nigdy wcześniej nie zastanawiałam się nad tym,
czy jest to zjawisko pozytywne, czy też nie. Przyjmowałam sytuację taką, jaka
jest. Teraz jestem w klasie maturalnej, czyli musiałam podjąć decyzję-studia
w rodzinnym mieście, czy może gdzieś indziej (czyli raczej Warszawa-SGH) Po
wakacyjnych przemyśleniach zdecydowałam się zostać na miejscu. Przemawiały za
tym finanse (moja rodzina większych problemów finansowych nigdy nie miała,
ale mimo wszystko byłoby to obciążeniem dla rodziców), moje problemy ze
zdrowiem (tzn. problemy z cerą-niby brzmi to banalnie, ale tu mam świetną
dermatolog i cotygodniowe zabiegi) i specyfika miasta, w którym mieszkam
(Lublin jest w końcu miastem akademickim z kilkoma wyższymi uczelniami,
sytuacja na rynku pracy jest tu zła, ale przecież Warszawa worem bez dna nie
jest...)

Teraz mam wątpliwości czy moja (ha, nie tylko moja, bo również i moich
rodziców) decyzja była słuszna... Chodzi mi o moje stosunki z rodzicami.
Przede wszystkim z mamą-nie są najlepsze. Coraz bardziej pogrąża się w swoich
problemach, co oczywiście nie pozostaje obojętne w naszych relacjach i w moim
samopoczuciu. Poza tym małżeństwo rodziców nigdy nie było idealne, a teraz
przechodzi poważny kryzys. Z ojcem mam bardzo dobry kontakt, z mamą...
właściwie trudno określić. Rozumiem ją, jej obecny stan, staram się pomagać,
ale mam przecież swoje problemy, swoją specyficzną sytuację (tzn. naukę w
ciężkim liceum, maturę za 3 miesiące i egzaminy na studia). Przejmowanie roli
opiekunki matki jest dla mnie sytuacją trudną, tolerowanie jej zachowania,
napadów złości również, zwłaszcza, że wpływa ono negatywnie na mnie. Poza tym
ona chciałaby kontrolować każde moje postępowanie, współdecydować o moim
życiu i bywa rozczarowana, że ja nie przyjmuję jej zdania za swoje. Mamy
różne spojrzenia na te same sprawy i to jest często źródłem konfliktów.
Rozumiem, że mam dopiero 19 lat i sama już nie wiem, czy moje odczucia są
słuszne, czy jestem tylko wyrodną, buntującą się córką. Faktem jest, że
zaczynam się od matki coraz bardziej oddalać, a jej postawa i zachowanie nie
odpowiadają mi. Nie mam z kim podzielić się swoimi problemami, ciężar tego
wszystkiego spada na mnie. Chciałabym, żeby moje dalsze życie bardziej
zależało ode mnie, nie było wynikiem wypośrodkowania między swoimi marzeniami
a oczekiwaniami rodziców.



Temat: Nowy projekt ?? Czy ma to ręce i nogi ??
Nowy projekt ?? Czy ma to ręce i nogi ??
W trakcie ostatniego roku na studiach uswiadomiono mi że masa pomysłów
biznesowych , wynikała z niezadowolenia klientów z dotychczasowych usług lub
po prostu z ich braku , i pomyślałem sobie że nie jestem w stanie objąć
umysłem wszystkich branży i wszystkich niuansów , poszedłem dalej i
stwierdziłem że firmy mają maksymę " jeśli jesteś niezadowolony z naszych
usług powiedz to nam , jesli jestes zadowolony powiedz to znajomym "
ponieważ bardzo się boją że zły PR pojdzie w świat , więc pomyślałem dalej
że warto by małym nakładem kosztów utworzyć stronę gdzie klienci mogliby
zgłaszać swoje reklamacje , strona by była podzielona na kategorie na
początku bardzo ogolne potem w miarę wzrostu wpisów byłaby bardziej
szczegółowo kategoryzowana , miałoby to formułę forum , ogolnie na razie
nie sprecyzowałem tego , mam raczej zarys w głowie dlatego pisze ogolnikami ,
wpływy na pokrycie kosztów , byłyby z reklam oraz pobieranych opłat od
działów PR firm które by chciały dodać swoje wpisy w odpowiedzi na zarzuty

