Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla frazy: Forum morze





Temat: Geremek dla "Gazety": Polski most przez Atlantyk
do Anielki
Piszesz:
"Dlatego uwazam, ze jedynym rozwiazaniem obecnego konfliktu jest pokojowe
dogadanie sie z Sadamem, ktory jest mimo wszystko pragmatykiem, i kontrolowanie
go podobne..."

Czy zauwazasz podobienstwo swego rozumowania do argumentów na rzecz dogadania
sie z Hitlerem? W koncu Hitler uchodzil za pragmatyka! Za kazdym razem
dogadujemy sie z bandytami, zamiast uczyc sie na bledach. Dogadano sie z
Mugabe, i co? Oczywiscie, akurat wine za Saddama ponosza sami Amerykanie,
bo ... chcieli go wlasnie kontrolowac!
Amerykanie dogadali sie w 1994 roku z Korea Pln. I co? To ma sens, budowa bomby
za cene zaglodzenia Koreanczyków? Nawet Chinczycy sie troche wsciekli, bo w
razie czego to na nich odlamki poleca! Ale to wina Amerykanów, bo nie chca
Kimowi pozwolic zrównac z ziemia Poludnia. Ale nawet "poludniowi" studenci w
Seoulu nienawidza Ameryki, dzieki której z glodu nie zdychaja!!!

Czy ktos krytykujacy tak strasznie Amerykanów zauwazyl, ze nie bylo "Jankesów"
w Bosni! Byli natomiast pragmatyczni Europejczycy, nasi holenderscy sojusznicy
z NATO! I na ich oczach bandyci Mladicia wymordowali 8 tysiecy ludzi!!! W pól
wieku po wojnie! SREBRENICA - taki nowy Katyn. Odwolano nawet patrole
samolotów, bo ktos wypelnil zla forme!!!

Piszesz;
"10 lat temu Europa byla intensywnie atakowana przez terrorystow, lecz
potrafila sie z nimi dogadac i ostatnie lata miala spokojne".

Co do terrorystów europejskich, nikt sie z nimi nie dogadywal! Ne ma Europy,
sa sluzby specjalne i opinia publiczna, np. Italii po ataku na dworzec Termini.
Jednych elegancko i po cichu, zeby nie psuc nastroju eleganckich Europejczyków
wystrzelano, wyduszono w wiezieniach itp. Innym skonczyly sie finanse po
zakreceniu sowieckiego kurka. Abu Nidala zalatwili zapewne wlasni rodacy.
Pozostali zas dorosli, wrosli w spoleczenstwo, ucza na uniwersytetach badz
weszli w te sama polityke, której tak nienawidzili. Nie bylo kompromisu, bo
terrorysci nie walcza o zadne wzniosle idee! Czy wiesz, co robi z wlasnymi
terrorystami Mubarak w Egipcie? I zapewne ma racje!

Piszesz:
"Ameryka ma bardzo wiele cech pozytywnych, dlatego przez stulecia byla
magnesem dla imigrantów z calego swiata..."

I jaki z tego wyciagasz wniosek? Ze ci immigranici z innych czesci swiata nie
chca korzystac z dobrobytu, ze nienawidza jedynie? A moze oni, ci
Twoi "plemienni" i "klanowi" dlatego wyjechali, bo juz mieli dosyc swego
otoczenia? Naprawde, w Ameryce nie ma ucisku ani wojny religijnej. Ameryka to
ponad 280 milionów ludzi! Wsród takiego tlumu jest wiecej kryminalistów niz
domoroslych terrorystów! Timothy McVein (Oklahoma)nie byl immigrantem,
nienawidzil wlasnego rzadu - czy tez z nim chcesz debatowac?! Terrorysci do
Ameryki przyjechali z zewnatrz, to agresja, jesli chcesz na to tak spojrzec!
Anielko, nikt normalny nie chce wojny, bo to straszna rzecz! Ale nie mozna
pozwolic sie zastraszyc!
Czy Ty wiesz, jakie warunki stworzyl Taliban kobietom w Afganistanie?
Uwazasz, ze to "wewnetrzna sprawa" danego rzadu?!
Islamscy terrorysci nie uderzyli w "waskie grupy interesów" - uderzyli w
normalnych ludzi, spieszacych do pracy w WTC. Zobacz liste ofiar. Nie ma tam
plutokratów, sa nazwiska filipinskie, niemieckie, chorwackie, polskie,
francuskie, angielskie... Kto zginal?! Sekretarki, urzednicy, policjanci,
strazacy, sprzatacze! Tacy jak ty i ja!

Napisalem juz, ze Bliski Wschód to problem. Nie jestem ani filo- ani anty-
semita, choc to bardzo trudno uniknac nalepki, jak to ktos na tym forum trafnie
zauwazyl. Strzelanie do tlumu z rakiet to barbarzynstwo, ale ciagle zycie
nadzieja, ze pewnego dnia da sie zepchnac Izrael do morza, to tez zbrodnia
wobec wlasnego ludu! Czy wysadzanie sie w restauracji przybliza jednak
stworzenie Palestyny? Watpie; raczej utrwala nienawisc. Ameryka moze zrobic
wiecej dla pokoju na swiecie - absolutnie tak! Ale nie pod straszakiem
terroryzmu. Opinia w Ameryce wobec Izraela jest akurat bardzo podzielona, i
nie brak krytyków Busha, ze jest za bardzo pro-, ale w sprawie rozbrojenia
Saddama i likwidacji terrorystów Amerykanie sa raczej zgodni.

Trudno zyc otoczonym przez wrogów? Ten miliard muzulmanów, o którym piszesz,
nie jest monolitem. Mówimy o fundamentalistach. Ale on takze nienawidza Rosji i
Indii, i tej samej Europy, która im otwiera bramy. Wiec zapytaj sie, dlaczego?
I dlaczego wydali wyrok smierci na pisarza, który odwaza sie miec o islamie
odmienna opinie. Moze mamy do czynienia z inna odmiana totalitaryzmu?

Z powazaniem dla wszystkich uczestników forum, naprawde przyjemnie jest
wymienic poglady ponad wielka woda!
(tego z coocoo-land takze!)