Dodatkowym faktem byłoby to że osoby poza wpisem zażalenia mogłyby napisać
jakie rozwiązanie firma powinna przedsięwziąść aby byli ustatysfakcjonowani
z podjętej reakcji na problem

Dzieki temu moznaby zbierać dane gdzie ewentualnie są mozliwości wejścia na
rynek z usługami których brakuje lub ich jakość jest niska

Co o tym sądzicie ??

A pomysł mi wpadl wczoraj po kolejnej fascynującej lekturze jednego z guru
SGH ;-) , jedną ciekawą rzecz wyczytałem że tylko 5 % z wykreowanych
nowych produktów i usług zostaje wdrożone na rynek a z tego tylko 10 %
odnosi sukces więc statystycznie 1 na 200 pomysłów biznesowych ma szanse
zaistnieć , także jeszcze muszę pogłówkować ;-)))))



Temat: Jestem nowa musze sie wygadac:)
Cześć mobka,
witam na forum. Nie przejmuj się na zapas. Endopmetrioza to męcząca choroba ale
u wielu kobiet przebiega bardzo łagodnie. Niektóre nigdy nawet się nie
dowiadują, że są na to chore. Jeśli choroba nie objawia się dużymi bólami to
lekarze często zalecają po prostu czekać. Czasem zlecają hormony. Twój lekarz
zasugerował ci ciążę i pewnie z medycznego punktu widzenia bardzo słusznie. Ja
byłam w podobnej do ciebie sytuacji. Też w wielku 22 lat się dowiedziałam o endo
i też lekarz "kazał" mi zachodzić w ciążę. Przez 2 lata się migałam aż w końcu
postanowiliśmy z moim chłopakiem wziąć ślub trochę wcześniej niż planowaliśmy.
Wszystko ze względu na tą chorobę. Już wtedy staraliśmy się o dziecko ale ja nie
chciałam zajść w ciążę przed ślubem. Nasi rodzice byli zaskoczeni naszymi
zaręczynami. Teraz mam 24 lat, rok po ślubie i dalej nie mogę zajść w ciążę.
Muszę przyznać, że nie bardzo mi się śpieszy do macieżyństwa bo właśnie zaczęłam
drugie studia a dziecko napewno zburzyłoby mi moje plany z tym związane. No ale
tłumaczę to sobie tak, że teraz nie bardzo tej ciąży chcę ale za kolejne 5 lat
będę za nią płakać.
Cokolwiek postanowicie, zawsze upewniajcie się, że to wasza wspólna decyzja. A
na dzieckow w dzisiejszych czasach nigdy nie jest idealna pora. Pod koniec
studiów trzeba się za pracą rozglądać i zdobywać doświadczenie, praktyki. Jak
już dostaniesz pracę to przecież nie pójdziesz zaraz po roku na macieżyński bo
zatrudnią kogoś innego. Ja mam koleżanki, które już po liceum zachodziły w
ciążę. Jedna studiuje na SGH w Warszawie i świetnie sobie radzi. Więc głowa do
góry. Ważne, żeby mieć przy sobie oddaną osobę i zdrowie. Resztę można już
wypracować własnymi rękami.
Pozdrawiam z serca.