Temat: zielono juz u was?
Jestem zaskoczony Brzozo
trafnoscia twoich spostrzezen.Prawdopodobnie sam to wszystko napisalem powyzej.
Dzisiaj przyznam Ci sie do czegos wiecej.Otoz od dluzszego czasu zdradzam zone.
Spedzam z nia dlugie nocne godziny i tylko czasami oderwe sie od niej aby pobyc
na forum.Nienawidze tego ale musze to robic.Czasami a ostatnio czesto snie o
niej.Po takiej nocy wstaje zmeczony aby znowu do niej isc.Na imie tej wiedzmie
Praca.Praca spi z nami w malzenskim lozku.
Byly takie kawaly za komuny-Lenin jest wsrod nas!Im wiecej chce sie od niej
oderwac tym wiecej mnie oplatuje.Nawet teraz bede musial po pobycie na forum
spedzic z nia ponad godzine w srodku nocy.
Zarty na bok-dlaczego "tesknie" za Lomza a moze za kilkoma tygodniami zycia
w Polsce np.w miescie moim gdzie ludzie mieli wiecej czasu,chodzili
pieszo,przygladali sie morzu lub niebu.Otoz dlatego ze tutaj nikt pieszo nie
idzie.Bo i gdzieby doszedl? Miasto jest bardzo rozlegle.Odleglosci 30-50 km
to wzasadzie blisko.Jezdzimy po tych autostradach,kazdy zamkniety w swoim
samochodzie jak ptak w klatce.Jedni maja te samochody wieksze a inni
mniejsze.Niektore z nich to prawie jak autobus.I siedzi w nim drobna kobieta
jadac z predkoscia 130 km/godz ,wiozac ze soba tone powietza ,a samochod pije
ta benzyne jak alkoholik.Od czasu do czasu zajezdza zatankowac benzyny czyli
wspomagac terrorystow arabskich.Wyglada ze powiedzenie Lennina ze kapitalista
sprzeda powroz na swoja szyje jest prawdziwe.Kraj w ktorym zyje nie moze
egzystowac bez arabskiej ropy.A arabowie moga bez nas .
Znowu strasza!Ze terrorysci napadna lada dzien a moze za miesiac albo rok itd.
Przestalem na to zwracac uwage -miom zmartwieniem jest aby dzisiaj wszystkie
wypisane czeki mialy pokrycie bo ludzie chca zyc a zycie kosztuje.W zasadzie
nie ogladam wiadomosci w tv,w zasadzie nie ogladam tv,w kinie tez nie
bywam,ksiazek nie czytam,tygodnikow tez nie itd.
Wszystko to robilem dawniej gdy pracowalem "na kogos".Teraz pracuje dla "siebie"
a nawet inni pracuja "dla" mnie.Czesto zastanawiam sie gdzie ja bylem gdy
Bozia rozumem dzielila? W pracy?
Brzozo tu nie chodzi o to ze ja potrzebuje tyle pieniedzy.To ze pracuje wcale
nie musi znaczyc ze zarabiam.Brzozo to jest ten wyscig szczurow,z ktorego
trudno znalesc wyjscie.Niektorzy w moim wieku ida na calosc-sprzedaja wszystko
wyprowadzaja sie na wyspy-wachac kwiatki.Przewaznie zle sie to konczy.Ja nawet
sprzedawac nie musze .Marzeniem moim jest zostac w domu na kilka dni.Ja nie
musze wyjezdzac na urlop-bo przestapiwszy prog mam lepiej niz w wielu kurortach
co moji europejscy przyjaciele powiedzieli mi podczas wizyt.
Faktycznie nie powinienem tego wyslac,bo mozna odebrac to jako przechwalki albo
placz,skomlenie szczeniaka w wieku srednim.
Wszystko powyzsze sprowadza sie do tego:
uwazaj czego sobie zyczysz!
Bede konczyl moja" terapie"
O ile mi odpiszesz napisz cos o sobie.Pozdrawiam cie cieplo z slonecznego....





Temat: Kundle
Rzeczy najstraszniejsze i najważniejsze
Gość portalu: Koyaan napisał(a):

> Polacy boją się Rosjan i Niemców, boją się Ameryki, boją się siły.

Ale najpierw ta dygresja. To ze strachu przed wzrastającą potęgą USA
Solidarność postanowiła zerwać ze słabnącą Rosją? Ale skoro Polska w latach 80-
tych bała się USA, a nie Rosji, to dlaczego teraz znów wg ciebie boi się Rosji?

> Nie mam monopolu na prawdę. Być może ktoś widzi więcej, zna rzeczy ważniejsze
> niż pokój, niż życie. Niech przemówi. Niech oświeci takich jak mnie

To moja główna intencja pisania na tym forum - oświecać maluczkich. O ile nie
podejmę się oświecić cię w sprawach polskich (twoje pragnienie obrażania
Polaków jest zbyt silne, abyś mógł cokolwiek w tej materii zrozumieć0, to mogę
oświecić cię w sprawach ogólniejszych.

Trzeba najpierw uświadomić sobie, że najgorsze co może zrobić człowiek
człowiekowi i naród narodowi jest ludobójstwo. Najważniejszą więc rzeczą w
kwestii polityki tym świecie jest zapobieganie ludobójstwu, gdyż wciąż jest ono
dokonywane w różnych miejscach świata. Najstraszniejsze ostatnio, głośne
przypadki ludobójstwa miały miejsce w:

Afganistanie, w którym talibowie mordowali masowo wszystkich przeciwników
politycznych, religijnych i obcoplemieńców

Iraku, gdzie wymordowano setki tysięcy Kurdów i innych przeciwników władz.

Ruandzie, kiedy Hutu zaatakowali Tutsich

Bośni, gdzie Serbowie mordowali masowo wszystkich przeciwników politycznych,
religijnych i obcoplemieńców

W USA, gdzie dokonano największego jednorazowego mordu w historii terroryzmu.

W Palestynie, gdzie od lat islamscy terroryści usiłują wymordować lub zepchnąć
do morza mieszkających tam Żydów.

Najważniejszą dla świata rzeczą jest likwidacja ośrodków i ludzi, którzy
inicjują ludobójstwo i podżegają do niego, nie mówiąc już o przywódcach i
wykonawcach. Najcenniejsi dla świata są więc ludzie, którzy mają odwagę
występować przeciwko ludobójcom i terrorystom, którzy nie przestraszyli się ich
pogróżek i ich zemsty, ala przeciwnie - rzucili im wyzwanie.

Zbrodniarze srodze się zawiedli, gdy po ataku na WTC Amerykanie nie dali się
zastraszyć, ale z jeszcze większą determinacją wystąpili przeciwko złu. Atak na
WTC podzielił świat na trzy obozy:

1. imperium zła, czyli ludzi, którzy jawnie opowiedzieli się po stronie
ludobójców i terrorystów.

2. tchórzy, którzy tak przestraszyli się ataku na WTC, że teraz ze strachu
krytykują USA, aby podlizać się terrorystom i nie zostać zaatakowanym

3. ludzi odważnych i szlachetnych, którzy nie bacząc na groźbę ludobójczego
zamachu, wspólnie z Ameryką walczą przeciwko złu



Temat: garesh otem -- w jakim to języku? Kto
Do zbalansowanego
Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

> Gość portalu: Tomek44 napisał(a):
>
> > Gość portalu: zbalansowany napisał(a):
> >
> > > Oj Tomku
> > >
> > > Mimo kpiarskiego tonu wypowiedzi zaczynam widziec wyrazne wplywy post
> ow
> > Fredzia
> > >
> > > a z dwoma Fredziami na forum nie wytrzymalbym dlugo.
> > > Z ta inicjatywa przeniesienia Palestynczykow do Australii musisz wyst
> apic
> > do
> > > jakiejs australijskiej placowki dyplomatycznej. Mimo calej sympatii d
> o
> > ciebie
> > > nie obiecuje pomocy.
> > > Poza tym wyraznie nie doceniasz sily politycznej tutejszych zielonych
> . Ta
> > wizja
> > >
> > > palestynczykow na kangurach doprowadzilaby tu do niezlych zamieszek
> > ulicznych,
> > > wiec w swoim podaniu o tym aspekcie ewentualnej migracji palestynczyk
> ow
> > lepiej
> > > nie wspominaj.
> >
> > A przepraszam, nie zrozumialem. Kto by tym zielonym przeszkadzal? Kangury,
>
> czy
> > Palestynczycy?
> > Nie bardzo chetnie zaminilbys sie z nami. Prawda? A przeciez Palestyne
> moznaby
> > bylo utworzyc daleko od centrum. Caly swiat pomagal by im w zagospodarowan
> iu
> i
> > budowie nowego panstwa. My rowniez. Dalibysmy z siebie wszystko, aby im by
> lo
> > dobrze i nie chcieli wracac. Australia jest ogromna i miejsca dla wszystki
> ch
> > wystarczy. To nie to co my. Taki cieniutki paseczek wzdluz morza.
> > Wiesz ile Australia zrobilaby dobrego dla ludzkosci. Konflikt swiatowy
> > zostalby zazegnany. Australia juz kiedys byla taka swoista pralka. Ilu
> > przestepcow nawrocila na prawidlowa droge? Popatrz na swoich ziomkow. Wysz
> li
> > na ludzi. W Australii jest widac, jakis dobry duch. Moze wiec warto sprobo
> wac.
> > Izraela nie proponuje ci budowac w Australii, bo my jestesmy nienawracalni
>
> jak
> > wiesz z historii.Zawsze bedziemy ten zly, parszywy narod. Nareszcie mam
> > wspolne zdanie z niektorymi forumowiczami. Nieprawdaz?
>
>
> Tomku
>
> Kangury i strudie w Australii to rzecz swieta; to takie tutejsze swiete
krowy.
> Wizja meczonych kagurow rozwscieczylaby wiekszosc.
>
> Lubie ten kraj, ma wiele dobrych stron, ale absolutnie mi nie przeszkadza
gdy
> ktos po nim "jezdzi" jezeli tylko nie plecie bzdur. Mysle ze zachowalem
swoja
> lojalnosc do Polski i tamtejsze sprawy bardziej mnie obchodza.
>
> W Australii moze rzeczywiscie jest jak to ujales "dobry duch", to takie
miejsce
>
> ze nawet Polacy z Zydami zyja spokojnie. Debilne wypowiedzi pseudopolitykow
z
> obu stron, co sporadycznie sie zdarza, nie sa w stanie tego zburzyc.
>
> W Australii mieszka cala masa zydow i swietnie sie ma, w co chyba nie
watpisz.
> Szkoda ze Australia to taki obwarzanek, w srodku tylko pustynia, bo
zeczywiscie
>
> mogloby tu mieszkac duzo wiecej ludzi.
>

Mialem kiedys rodzine w Australii. Daleka, bo bliska wymordowali ci ze zdjec
jakimi nas uraczyles. Oni sie uratowali, bo udalo im sie zwiac. Raz jeden
rozmawialem z moja ciocia. Dzisiaj jak czytam ciebie, to przypomnialem sobie
jej poglady. Ona tez miala chorobe skrajnej lewicy.Byla zbyt daleko, aby
ocenic rzeczywistosc izraelska. Umarla z ta choroba. Miala dzieci, ale ja
nawet nie wiem kto to jest? Moze to duch australijski powoduje, ze tam daleko,
wy tak myslicie? Moze jednak warto zrobic sobie wycieczke, do tego wybuchowego
kraju, aby choc troche sie wyleczyc?
Czsami odnosze wrazenie, ze nas (Izraelczykow, nie Zydow) nienawidzisz, tylko
probujesz to ukryc, bo jestes kulturalnym i dobrze wychowanym czlowiekiem.
Wiesz,wsrod najwiekszych zbrodniarzy hitlerowskich, byli gentlemani,dobrze
ulozeni mezczyzni, wrazliwi na muzyke i zwierzeta, a potwory w stosunku do
Zydow.
Nie bierz tego do siebie, ale pomysl o naszych odczuciach.



Temat: Czy brytyjski premier przetrwa starcie z Saddamem
Poszedl tytul - teraz reszta.
To byl wypadek przy pracy, nie zas aroganckie potraktowanie
rzeczowego pytania - post mi sie wypsknal. Nie wiem
jakich "mlodych" imamow pokazano w CNN, ale ten z hakiem dla
mnie juz mlody nie jest. Udalo sie go posadzic, jego adwokaci
zapewno beda sie odwolywac... Wsadza sie tez regularnie roznych
facetow z panstw ponoc islamskich za...terroryzm, tj. glownie za
sklady nielegalnej broni w chalupach tudziez - od czasu do
czasu - zaciukanie policjanta. Od jakis dwoch lat trwaja mini-
wojny rasowe w roznych miasteczkach Anglii Srodkowej, tudziez
sporadyczne akcje wigiliantow obu religii: to Muzulmanie zatluka
angielskiego studenta, to Narodowi Frontowcy zatluka jakiegos
brytyjskiego studenta pakistanskiego pochodzenia... Zaden
problem w porownaniu z...Irlandia Polnocna. Ludzie przywykli.
A teraz smiertelnie serio: jestem antropologiem kultury i socjo-
lingwistka; pracuje badawczo w "uczonej" kryminalistyce
(kulturowo-etniczne podloze okreslonych typow przestepstw
kryminalnych - zaiste ciekawe). I juz na innym forum ze dwa
miesiace temu podawalam wiele przykladow z zycia, dosc
drastycznych - z drugiej reki, od kolegow, bo ja sama "Asians"
nie badam, nie to "origin". Nie ulega watpliwosci, ze sprawa
mniejszosci muzulmanskiej w UK zaczyna sie wymykac spod
jakiejkolwiek kontroli, bo ...ich nawet nie mozna policzyc. W
ub. roku 100.000 zglosilo sie do wladz emigracyjnych jako
refugees, a przeciez wiadomo, ze ...to moze byc kropla w morzu.
Tworza oni spolecznosci zamkniete, nawet hermetycznie zamkniete,
czemu sprzyja takze...nieznajomosc lub slaba znajomosc jezyka.
Przestepczosc gospodarcza jest w tych "mafijkach" dosc wysoka -
o ile udaje sie ja uchwycic, ale niezbyt grozna, "przewaly"
podatkowe itp. O kryminalnych nie wiadomo, tj. wiadomo, ze
zalatwiaja na wlasna reke spory w ramach wlasnej gupy. I ze nikt
nie powiadamia policji, ktora - co najwyzej - gdzies jakiegos
trupa znajduje. Albanczycy z Kosowa wyspecjalizowali sie tu w
prostytucji (tj.streczycielstwie), podobnie jak Czeczenii w
Niemczech. Musza szmuglowac narkotyki, ale jakos ich na tym nie
zlapano - za drugs lapie sie Jamajczykow. Niemniej to margines,
bo i golym okiem widac, ze to oni w tym kraju pracuja jak
mroweczki za pare butow. Ciekawe jest tez ich parcie do
edukacji - oni ksztalca swoje dzieci, zarowno chlopcow jak i
dziewczynki, czesto kosztem wyrzeczen calej rodziny, na co
angielski "prolo" sie nie zdobedzie. I glod wlasnosci - robia
wszystko, by kupic dom - najpierw jeden, potem wiecej, bo o
kredyty hipoteczne, nawet na zakup domow pod wynajem, dosc latwo.
I tu wlasnie rzecz sie ma cala: Muzulmanie, dzieki poziomowi
wyksztalcenia i stanowi posiadania, sa stosunkowo od panstwa
niezalezni (juz tu kiedys mowilam: jesli lapy po "free money"
sie nie wyciaga, to sie nie tkwi jak Pilat w Credo w rzadowych
komputerach) moga tworzyc grupy nacisku i lobbies, bardzo wielu
z nich jest zwiazanych z labourzystami - i jako czlonkowie, i
jako sponsorzy (zabronione. I to byl - juz dawno - pierwszy
powod, dla ktorego Tony powinien sie podac do dymisji).
Szczesliwie wyglada na to, ze sa to ludzie bardzo
zeuropeizowani, ktorzy swej religii nie traktuja o wiele
powazniej, niz przecietny Bryt swoj anglikanizm. Ale - z reka na
sercu, jako niezly antropolog powiem: diabel ich tam wie...
To moze byc problem, mam wrazenie, ze siedzimy tu na bombie
zegarowej powaznych starc na tle socjalno-etniczym, ze ten zegar
w tej bombie sobie rytmicznie tyka. I ze musi kiedys nastapic ow
wybuch. Niemniej, nie moge za to Muzulmanow winic, ale
oblakancza "political correctness" labourzystow - o czym kiedy
indziej. W skrocie - ta polityka odwrocila do gory nogami ZDROWY
ROZSADEK.