Temat: Wyższe Szkółki Wyciągania Pieniążków
Wyższe Szkółki Wyciągania Pieniążków
Wątek niniejszy dedykuję tegorocznym (i nie tylko) maturzystom, a także ich
rodzicom. Wiadomo, że nastał teraz najgorętszy, pełen emocji okres dla Was,
ważą się Wasze losy, podejmujecie w tej chwili decyzje, które zaważą na
Waszej przyszłości. Chciałbym Was przestrzec przed prywatnymi, komercyjnymi
Wyższymi Szkółkami Wyciągania Pieniążków, nastawionymi przede wszystkim na
maksymalne zdojenie żaka (a raczej, ściślej mówiąc, jego rodziców). Nie
łudźcie się, że inwestycja w taką szkółkę zagwarantuje Wam świetlaną
przyszłość. Stawiajcie na PAŃSTWOWE, renomowane uczelnie. O przewadze studiów
w trybie dziennymi nad innymi, np. zaocznymi nie muszę chyba wspominać. Rynek
pracy rządzi się swoimi, bardzo brutalnymi prawami i - nie oszukujmy się -
pracodawcy często (czytaj: praktycznie zawsze) traktują ubiegających się o
pracę absolwentów takich prywatnych szkółek jako aplikantów drugiej kategorii
(i nikogo nie będzie obchodziło tłumaczenie, że x lat temu do przyjęcia na
dzienne, państwowe studia zabrakło "pół punkta"). Nie twierdzę, że ukończenie
UW czy SGH-u jest równoznaczne z otrzymaniem od razu po ukończeniu studiów
intratnej synekury, ale wiadomo, że taki kandydat ma dużo większą "siłę
przebicia" na rynku pracy (który to z kolei ma bezpośrednie przełożenie m.in.
na rynek matrymonialny...) niż jego koledzy po szkółkach, o jakich mowa w tym
wątku. Tak więc, Drodzy Abiturienci, Szanowni Rodzice, zastanówcie się dwa
razy, zanim wyrzucicie pieniądze w przysłowiowe błoto.
A teraz, na zakończenie, pozostaje mi życzyć Wszystkim, by dostali się na
wymarzone kierunki studiów, oraz udanego wypoczynku podczas wakacji.

Wątek pierwotnie założyłem na FS, ale to forum może będzie właściwsze.



Temat: lokalne kwestie społeczne
No walkowalo te sprawe duzo ludzi i co? Sam pisales niedawno (chyba Ty?), ze
miala byc, czy tez byla ewaluacja zalozen strategii, ale co z jej wynikami to
trudno powiedziec.
Cytaty z tej strategii brzmia szumnie tylko, ze jakos ludzie to raczej
narzekaja, marudza na to co sie dzieje wokolo, takze na tym forum, ale nie
tylko. Rozumiem, ze samo marudzenie nie do konca o czyms swiadczy, ale skoro
jest to jest chyba cos nie tak. Bo na tym polega tenze problem, ze wladza cos
tam ustala, ale realizacja/ewaluacja to raczej wolna amerykanka.
A moze sie myle i ktos wie cos wiecej, od strony urzedowej, o sprawie wywolanej
tu ewaluacji strategii?
Wiesz jak jade nad Swidrem i widze jak powstaje wielki (choc spolecznie
uzyteczny, bo da miejsca pracy wielu osobom) moloch pt. Holiday Inn to jednak
zaczynam byc pewna, ze frazesy o zrownowazonym rozwoju sa frazesami. Ten hotel
nie pasuje do otoczenia, jest duzym potworem, ktorego obecnosc nie pozostanie
bez wplywu na otoczenie Swidra. I to jest ten zrownowazony rozwoj? Pitu, pitu.

feelek napisał:

> a tak wracając do meritum com je tu dziś wywołał:
> mam takie wrażenie, że muffinek słowami:
> "jak ludzie i lokalne wladze i mieszkancy traktuja srodowisko, czyli
otoczenie.
>
> Jakie sa postawy lokalnej spolecznosci i wladz wobec zachodzacych zmian w
> otoczeniu, wobec planow wladz w tej kwestii. To jest dla mnie najwazniejsza,
> obecnie, kwestia spoleczna (lub z jej pogranicza) w Jozefowie. Mysle, ze
czas
> najwyzszy zaczac o tym myslec i dotyczy to takze wladz lokalnych. I obecnej
> rady i burmistrza tez. "
> nie bardzo wiem co chce osiągnąć
> przecież tam podczas tej pracy nad strategią coś 30-50 osób wałkowało ten
temat
>
> przez 3 miesiące pod okiem fachowych moderatorów z SGH, specjalistów od
> strategii
> i co teraz ma to być od nowa?