Temat: Wojna wybuchnie w przyszłym tygodniu?
Do kazdego, kto ma ochote czytac...ratunku!!!!!
Dziendobry, no ja nie moge tego tak zostawic, zeby tak mi
adrenaline pompowac przez internet. Dlaczego jestes taka
okrutna Emilko? Co ja Ci zlego zrobilem?

Gość portalu: Emily napisał(a): Zle sobie wyobrazasz na temat feministek.
> Odysylam do Rosalind Miles! Feministki sa troche bardziej swiadome niz,
> powiedzmy, kobiety domowe i troche lepiej od nich wyksztalcone i dlatego maja
> nieco szersza perpektywe na wiele spraw dotyczacych zycia, smierci, milosci,
> historii, polityki.
1. ...przepraszam ale sie trzese ...
bardziej swiadome powiadasz? ...Tu morze slow nie mieszczacych sie w zadnym
slowniku i zadnym lanGUAGU...
Kobieto OPAMIETAJ SIE!!!!
...a czas mija ...
Jak tego co ponizejnie zrozumiesz i jak to Ci nie trafi do wyobrazni
to na tym forum
in capital letters po kazdym Twoim poscie, bede Ci ... no jeszcze nie wiem
co ... ale bardzo groznego pisal, zebys sie bala, zebys niemogla spac i
zeby Ci sie odechcialo rzadzic, a najlepiej, choc to poza moja sprawa
(wogole nie moja sprawa), zebys sie zakochala jak ... nie wiem co i zeby
Ci sie raz na zawsze odechcialo rzadzic.
Pisze jak do przyrodnika.
1. Rzady samic sa mozliwe w sytuacjach, gdy NIE ISTNIEJE zadne zagrozenie.
Dowod. Na bezludnych wyspach na pacyfiku i oceanie indyjskim gdzie nie ma
POWTARZAM N I E M A zadnego drapieznika rzadza samiczki, sa szare i bure
(jak te feministki), naotmiast samczyki sa sliczne (mowie o rajskich
ptaszkach), no tak sliczne ze dech zapiera. Samiczki nie robia nic tylko
k.sutra i jajka znosza, natomiast cala reszta, budowa domku (gniazdka)
arie milosne, troska a sliczne piorka, opieka nad potomstwem, zywienie
dzieci i ukochanej nalezy do samca.
2. Nigdzie nie ma tyle zagrozen i tyle drapiezcow co na afrykanskiej
sawannie. Krolem jej jest lew. Ciekawe dlaczego, no nie?
Kompletnie nic nie robi, nie poluje, nie dba o potomstwo, ma w d...
mieszkanie i opierunek, jedyne co od niechcenia go jeszcze rusza to
te potrzeby zon, ktore poluja, chowaja mlode, karmia dzieci i lwa
(wystarczy, ze leniwie zacznie sie zblizac do upolowanego papu i ...
jak piorun w d... wszystkie panie ..fru, a jak sie ociagaja to lew
nieznacznie unosi gorne wargi i ... juz nic wiecej nie musi).

Te dwa przyklady z zycia przyrody wziete, nie z ludzkiego rozumu tylko z
samej madrosci natury powinny spowodowac, ze sie ugryziesz w jezyczek
nastepnym razem, zanim powtorzysz swoja powyzsza opinie.
Prosze pamietaj, ze kazda zarozumialosc, niezaleznie od tego czy
dotyczy jednostki, czy calej plci - to nic ladnego.

> One po prostu dostrzegaja, ze meski sposob rozwiazywania
> konfliktow poprzez agresje byl historycznie destrukcujny i proponuja inne
> alternatywne rozwiazania.

> > PS. Ja mam bardzo przykre doswiadczenie z taka jedna co mowila, ze
> > "kobieta moze". A no moze, miec dwoje dzieci, meza i ... 4 zawody.

> co nie mogla? kobieta to moze, jesli mezczyzna parytetowo partycypuje we
> wszystkich obowiazkach rodzinnych. nie uwazasz? a gotowac umiesz?




Temat: Arabscy bandyci terroryzuja Krakow i Omara Faris
werw napisała:

> Robi mi się autentycznie niedobrze, kiedy czytam wypowiedzi araba Omara
> (używając jego stylistyki: "syjonisty żyda" itp.): otóż jest on aktywnym
> członkiem OWP ale z terroryzmem nie ma nic wspólnego. Chce porozumienia ale
łże
>
> jak najęty nawet co do powszechnie znanych i najbardziej znanych faktów.
Piecze
>
> chleb ale nie jest piekarzem. A watahy brudnych, prymitywnych i agresywnych
> arabskich bandytów, jakie zalewają Europe to architekci, lekarze i
inzynierowie
> .

No wlasnie, ja tez nie jestem w stanie tego zrozumiec. Biorac logicznie, ludzie
ci powinni osiedlac sie , przede wszystkim, w krajach o kulturze arabskiej, w
ktorych nie mieliby tylu problemow z integracja, o ktorej rzekomo "marza" i do
ktorej "tesknia": zadnych problem jezykowych, te same obyczaje i meczety.
Tylko jakas straszliwa rozpacz moglaby pchnac europejczykow do szukania "azylu"
w krajach arabskich.

Wielu z moich rodakow bierze wyglad zewnetrzny tych ludzi za "dowod" ich
integracji: bo to i krawat, i garnitur, i polska(czy szwedzka, niemiecka, itd)
zona, te same telefony mobilne w rece... Jesli by tak bylo, to rownie dobrze
mozna by twierdzic, ze Japonczycy to tacy europejczycy o skosnych oczach. Ale...
Ci sami Japonczycy po dluzszym pobycie na Zachodzie, po powrocie do Japonii
musza obowiazkowo przechodzic "kwarantanne", polegajaca na "odzachodnieniu". W
niektorych przypadkach okres tej dziwacznej dla nas "kwarantanny" wynosil 1
rok. Blahostka, nieprawdaz?

O ile islam zewnetrznie sie dopasowuje do cywilizacji do ktorej dotarl, to
wewnetrznie zywi do tej cywilizacji gleboki wstret i nienawisc. Po 25 latach
pobytu w Szwecji i z racji mojej pracy zmuszony jestem tych ludzi spotykac a
czasem nawet z nimi rozmawiac. Coz z tych rozmow wynika?

Wlasnie to, co powiedzialem wczesniej: z cala odpowiedzialnoscia twierdze, ze
nie spotkalem prawie zadnego muzulmanina, ktory nie uwazalby, ze jego kultura
jest o wiele wyzsza od szwedzkiej. "Zabawne", ze tego typu opinie wyglasza
zarowno prymitywny chlop z Kurdystanu, jak i wykasztalcony na szwedzkich
uczelniach lekarz czy naukowiec.

Co mozna pomyslec, np. o inzynierze, Persie, ktory po powrocie z Iranu
chichoczac opowiada, ze w Teheranie na ulicy, przechodzacy opodal mezczyzna
zaczyna bic zakutana w czarne szmaty kobiete a patrolujaca obok policja
obojetnie te pare mija? Spytalem go:"Co w tym smiesznego?" a on mi dalej
wyjasnial, ze to "tylko maz karal zone"...