Temat: SGH czy UW
witam,
jejku jak milo poczytac wiadomosci z kraju, od razu powialo optymizmem... Nie
orientuje sie w sytuacji na UW wiec wypowiem sie tylko na temat dobrze mi
znany, a mianowicie rzeczywistosci sghowej. Boli mnie gdy czytam, lub slysze
kolejny raz glupoty w stylu, ze na sgh sa wylacznie osoby w ktore zainwestowano
kupe kasy w ich edukacje jezykowa, bo sam jestem tego ewidentnym przykladem,
nigdy na zadne korki z jezykow nie cghodzilem a na sgh udalo mi sie dostac
dzieki bardzo przecietnym wynikom z jezykow i dobrym z matmy i gegry. Mam dosyc
sluchania o wyscigu szczurow, kradziezach czy kupowaniu notatek i tego typu
sprawach, ja nie spotkalem sie z tym ani razu. Za znakomite rozwiazanie uwarzam
przedluzenie wyboru kierunku o poltora rku, kiedy juz cos niecos zalapiesz z
tematyki ekonomicznej i upewsnisz sie co chcialbys potem robic, generalnie
ludzie po szkole sredniej raczej nie maja jeszcze zbyt dobrze sprecyzowanych
zainteresowan naukowych. Wybor wykjladowcow- Super sprawa bardzo latwo
dowiedziec sie co dana osoba soba reprezentuje i dostosowac kadre pod swoje
wymagania, tzn jesli mnie cos interesuje biore osobe u ktorej czegos sie naucze
gdy wprost przeciwnie nie mecze sie z danym przedmiotem. Wybor przedmiotow,
zwlaszczxa z V poziomu jest naprawde bradzo duzy i pozwala liznac wiedzy z
bardzo wielu dziedzin od arabistyki przez psychologie po bardzo techniczne
zagadnienienia informatyczne.
ogromnym plusem jest samodzielne ukladanaie sobie niemal calego planu zajec,
uwielbiam to bo zawsze robie sobie jeden dzien wolny-piatek(i to bynajmniej nie
z lenistwa:), nie wiem czy gdzie indziej byloby to mozliwe.
Wiekszosc wykladowcow jest naprawde spoko i mozna sie z nimi dogadac w wielu
kwestiach, zerowki, czy przekladanie egzaminu.
Jezyki- przeklinasz je caly rok, poswiecasz ogro,mnie duzo czasu, ale chyba sie
oplaca gdy teraz jestem w stanie dogadac sie bez problemow w dwoch jezykach nie
wydawszy na to ani grosza na kursy czy korepetycje, chyba to dobrze ze poziom
jezykow na sgh jest tak wysoki...
Intelektualne sredniaki? Coz ja mam wrazenie ze bardzo sie wzbogacilem dzieki
tej szkole i to nie tylko w zakresie nauk ekonomicznych, wystarczy tylko
troszke chciec i mozna sporo z niej wydusic. mam troche zadowolonych znajomych
ktorym udalo sie wyjechac na wyjazdy zagraniczne (co nie jest takie trudne).
Moze na sgh nie nazywa sie to studia miedzywydzialowe ale mysle ze tak
wszechstronny wybor przedmiotow, czy np forum polsko nbiemieckie (dla
niewtajemniczonych studia w jezyku niemieckim) sa tego pewnym substytutem.
Prosze nie piszcie ze wszyscy na sgh laza w garsonkach i garniturach, maja po
trzy komorki, lalptopa i przyjezdzaja do szkoly bmw, wystarczy przyjsc kiedys i
sprawdzic to na wlasne oczy jak krzywdzace sa to dla nas mity.
Atymosfera? chyba nie jest tak najgorzej, wbrew pozorom mozna znalesc grono
fajnych osob. No chyba, ze jestem wyjatkiem?
najwieksza wada sgh jest to ze jest w warszawie a nie w nieco bardziej
przyjanym i ladniejszym miescie ale ten argument dotyczy tez chyba WE na UW...
pozdrawiam wszystkich:) tych z UW, SGH i innych zadowolonych ze swoich studiow
osob