Cala praca szacha Iranu, by Iranczykow bardziej ucywilizowac spalila na panewce-
wygral ciemny, sfanatyzowany motloch. Grecy po podbojach Aleksandra Wielkiego
siedzieli w Azji prawie 1000 lat(greckie krolestwa hellenistyczne) a coz
greckiego sie ostalo na tych terenach? Czy zakielkowala tam jakas mysl
filozoficzna na bazie Platona? Czy rozwinela sie jakas rzezba, zmienily
obyczaje?

Tylko co wczoraj obejrzalem "wywiad" szwedzkiej telewizji o "nastrojach w
Jordanii". Jak zwykle w takich przypadkach, "badano te nastroje" wsrod
arabskiej ulicy(w jakiej kawiarni), ktora stwierdzila, ze "celem Izraela jest
zagarniecie....Jordanii"... Ale czy "badania opinii" wsrod arabskiej "elity"
wykazalyby cos innego? Cytowalismy przeciez na Forum, nie raz i nie dwa,
wypowiedzi tej "elity", do ktorej zalicza sie przeciez i sam "piekarz" Omar.
I wszystkie ich opinie sa zgodne co do jednego: Izrael nalezy zniszczyc-
najlepiej "wrzucajac go do morza".
Pokrywanie tego glosno artykuowanego zadania ulicy i "elit"
arabskich "pragnieniem powstania niezaleznego palestynskiego panstwa", jest
tylko balonem dymnym, obliczonym na naiwnosc liberalnych europejskich politykow
i takiej samej-opinii publicznej.

Wielu europejczykow swietnie sobie zdaje sprawe z tego, ze front walki z
islamizacja i z samym Islamem przebiega wlasnie wzdluz granic Izraela i gdy on
padnie Europa sie nie utrzyma.

I aby proces ten przyspieszyc islamisci masowo sie w niej osiedlaja, wszedzie
tworzac komorki Al-Kaidy z polecenia Osma Bin-Ladena. Kto wie, czy wlasnie z
taka komorka nie mamy do czynienia w starym Krakowie?
(J)



Temat: Dana 33, Tomek + inni dyskutanci z Izraela
dana33 napisała:

> fredzio54 napisał:
>
> > Dla Dana i Tomka44
> >
> Bardzo mi się podoba wasza Dyskusja o Naszego Izraela.
> Każdy z was Przyjechał do Izraela na pewno bo:
> W Polsce byliście przez Polakami prześladowani albo nie
> mogliście w tym zacofanym Kraju Mieszkać w tym Brudzie
> smrodu bez Prespektiwy Prześladowani.....
>
> Wyobraz sobie, ze w Polsce ani nie bylam przesladowna
> przez Polakow, ani to nie byl taki zacofany kraj, nawet
> nie brudny, nie smierdzacy i do tego wtedy napewno
> perspektywami. Widzisz, Fredziu, czlowiek powinien umiec
> byc obiektywnym, takie sobie bluzganie nie zmieni faktow,
> a tylko umniejszy Ciebie. Nie mam najmniejszych
> watpliwosci, ze Polska za moich czasow byla krajem na
> wysokim poziomie kulturalnym i nawet jak technologia
> polska nie dorownywala technologii krajow zachodnich, to
> o zacofaniu mowy byc nie moze. Nie wiem, w jakim wieku Ty
> wyjechales z Polski, ale ja po maturze i historia,
> geografia i jezyk Polski bede znac zawsze lepiej niz
> inne. Nie widze najmniejszego powodu do wstydu, ze jestem
> w Polsce urodzona, mam tam przyjaciol do dzisiaj i nawet
> jesli spotykam sie z antysemityzmem, wcale nie mysle, ze
> KAZDY Polak nienawidzi Zydow. Natomiast jak widze, ze
> Polak bluzni na Zyda lub Zyd na Polaka ot tak sobie, bez
> zadnych podstaw, tylko i wylacznie w nadzieji, ze "ja mu
> pokaze", nu, Fredzio, zal mi was obu. Pokazujecie, ze
> jestescie ludzmi i o malym sercu i jeszcze mniejszym
> rozumie. I nawet, jak jakis Polak wyrzadzil Ci krzywde,
> to wcale nie znaczy ze wszyscy by to zrobili i to tez
> nie znaczy, ze masz prawo obrazac tego czlowieka
> wulgarnosciami. A Mazowsze, to sklada sie z Polakow, wiesz?
> A co do Niemcow, to tak nastepne 200 lat bedziesz to
> wyciagal? Nawet jak taki Niemiec urodzil sie po 1945? A
> od kiedy to dzieci odpowiadaja za czyny rodzicow? A
> wogole to Hitler nie byl Niemcem, tylko Austriakiem. I
> jesli nie wiesz, to chetnie Cie poinformuje, ze Niemcy i
> Austria, oprocz Eichmanna i Hitlera, wydaly takich ludzi,
> jak Bach, Goethe, Heine, Nitsche, Beethoven, Mendelsohn,
> Mozart, Wagner, Marlene Dietrich, Karajan, Roentgen,
> Robert Koch, Theodor Mann, Einstein, Feuchtwanger i
> jeszcze dzisiatki innych...... wiem, wiem, paru z nich
> bylo rowniez Zydami.... Dlaczego zamiast patrzec w
> przyszlosc, zamiast starac sie o dobre stosunki z ludzmi,
> zuzywasz swoja energie na sianie prowokacji, wulgarny
> jezyk i nienawisc? Przeciez to wraca do Ciebie jak
> bumerang! Naprawde idziesz wieczorem spac zadowolny z
> siebie i z tego co tego dnia osiagnales?
>
Moja Droga
Czytałem chętnie twoja wrażenia o twojej Polskę, wyjechałem( niz Wypędzony) z
polska w wieki szkolnym
Pierwsza Klasa od Raju do Natanii nad Morzem.
Moja Pamieci z Polska byli „ Ty Żydzie... „ „ Ty skrzyżowałaś naszego
Pana „ „ Żydzie do palestyny „
W Izraelu nauczyłem się ze Goje skrzyżowali tego Żyda z Nazaretu. Nareszcie
jestem w moim
Kraju wolny nawet ze musze się przed Arabstwo bronić.

Te Szare Kamienicy i krzywe chodniki się nie zmienili, myślałem ze po 89 Polacy
się zmienili ale jak paczę się na
Forum oczewiscie nie ! może Pokolenie Niewolników zatruty Komuny poczebne
następne 40 lat aby
Dostać sie do wolnego Narodu
Odwiedzam Polskę 4-5 w Rocku i Obserwuje Polskę jako Izraelczyk nie Nowy/Stary
emigrant.

A co do Niemców się nie Zmienili te Maski Gazowe co mi mamy są Niemieckie a
Gaz jest u Saadama od Niemcow jakie 80 Firmy chetnie dla niego Pracowali
Deutsche sind ein Volk von Dichter Denker und Henker !

Miłości mam do tych co mnie szanują i daja mi Prawe Zyc i jest tak malo Gojow
szczegulnie w Europie !
Byłem razem z generałem Szronem i on mnie nauczył
Goj nie będzie cię nigdy nie kochał ale dasz mu w Pisk będzie cię respektował,
to nie jest grzecznie
Ale Praktycznie.