Temat: I co ty na to, croolicku?
cancro napisał:

> be.em napisała:
>
> W Wikipedii prawdopodobnie tego nie znajdziesz, mimo to cała Polska wie co to
> słówko oznacza. Dla ułatwienia dodam, że nie jet to komplement :-)
>
nie jestem całą Polską:) Jestem wyjątkowa;) Badziewie rozumiem, Twój neologizm
do mnie nie przemawia;)
>
> Bedę wdzięczny za wskazanie wpisów, z których wziełaś te cytaty. A może to
twoj
> a
> ocena własnej sytuacji życiowej? To by wiele tłumaczyło. Poza tym twoje
osobist
> e
> sprawy zupełnie mnie nie obchodzą.

Tak jest! Pozazdrościć lotności umsyłu;) To są moje osobiste sprawy, które
wywlekam na forum i czerpię satysafakcję, że ktoś to czyta;))

> > zjawisko socjologiczne jak najbardziej: przyjaźń Cię tak dziwi? czy fakt,
> że
> > ludzie niekoniecznie po 7 klasach szkoły podstawowej potrafią dobrze się
> > bawić? :) mierzi, degustuje,
>
> A to już jaknajbardziej ja. Przyjaźń mnie nie dziwi, nawet ta w internecie.
> Dziwi mnie co innego: jak sama piszez "ludzie niekoniecznie po 7 klasach", a
> plotą takie bzdety (powinno byc w słowniku). To mnie dziwi! Gdzie tu zabawa?

jedni lubią szynkę, drudzy boczek;) jedni chłopców drudzy dziewczynki, jedni
potrafią skatować drugiego bo jest czrny, żółty, inny...
>
> > masz odruchy wymiotne..? NIE WCHODŹ i NIE CZYTAJ:))
>
> To też ja! Ten wpis to konsekwencja wpisu ricki 29, której zbierało się na
> wymioty na forum żarskim. Szanuję jej prawo do wypowiedzi. Skoro zaczęła o
> "rzyganiu", to i ja chciałem się na ten temat wypowiedzieć. Widać na "ziemii
> lubuskiej" teraz taka moda, aby o tym pisać...

Owszem, to się zalicza do spraw osobistych:)
>
> > Nikt do diabła Ci tego na majla nie wysyła:)
>
> To prawda. Jednak jeśli zakładasz forum, musisz liczyć się z tym, że nie
zawsze
> będą tam zglądały osoby, które bez wyjątku będą nim zachwycone. Zaglądałem
tam
> w
> nadziei znalezienia jeszcze jednej platformy dyskusji - to jast istota forum!
> Znalazłem czata, na którym podfruwajki (nie chodzi mi wcale o wiek metrykalny)
> plotą androny (to też powino być w słowniku) bez ładu i składu.

Znalazłeś, nie spodobało Ci się - nie wchodź:) Istota forum..? Spójrz na ilość
wpisów - to jest itsota forum:) Rozumiem, ze ciśnie fakt, że Żagań tak bardzo
odstaje..? :) Nie martw się - pozwolę sobie podrzucić czasem temat do dyskusji,
bo Twoje jak widziałam nie przekraczają dwóch sztuk:))
> >
> > Jak nauczysz się pisać poprawnie po polsku (cierpi mój humanistczny dyplo
> m)
> > może Cię wpuszczę he, he.. :))
>
> Nie doczekasz się! Co do twojego dyplomu - to musi być z 3- :-P

Neeee... dostałam po znajomości, poszłam do łóżka z całą komisją
egzaminacyjną;) A ponieważ mam jeszcze dwa podyplomowe, to jak sam rozumiesz
przekroczyłam granicę lubuskiego i tak samo zdobyłam SGH I AE:)))

Wybacz, znowu było osobiście:))

A tak na poważnie: szkoda, że znając NAS pozwalasz sobie na komentarze, które
krzywdzą inne osoby. Świata naprawianie mój drogi, zaczyna się od SIEBIE....
>
>
Pozdrawiam:)