Temat: Wąsy a Śląskie obyczaje
Gość portalu: Śląskofil napisał(a):

> rico-chorzow napisał:
>
> > Sląskofil myśli tak o Sląsku/Slązakach,on jest następnym wydaniem Gorola
> 7
> > jednak o innym intelekcie,jeden rok szkolny dłużej odwiedził 3-klasową
> > szkołę,ja doceniam szczere wypowiedzi.
>
>
> Szanowny Panie Rico-Chorzow,
>
> tak jak obyczaje regionalne, moją ciekawość budzi ta wszechobecna niechęć i
> wrogość do ludzi jaką widzę na Śląsku. Nie znamy się, nie ubliżyłemm Panu,
> Panie Rico-Chorzów, a Pan zwyczajnie obraża mnie, przy okazji używająć tego
> tajemniczego słowa na litere G, ktorego na Śląsku używa się w stosunku do
tych,
>
> ktorych się nie lubi.
>
> Jak widzę na tym forum i na ulicy też, gorole to np. dla katowiczan
mieszkańcy
> pobliskiego Sosnowca, co jak mniemam wiąże się z niechęcia z czasów zaborów.
>
> Ale słyszałem też z ust chorzowian, ze w Katowicach mieszkają 'same gorole',
z
> ust zabrzan - ze w Chorzowie 'jest kupa goroli'. W Mikołowie mówią, że 'Tychy
> to gorole'. Każdy widzi obcych już za rogiem.
>
> Na tej podstawie rozumiem, że przeciętny Ślązak to człowiek ze swojego
> niewielkiego plemienia, otoczony przez morze 'goroli', czyli straszliwych
> niecywilizowanych bestii które chcą zniszczyć totemy jego przodków i pożreć
> jego plemię w całości.
>
> Celowo piszę w sposób nieco ironiczny, bo chodzi mi o to skojarzenie z
> zachowaniami niektorych plemion papuaskich. Czy i Pan, Panie Rico-Chorzow,
taką
>
> postawe wobec świata wyraża?
>
> Dlaczego jeśli poproszę dajmy na to w Radzionkowie o bułke to zawsze dostaję
> gorszą niż jeśli poproszę o żymła? Tak wyobrażacie sobie cywilizowany region?
> Może tak chcecie przyciągnąć turystów, inwestorów? A może to sprawi, że
polubią
>
> Was inni? Na przykład Bawarczycy? Kakowianie? Czesi?
>
> Polubiłby Pan, Panie Rico-Chorzow, takie ponure plemie, które jest w stanie
> wojny z plemionami mieszkającymi po drugiej stronie ulicy i w ogole z całym
> światem?
>
> Może dlatego okręg katowicki, ktory urbanistycznie jest jednym wielkim
miastem
> to w umysłowości jego mieszkańców mnóstwo małych miasteczek (nie wiem gdzie
> kończą się Katowice i zaczyna Chorzów i do kogo należy Park), podzielonych na
> mnóstwo małych wsi (jak Ruda Śląska), ktore nie umieją się ze soba dogadać i
> wietrzą 'gorola' wszedzie?

Witam Panie Sląskofilu,

jeżeli ma pan konkretne pytania,proszę bardzo z pewnością otrzyma Pan tutaj
odpowiedźi,tylko proszę nie pytać o "wąsik",ten kojarzy się z kimś innym i
prowokacją.Nie będę komentował całego pańskiego postu,co do totemów
śląskich,dużo zostało zniszczonych,zbestrzeszczonyny czy po prostu
przemalowanych,może stąd ta niechęć czy nawet wrogość Slązaków do TYCH obcych.




Temat: BUSH:POLSKA_I_AMERYKA_BUDUJA-NOWY_POKOJ_NA_STARYM_
BUSH:POLSKA_I_AMERYKA_BUDUJA-NOWY_POKOJ_NA_STARYM_
Polski jezyk musi byc bardzo populary wsrod obcokrajowcow, gdyz na forum
swiat zazarcie dyskutuje sie zagadnienia swiatowej polityki nie zwiazane z
sprawami mojej Ojczyzny. Sam wdaje sie w takie dyskusje od czasu do czasu ale
idiotyczne skupienie praktycznie wszystkich watkow na sprawy konfliktu na
bliskim wschodzie zaczyna mi mierzic.

A WLASNIE DZISIAJ AMERYKANSKA STOLICA WYDEKOROWANA BYLA POLSKIMI FLAGAMI NA
CZESC WIZYTUJACEGO STANY PREZYDENTA POLSKI. WYGLADA NA TO, ZE ZAROWNO
WIEKSZOSC SYMPATYKOW IZRAELA JAK I ANTYSEMICI PRAGNACY ODBUDOWAC OSWIECIM
(CHYBA JUZ NIE NA TERENIE POLSKI) NIE SA ZAINTERESOWANI W TYM WAZNYM
WYDAZENIU SWIATOWYM. A PRZYNAJMNIEJ Z PERSPEKTYWY AMERYKANSKIEJ BYLO TO
WYJATKOWE WYDAZENIE. JEST TO TYLKO DRUGI WYPADEK W CZASIE PREZYDENTURY GEORGA
BUSHA KIEDY GLOWA INNEGO PANSTWA WIZYTUJACEGO STOLICE AMERYKI JEST
PODEJMOWANA TAKIMI HONORAMI. ANI PREZYDEN FRANCJI "CZYRAK" ANI PREMIER KANADY
CHRETIEN ANI ZADEN INNY POLITYK Z WYJATKIEM PREZYDENTA MEKSYKU FOXA NIE BYL
TAK PODEJMOWANY SALUTEM ARMATNIM Z POMPA ZASTRZEZONA NAJBLIZSZEMU
PRZYJACIELOWI.
Na prezydenta Kwasniewskiego nie glosowalem i moje polityczne sympatie leza w
innych opcjach niz z ktorych wywodzi sie prezydent. Ale jestem pewien,
ogromna wiekszosc moich rodakow (co potwierdzily badania Polskiej opiniji
publicznej) zgodza sie z nim kiedy majac na mysli przyjazn Polsko-Amerykanska
stwierdzil:"Nigdy nie laczylo nas tak wiele i jeszcze nigdy z tych wiezi tak
wiele nie wynikalo". Wiem, ze szlag trafi sierotki po komunie myjace dzis
kible kiedy uslysza slowa prezydenta Polski: "11 wrzesnia wszyscy Polacy
stali sie Nowojorczykami". Tak to prawda, bo trudno polskojezyczne scierwa
wiwatujace na widok masakryw WTC nazywac "Polakami".

Sprobuje wiec wycenic potencjal kozysci jakie ta wizyta przyniesie Polsce.
Jest to spodkanie wyprubowanych starych przyjaciol. Tylko slepi na historie i
zatruci cynizmem moga tego nie widziec. Ale PRZYJACIEL to nie tatus czy
mamusia rozdajace czekoladki szczegolnie teraz kiedy wybilismy sie na
niepodleglosc (a jedynym krajem ktory nam w tym pomogl byla Ameryka). Wartosc
naszej przyjazni w XXI wieku zsumowal prezydent Bush w slowach: POLSKA I
AMERYKA BUDUJA NOWY POKOJ NA STARYM KONTYNENCIE. Po straszliwej I Wojnie
Swiatowej prezydent Wilson powiedzial europejskim politykierom w Wersalu, ze
nie moga nawet myslec o nowym ladzie w Europie bez Polski z dostepem do
morza. Powstanie zadnego innego kraju nie bylo warunkiem Amerykanskiej zgody.
Wiem ze zdanie prezydenta Busha o Polsko-Amerykanskim sprzymierzu wywola
protesty w Unji o okrzyki o "Trojanskim Koniu". Polska byla jest i
bedzie "Trojanskim Koniem" w Europie ale nie Ameryki ale tej pieknej Pani z
pochodnia wolnosci, witajacej przybyszow do Nowego Swiata.



Temat: George Bush: Żadnych złudzeń
Nie wiem czy wszyscy goście portalu zdają sobie
> > sprawę, że Europa jest od arabskiej ropy uzależniona
> > NIEPORÓWNANIE BARDZIEJ niż Ameryka, która ma inne źródła
> > zaopatrzenia.
>
> Masz na ten temat jakies dane (cyfry, szacunki?) Bo slyszalem wiele opinii ze
> jest odwrotnie - ameryka co prawda ma zloza, ale europa tez (Norwegia!) a
> amerykanska gospodarka znacznie bardziej zalezy od dostaw taniej ropy.
>
> Pozdrawiam
> Marcin (marcinsz@yahoo.com)

Część Marcin
Obecnie zasoby naftowe Ameryki północnej oblicza się na 55 mld baryłek, zasoby
Ameryki Środkowej i Południowej na 89 mld, co razem daje 144 mld baryłek.
Zasoby Europy Zachodniej wynoszą tylko 18,8 mld baryłek i są na wyczerpaniu.
Możnaby ewentualnie do tego doliczyć zasoby krajów byłego ZSRR – 59 mld
baryłek, ale, po pierwsze, nawet wtedy uzyskujemy zaledwie 77,8 mld baryłek,
zatem połowę tego, co ma kontynent amerykański, po drugie, pojawia się pytanie
na ile złoża byłego ZSRR są dla Europy rzeczywiście dostępne. O Amerykę jestem
spokojny. Niezależnie od wszystkich harców Chaveza w Wenezueli, czy lewackich
partyzantów w Kolumbii, USA w razie czego będą umiały wywrzeć na te kraje
odpowiednią presję i Wenezuela raczej trwale kurków z ropą Ameryce nie zdoła
zakręcić. (Sam twierdzisz, że USA traktują ten region jak kolonię, co ja uważam
za lekką przesadę, ale nie będę się kłócić o niuanse.) Czy Europa potrafiłaby w
razie czego podobną presję wywrzeć na Rosję? No, ja śmiem wątpić.
Ponadto amerykańskie koncerny naftowe wydają mi się, ogólnie rzecz biorąc,
bardziej operatywne w szukaniu dostępu do nowych źródeł ropy, niż ich
konkurenci europejscy. Dobrym przykładem jest właśnie były ZSRR. To blisko nas.
Na logikę w basenie Morza Kaspijskiego powinny niepodzielnie królować koncerny
europejskie. No i są tam, np. British Petroleum tam jest (dobre i to), ale rolę
odgrywają poślednią. Pierwsze skrzypce gra tam natomiast amerykański
ChevronTexaco.
Amerykanie, jak się zdaje lepiej od nas pojęli, że muszą się uniezależnić od
ropy arabskiej. W Afganistanie niemal równocześnie z żołnierzami pojawili się
biznesmeni. Odkurzyli prastary projekt budowy rurociągu łączącego złoża w
Turkmenistanie z pakistańskim portem Karaczi, przez terytorium właśnie
Afganistanu. Po wygraniu wojny negocjacje ruszyły pełną parą. Premier Karzaj
gorąco poparł projekt, nie tylko dlatego, że jest amerykańską marionetką, ale
przede wszystkim dlatego, że rozumie, jak bardzo pieniądze z tranzytu ropy
przydadzą się jego krajowi. Tu głównym rozgrywającym ma być, dla odmiany,
amerykański Unocal. Europejczyków przy tym interesie stulecia ani widu, ani
słychu.
Oceny różnych naszych domorosłych cyników, jakoby USA prowadziły wojnę w
Afganistanie wyłącznie dla ropy są oczywiście kolosalnym uproszczeniem. Tym nie
mniej, trzeba przyznać, że amerykański rząd i amerykański biznes na ogół
potrafią bardzo sprawnie współpracować w realizacji wspólnych interesów i jest
to umiejętność godna pozazdroszczenia.
Masz rację, że dane można interpretować różnie. Trzeba by wziąć pod uwagę fakt,
że amerykańska gospodarka jest en bloc mniej energooszczędna od europejskiej.
Więcej tej ropy na głowę mieszkańca Amerykanie zużywają. Z drugiej strony
znacznie mniej tych mieszkańców mają niż zjednoczona Europa. Inny ważny czynnik
to fakt, że np. ropa wenezuelska jest bardzo droga, nieporównanie droższa od
arabskiej. Tu bowiem w grę wchodzą nie tylko koszty wydobycia, ale i
oczyszczenia. To chyba najbardziej zanieczyszczona ropa na świecie.
Wszystko to prawda i wiele się o tym pisze. Ale czy czynniki te wystarczą by
uznać USA za bardziej uzależnione od bliskowschodniej ropy od nas? Nie sądzę.
Jednak ta różnica potencjałów między amerykańskimi 144 mld, a naszymi 18,8 mld
baryłek, jest ogromna. Dlatego z takim naciskiem dopominam się, żeby, jeśli już
dojdzie do wojny z Irakiem, Europejczycy nie patrzyli tylko jak ładnie
Amerykanom wszystko idzie, ale spróbowali coś dla siebie przy tej okazji ugrać.
Możemy się na tym forum stroić w piórka bezinteresownych autorytetów moralnych,
sędziów Ameryki, czystych jako te lilie białe, i w ogóle będących ponad
wszelkie prozaiczne ekonomiczne sprawy, ale ja mam na uniwersytet trochę za
daleko, by codziennie dojeżdżać nań rowerem.
Pozdrawiam
Aha, a przy okazji, muszę szczerze przeprosić p. Justynę. Nie mam pojęcia jak
to się stało, że w poprzednim poście nazwałem ją Sylwią i to kilka razy pod
rząd. Głupio mi, bo krytykuję ją za pomyłki, a sam proszę, jak się mylę.
Przyganiał kocioł garnkowi a sam... Niniejszym chowam uszy po sobie i idę spać.




Temat: ZIMA NA BLISKIM WSCHODZIE
5 ZIMA NA BLISKIM WSCHODZIE
19 GRUDNIA – NIEDZIELA
Wstajemy późno i leniwie szykuję się do wyjścia. Jeszcze zjadam jakiegoś
sandwicza z któregoś fastfooda na ulicy Bliss i idę na przystanek mojego
ulubionego autobusu nr 13. Wsiadam i tym razem dojeżdżam do Szetili bez
żadnych dodatkowych atrakcji – a więc autobusy te nie psują się zawsze, lecz
tylko na przywitanie, na mój pierwszy przejazd.

Wchodzę do Szetili. Byłam już w innej części tego obozu 2 lata temu. Cieszę
się, że nie było mnie tutaj 22 lat wcześniej. Nazwy Sabra i Szetila trafiły
wówczas do świadomości tak wielu, a jednak świat nie reagował na trwającą
masakrę uchodźców palestyńskich, gdy mordowano cywilów, kobiety, starców,
dzieci. Lecz nowe kobiety i dzieci żyją tutaj, a starcy pamiętają, co działo
się dwie dekady temu. Żyją, lecz pamiętają o śmierci – np. poprzez wiszące w
domach portrety zmarłych. Przypominam sobie spotkanego dwa lata wcześniej
mojego rówieśnika, może kilka miesięcy ode mnie starszego, który przeżył jako
malutki chłopczyk masakrę, przeżył wtulony w pierś zamordowanego ojca, który
tułał się po domach dziecka, lecz który obecnie – choć nie zapomniał – potrafi
się cieszyć z życia, mieć ambicje i cele.