Temat: PRAWO O SZKOLNICTWIE WYŻSZYM - stanowisko
Niby nie, ale tak; 2+2=5; zaszczyty podobają się
Prof. Janina Jóźwiak:

"Tytuł profesora podoba mi się (sama mam zaszczyt go mieć), chociaż, być może,
nie powinien być bezwzględnie wymagany do osiągnięcia stabilnej pozycji w
uczelni, a raczej mieć charakter honorowy. Co do habilitacji to, z jednej
strony, zgadzam się, że wymóg uzyskiwania tego stopnia tylko w ograniczonym
zakresie (albo i wcale) przeciwdziała bylejakości. Z drugiej strony, zniesienie
habilitacji nie gwarantuje skrócenia etapów kariery akademickiej. Wbrew
powszechnemu przekonaniu, habilitacja w różnej postaci - niekoniecznie jako
drugi stopień naukowy, ale jako potwierdzenie wysokich kwalifikacji
akademickich - występuje w wielu krajach Europy: w Niemczech, Austrii, Francji,
Hiszpanii, D.Sc. w Wielkiej Brytanii (no tak, ale zgodziliśmy się, że
europejski system jest mało efektywny). W tych krajach jednak - i tak mogłoby
być w Polsce - habilitacja nie jest bezwzględnym warunkiem zdobywania kolejnych
szczebli w uniwersytecie. "

Dawno nie czytałem takiego bełkotu wymieszanego z ignorancją oraz kompletnymi
bzdurami. Przecież w Wlk. Brytanii jest system anglosaski, bardziej podobny do
amerykańskiego niż europejskiego - kontynentalnego!
Osoba, której najważniejszą publikacją jest:
"Perspectives from East and Central Europe
Author: Jozwiak, J.
Source: Higher Education Policy, September 2002, vol. 15, no. 3, pp. 263-276
Publisher: Elsevier Science "
były rektor SGH, powinna takie rzeczy wiedzieć.
Co oznacza D.Sc. było już wielokrotnie wyjaśniane, pisałem o tym np. tutaj (i w
następnych postach podwątku):
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=11020451&a=12711309
Na SGH musi być kiepsko z angielskim, bo zarówno według Oxfordu ("Oxford
Advanced Learner's Dictionary of Current English": "doctor - (jako no. 2)
person who has received the highest university degree: D~ of Philosophy") jak
i Cambridge ("Cambridge Advanced Learner's Dictionary":
doctor (EDUCATION) /"dQk.t@r/ US /"dA:k.t@`/ noun [C] (WRITTEN ABBREVIATION Dr)
a person who has the highest degree from a college or university ") doktor to
najwyższy stopień na uniwersytecie czy college'u.

Zniesienie habilitacji ma na celu nie tyle "skrócenie etapów kariery
akademickiej" ile zmianę kryteriów awansowania na te, które są związane z
dorobkiem i aktywnością naukową, a nie układami. Dla wielu obecnych profesorów
(którzy nimi nie powinni być i w normalnych krajach by nie byli), oznaczałoby
to raczej wydłużenie etapów kariery i zwiększenie wysiłku.
A zdanie, że habilitacja to "potwierdzenie wysokich kwalifikacji akademickich"
świadczy o tym, że Pani Profesor uważa, że FA czytają głupi ludzie. System
utrzymujący te "wysokie kwalifikacje akademickie" doprowadził nas do tego, że
według miar obiektywnych mamy wśród 500 najlepszych uniersytetów świata 2 w IV
setce. A kto ma głowę na karku i jest młody, tylko się rozgląda gdzie by
wyjechać.

Były rektor kuźni kadr zarządzających polskim kapitalizmem powinien stać na
czele reform upodabniających nasz kraj do najwyżej rozwiniętych w dziedzinie
nauki, czyli USA, a przynajmniej Wlk. Brytanii. Dziwne to i smutne, że prof.
Jóźwiak tak polubiła zaszczyty i honory rodem z czasów stalinowskich, że pod
tym jednym względem najchętniej zakonserwowałaby komunę.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • amed.keep.pl



  • Strona 2 z 3 • Zostało znalezionych 192 wypowiedzi • 1, 2, 3