Ci ludzie nadal tam żyją. Przeszłość była, teraźniejszość trwa, przyszłość
nadejdzie. I choć o przeszłości nie da się zapomnieć, trzeba troszczyć się o
teraźniejszość i zaplanować przyszłość. Obecnie w Szetili mieszka ok. 13
tysięcy zarejestrowanych uchodźców, lecz ze względu na otwarty charakter obozu
zamieszkuje tu też sporo innej biedoty – Libańczycy, Syryjczycy, Irakijczycy i
inni. Obóz został założony w 1949 r. przez Międzynarodowy Komitet Czerwonego
Krzyża.

Wchodzę do obozu i widzę zrujnowane budowle, z śladami kul, pocisków, stojące
nadal po dwóch dekadach od strasznych wydarzeń, jak pomnik ofiar, który
krzyczy „nie zapomnijcie o nas”. Poniżej w gruzach między walającymi się
śmieciami – a gdzieżby indziej – bawią się dzieci. Niewinne, skazane omylnie na
życie w takich warunkach. A warunki w tym obozie są wyjątkowo złe. Baraki są
przepełnione, wilgotne, dachy przeciekają. Brakuje kanalizacji, więc ścieki
płyną wgłębieniami pośrodku uliczek, znów tak wąskich, że światło tu nie
dociera. Woda w obozie jest niezdatna do picia.

Ludzie witają mnie na uliczkach, serdecznie pozdrawiają. Zaczynam rozmowę z
chłopcem, który jest studentem na Uniwersytecie Islamskim. Rozmowa trwa długo i
mnie męczy, bowiem chłopak próbuje mnie nawracać na islam, a mi się nie chce
prowadzić sporów religijnych.

Wychodzę z uliczek obozowych i łapię busik na dworzec Cola, a stamtąd kolejny
na Hamrę. Wracam do hotelu. Troszkę odpoczywam, a następnie wychodzę do kafejki
internetowej (3000 LL, czyli 2$ za godzinę), gdzie odpisuję na wszelkie maile,
rozmawiam przez gg z mamą i zaglądam na forum. Odpowiadam na maila Karima –
mojego kolegi Libańczyka, z którym sporo korespondowaliśmy internetowo, podaję
mu, w którym hotelu i pokoju mieszkamy – wraz z numerem telefonu do hotelu.

Jak wracam do hotelu D&T już tam są. Opowiadamy sobie, jak spędziliśmy ten
dzień, gdy dzwoni Karim. Umawiamy się, że się dzisiaj spotkamy. Podjeżdża pod
nasz hotel wypasionym czarnym mercedesem o wypolerowanej karoserii. Sam też
jest wymuskany. Jedziemy (w czwórkę: ja, Dunia, Tomek i Karim) do Ashrafiyyi do
kawiarni, gdzie ja z Dunią decydujemy się na lody, Tomek na piwo (które zresztą
wylewa na siebie i na stół), a Karim sączy jakąś kawusię. Karim należy do
bananowej młodzieży. Właśnie kończy studia na prestiżowej uczelni, ale już
wcześniej dostał w prezencie od tatusia dobrze prosperującą firmę importującą
do Libanu mięso z Ameryki Południowej i innych rejonów świata. W portfelu ma
dowody rejestracyjne czterech autek: spotkanego już Mercedesa, BMW i jeszcze
dwóch innych, których nie byłam łaskawa zapamiętać. Ma nienaganne maniery przy
stole, siedzi wyprostowany, wręcz nieco sztywny. Jest elokwentny, wygadany na
każdy temat, lecz jednocześnie z jego wypowiedzi czuć wyższość. Opowiada o
swoim domku w górach i drugim nad brzegiem morza. Ale ja i tak czuję się od
niego szczęśliwsza. W każdym razie zaprasza nas na wyprawianą w dzień następny
u niego w domu przedświąteczną kolację. Mieliśmy już jutro wyruszyć na
południe, ale postanawiamy wstrzymać nasz wyjazd o jeden dzień i wziąć udział w
tej imprezce. Karim zwraca nam uwagę, że powinniśmy się ładnie ubrać. Jest już
późno – ok. godz. 2 w nocy – gdy Karim odwozi nas do hotelu.

Bejrut




Temat: Wspólny Śląsk
bolek5 napisał:

> Witam!
>
> Przede wszystkim pragnę Pana zapewnić, że nie mam nic przeciwko pisaniu o
> bohaterstwie żołnierzy Wehrmachtu. Na wojnie jak na wojnie - jednego dnia
daje
> się dowody nadzwyczajnego męstwa, drugiego rozstrzeliwuje się cywili. Nie ma
> niczego złego w mówieniu o obu stronach medalu, jeżeli tylko potrafi się
> utrzymać właściwe proporcje. Przyznaję też Panu rację w kwestii hasła "Arbeit
> macht Frei". Rzeczywiście - w polskich uszach ma ono wybitnie jednoznaczną
> konotację, której przedstawiciel innej nacji nie zrozumie i nie ma go co do
> tego zmuszać.
Dziękuję.

>Z niekłamaną ciekawością chciałbym natomiast Pana zapytać o
> szczegóły polskich zbrodni wojennych na ludności Hiszpanii. Wiem, że
> napoleońska okupacja tego kraju była wyjątkowo okrutna, ale polski garnizon
> liczył tam sobie ok. 8000 ludzi - kropla w morzu francuskiej armii. Nie
> myślałem do tej pory, że polscy żołnierze zdołali zrobić tam coś znaczącego,
> wyjąwszy Samosierrę. Bo chyba nie chlapnął Pan tego sobie ot tak - na
> zasadzie: "były tam zbrodnie i byli Polacy, więc wszystko jasne"? ;).
Wiem o kontyngencie polskim na Dominikanie (wprawdzie niewielkim, chyba około
dwustu żołnierzy), który wsławił się pacyfikacją miejscowej ludności. Dane
znalazłem wśród polskich historyków wraz z ubolewaniem, że zólnierze ci
wykonywali tę pacyfikację pod sztandarem "za wolność waszą i naszą".
Dokładniejszych danych nie mogę dziś przedstawić.

> Bardzo
> mnie też ciekawi, jakie nowo odkryte fakty skłaniają Pana do postawienia
> postulatu "nowego spojrzenia na historię II-iej wojny" i na czym ta nowość
> miałaby polegać.
Nie chodzi mi o nowe dane, czy nowoodkryte fakty, a o przyzwoitość. Porównując
wszystkich Niemców do bestii można udowodnić sobie potrzebę prowadzenia tej
wojny (wiem, była to wojna obronna), ale nie należy zapominać o tym co działo
się za linią frontu w 1945 roku na "ziemiach odzyskanych". To była zemsta na
ludności cywilnej.

> Wreszcie byłbym wielce wdzięczny za wyjaśnienie mi co ma Pan
> na myśli pisząc o konieczności "rozliczenia krzywd", które dotąd nie
nastąpiło?
Przyglądając się temu forum mam wrażenie, że wszystkiemu są winni Niemcy
(łącznie z tym, że dziś na większości terytorium Prus znajduje się III RP). To
chyba mijanie się z prawdą.
A co do mitu "z szabelką na czołgi" to zdaję sobie sprawę, że był to chwyt
propagandowy, ale niestety skuteczny. To, że inne nacje uważają tego typu
zachowanie za głupotę nic nie znaczy. Ważne jest to, że Polacy (część) uważają
takie zachowanie za bohaterstwo.
Pozdrawiam
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • amed.keep.pl



  • Strona 3 z 3 • Zostało znalezionych 158 wypowiedzi • 1, 2, 3